Reklama

Hałas niejedno ma imię. W Sejnach o pejzażu akustycznym i ekologii dźwięku

Data:

- Reklama -

Hałas jest sprawą bardzo indywidualną. Niektórym przeszkadzają decybele, innym – pianie koguta o poranku lub okrzyki dzieci na przedszkolnym placu zabaw. Z tą może różnicą, że pisemną skargę na sąsiada trudno porównać do polewania maluchów wodą z ogrodowego węża, co miało miejsce we Wrocławiu. W coraz bardziej zanieczyszczonym środowisku dźwiękowym, ekologia akustyczna staje się kluczowym obszarem badań, poszukującym odpowiedzi na pytanie, jak hałas wpływa na życie na naszej planecie. O tym, czym jest ta dziedzina opowiadał w Sejnach dr Robert Losiak, filozof i muzykolog z Instytutu Muzykologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Fot. Niebywałe Suwałki

Tym, co niegdyś było zarezerwowane dla nielicznych entuzjastów, teraz, dzięki postępom w dziedzinie badań i wzrostowi świadomości społecznej, interesuje się coraz więcej osób. Ekologia akustyczna, koncentrująca się na zrozumieniu i zarządzaniu pejzażami dźwiękowymi — czy to naturalnymi, czy stworzonymi przez człowieka — oraz ich wpływem na środowisko, zdobywa na znaczeniu i promuje koncepcje takie jak „czyszczenie uszu” oraz ochrona pejzażu przed dominacją hałasu.

Na początku swojego wystąpienia, dr. Losiak przedstawił koncept pejzażu dźwiękowego, zwracając uwagę na to, jak różne miejsca mają swoje unikalne brzmienia. „Pejzaż dźwiękowy to coś więcej niż tylko dźwięki otoczenia” powiedział dr Losiak, zwracając przy tym uwagę na konieczność łączenia różnych zmysłów w doświadczeniu słuchania: „Na początku swojej pracy sądziłem, że trzeba wyłączać inne zmysły ze słuchania, ale teraz wiem, że integracja zmysłów jest kluczowa dla pełnego odbioru pejzażu dźwiękowego.

Obecność muzykologa w Sejnach związana jest z cyklem spotkań w Pracowni Muzyki Miejsca, którą prowadzi Michał Moniuszko. Jeden z efektów projektu sejneńskiego „Pogranicza” stanowić ma stworzenie mapy dźwiękowej otwartej dla mieszkańców, która pozwoli użytkownikom na interaktywną podróż dźwiękową po Sejnach. Ta innowacyjna aplikacja, oparta na mapie satelitarnej, umożliwi odkrycie dźwięków charakterystycznych dla różnych miejsc w mieście. To nie tylko sposób na eksplorację dźwiękowego krajobrazu Sejn, ale także na skupienie się na samym dźwięku, co w dzisiejszej kulturze obrazkowej może być ukojeniem dla zmysłów.

Na zdj. Michał Moniuszko i dr Robert Losiak.

Pisaliśmy o tym w maju – więcej informacji w artykule poniżej:

Muzyka Miejsca Sejny: Dźwięki miasta, spotkania i koncerty

Tematyka pejzażu dźwiękowego to element badań Roberta Losiaka. Muzykolog swoje badania rozpoczął 20 lat temu. Zainspirowany pracami Raymonda Schafera, który prowadził badania nad pejzażem dźwiękowym w Kanadzie, Losiak zauważył, że w Polsce temat ten był wtedy zupełnie nieznany. „Gnębiło mnie to, że muzykologia jest niszową, elitarną społecznie dziedziną i nie ma dużego oddziaływania. Chciałem, żeby to, co robię, miało przełożenie w przestrzeni społecznej. Zawsze byłem wrażliwy na kwestie hałasu i ciszy” wyjaśnił.

Podczas spotkania dr Robert Losiak zwrócił uwagę na pojęcie wspólnoty fonicznej i znaczenie dźwięków w tworzeniu kultury. „Dźwięki dzwonu oznajmiają nie tylko mszę – wyznaczają one porę dnia i mają symboliczne znaczenie w różnych sytuacjach, np. alarmują” mówił. Przypomniał także o dyskusji sprzed dwóch lat, dotyczącej użycia syren alarmowych na uczczenie powstania warszawskiego, co wzbudziło kontrowersje w kontekście uchodźców z Ukrainy.

