Niedzielny (18 lutego) mecz nie przyniósł biało-niebieskim upragnionych punktów. Spotkanie z zespołem z Lublina przebiegało w znacznej mierze pod dyktando gości. Choć gospodarzom udało się złapać drugi oddech – i wygrać w trzecim secie – to sił wystarczyło jedynie na to skromne osiągnięcie. LUK Lublin wywiózł trzy punkty.
Skład pierwszej szóstki pokazał, że trener Dominik Kwapisiewicz chwyta się wszystkiego, by odwrócić niekorzystny bilans spotkań swoich podopiecznych. Ale zmiany nie dały spodziewanego efektu, może nie było to możliwe, gdyż lublinianie lokują się zdecydowanie wyżej w tabeli PlusLigi. I choć w pierwszej odsłonie udało się gospodarzom w końcówce dogonić rywali, to od stanu 20:20 zdobyli już tylko jeden punkt, LUK cztery i w ten sposób zwyciężył. W drugim secie biało-niebieskim gra zupełnie nie wychodziła, uzyskali raptem 15 punktów. Wydawało się, że losy meczu przypieczętuje trzecia odsłona, ale wówczas niespodziewanie zawodnicy Ślepska chwycili wiatr w żagle – lepsza zagrywka, skuteczniejsza obrona oraz atak dały im nadzieję na zmianę losów spotkania. Niestety, w czwartym secie goście sprowadzili biało-niebieskich i ich kibiców na ziemię. Trener Kwapisiewicz szybko wykorzystał oba czasy, bo wynik 0:4, a potem 1:8 był frustrujący. Suwalczanie zaczęli punktować, ale nie udało im się odrobić tej sporej różnicy. Kolejny mecz zakończył się przegraną Ślepska.
W tej chwili podopieczni Dominika Kwapisiewicza zajmują dwunastą lokatę w tabeli PlusLigi. Za tydzień czeka ich mecz wyjazdowy – spotkanie z Treflem Gdańsk, które zaplanowano na 25 lutego, na godzinę 17.30.
MVP: Alexandre Ferreira
Ślepsk Malow Suwałki – Bogdanka LUK Lublin 1:3 (-21, -15, 23, -17)
Fotografie w postaci pokazu slajdów: Wojciech Otłowski











