W poniedziałek, 31 marca Jarosław Żaborowski, kierownik regionu północnego w firmie PKS Nova, został zwolniony z pracy. Twierdzi, że decyzja o rozwiązaniu umowy była bezprawna, a jej głównym powodem miało być zaproszenie na spotkanie, które odbyło się 28 lutego 2025 roku w Suwałkach posła na Sejm RP Jacka Niedźwieckiego oraz mediów. Nie jest to pierwsza taka sytuacja z udziałem Jarosława Żaborowskiego.
Fot. źródło: Jarosław Żaborowski
„Do spotkania doszło za zgodą prezesa Zbigniewa Wojno. Mediów publicznych jednak nie było. Z ostrożności procesowej nie mogę ujawniać pełnych powodów mojego zwolnienia, ale mogę stwierdzić, że są one ośmieszające dla prezesa” – napisał w mailu do naszej redakcji Jarosław Żaborowski.
Zwrócił również uwagę na sposób, w jaki doszło do jego zwolnienia. Jak twierdzi, 31 marca, kiedy został wezwany do siedziby spółki, „wysłannicy prezesa” mieli włamać się do jego pokoju, niszcząc drzwi. Żaborowski uznaje takie działania za „stalinowskie” i uważa je za dowód na brutalność metod zarządzania firmą. Załączone zdjęcie miało dokumentować dokonane zniszczenia.

Sprawa została skomentowana przez rzecznik prasową PKS Nova, Olgę Marszałek, która podkreśliła, że decyzja o zakończeniu współpracy z Jarosławem Żaborowskim była wynikiem decyzji zarządu spółki, a stojące za nią argumenty nie mogą zostać ujawnione z powodów wewnętrznych ze względu na ochronę prywatności i danych osobowych. Dodała także, że zaproszenie posła Niedźwieckiego na spotkanie z pracownikami nie miało związku z zakończeniem współpracy, ponieważ wizyta została wcześniej ustalona z prezesem Zbigniewem Wojno, który wyraził na nią zgodę.
Rzeczniczka prasowa podkreśliła, że firma działa zgodnie z prawem i z poszanowaniem prawa pracy. „Nie doszło do włamania, jak twierdzi pan Żaborowski. Sprawa dotycząca drzwi jest obecnie wyjaśniana” – zapewnia Olga Marszałek. W odpowiedzi na zarzuty dotyczące metody zwolnienia, Marszałek zaznaczyła, że PKS Nova dąży do budowania stabilnych i zaufanych relacji z pracownikami, co potwierdza niedawne porozumienie ze stroną związkową.
Cała sytuacja jest punktem zapalnym dla przyszłości relacji między pracownikami a zarządem PKS Nova. Działania spółki są poddawane krytyce, a kwestia transparentności oraz poszanowania prawa pracy stoi pod znakiem zapytania. Gdy wcześniej przedstawiciele wszystkich związków zawodowych podpisali się pod wnioskiem o odwołanie prezesa PKS Nova, pojawiały się zarzuty dotyczące braku otwartego dialogu w firmie, poważnych napięć i nieporozumień w relacjach pracodawca-pracownik.