Dr Losiak opowiedział także o swoich badaniach nad pejzażem dźwiękowym Wrocławia, które trwały cztery lata. Zwrócił uwagę na hejnał Wrocławia, który jest mało znany, mimo że ma duże znaczenie historyczne i kulturowe. „Hejnał wykonuje na żywo jazzman – co tydzień w niedzielę o 12. Mało kto wie o wrocławskim hejnale, a przecież jest to ważny element dźwiękowego dziedzictwa miasta” podkreślił.

Ważną częścią spotkania było podkreślenie, w jaki sposób dźwięki kształtują nasze wspomnienia i doświadczenia. Doświadczeniem negatywnym w tym kontekście może być hałas – coraz częściej związany nie tylko z postępem technicznym, urbanizacją, ale też zwiększeniem wrażliwości na dźwięki u poszczególnych osób. Na mizofonię (nadwrażliwość na dźwięki) uskarża się coraz więcej ludzi. Zachowanie równowagi, docenienie ciszy będzie miało kolosalne znaczenie w kolejnych latach. Ekologia akustyczna przestaje być niszą. Edukacja ekologiczna w tym obszarze zyskuje coraz bardziej na znaczeniu.

Historia i rozwój ekologii akustycznej

Ekologia akustyczna zyskała na znaczeniu w dyskursie naukowym i publicznym w latach sześćdziesiątych XX wieku, głównie dzięki pracom kanadyjskiego kompozytora Raymonda Murraya Schafera. Schafer, zaniepokojony postępującymi zmianami cywilizacyjnymi i ich wpływem na środowisko dźwiękowe, zainicjował nowe podejście do percepcji i zarządzania pejzażem dźwiękowym. Jego prace podkreślały negatywny wpływ hałasu i zanieczyszczenia dźwiękowego oraz pozytywne wartości ciszy i wyrazistego środowiska dźwiękowego.

W Polsce, pierwsze głosy na rzecz ekologii akustycznej pojawiły się dzięki postaciom takim jak Witold Lutosławski, który wyrażał swoje rozczarowanie brakiem poszanowania dla ciszy w społeczeństwie. Jego działania przyczyniły się do przyjęcia przez UNESCO uchwały potępiającej naruszenie praw człowieka do ciszy w 1969 roku, co później wspierało prace Schafera.

Rolnik, biolog czy muzyk – kto może korzystać z ekologii akustycznej?

Ekologia akustyczna, choć stosunkowo nowa, jest dziedziną interdyscyplinarną, która może znaleźć zastosowanie w różnych obszarach życia zawodowego i osobistego.

Rolnicy mogą wykorzystać ekologię akustyczną do tworzenia bardziej harmonijnych i zdrowych środowisk dla upraw i zwierząt. Badania pokazują, że odpowiednie zarządzanie dźwiękiem na farmach może wpływać na poprawę dobrostanu zwierząt oraz zwiększenie efektywności produkcji roślinnej. Biolodzy, z kolei, wykorzystują ekologię akustyczną do badania wpływu dźwięku na zachowania zwierząt, co jest kluczowe w ochronie różnorodności biologicznej i monitorowaniu stanu ekosystemów.

Muzyka, jako forma sztuki opierająca się na dźwięku, naturalnie łączy się z ekologią akustyczną. Kompozytorzy i wykonawcy mogą wykorzystywać zasady ekologii akustycznej do tworzenia nowych dzieł, które są w harmonii ze środowiskiem dźwiękowym, a także do świadomego kształtowania przestrzeni muzycznych, zarówno w salach koncertowych, jak i w przestrzeniach otwartych. Dzięki temu, muzyka nie tylko dostarcza estetycznych doznań, ale także przyczynia się do zwiększenia świadomości ekologicznej słuchaczy.

Ekologia akustyczna otwiera nowe możliwości dla różnych profesji, umożliwiając lepsze zrozumienie i zarządzanie środowiskiem dźwiękowym, co przekłada się na poprawę jakości życia i pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępnij:

Reklama

Najczęściej czytane

Przeczytaj więcej
Powiązane

Noc Kupały i inne atrakcje

Sprawdźmy, jakie wydarzenie odbędą się w tym tygodniu. Dokąd...

Tydzień z muzyką

W tym tygodniu wśród propozycji kulturalnych dominują wydarzenia muzyczne....

Muzyka Miejsca Sejny: Dźwięki miasta, spotkania i koncerty

W Sejnach rodzi się właśnie fascynujący projekt, który łączy...

W tym tygodniu

Bogata w wydarzenia majówka za nami, a przed nami...