Połowa lipca to czas, gdy w Olecku pojawiają się… łosie, jest bardzo muzycznie, aktywnie, kreatywnie. Dzieje się wiele, a kolejne edycje kultowej imprezy – „Przystanku Olecko” – dowodzą, że formuła nadal się sprawdza, wciąż cieszy, bawi, intryguje, przyciąga i mieszkańców miasta, jak i okolic, a także turystów. Zwieńczeniem imprezy są weekendowe koncerty.
Piątkowe gwiazdy Przystanku Olecko to rasowe bandy rockowe, mające za sobą kilkudziesięcioletni okres działalności. Grupa Perfect, oczywiście z przerwami, gra od ponad 47 lat. Fluktuacje w składzie to istna plejada nazwisk – a wśród nich rzecz jasna Zbigniew Hołdys, a nawet Basia Trzetrzelewska. Z obecnych członków grupy najdłuższy staż posiada gitarzysta Jacek Krzaklewski. Zdarzyło się mu grać jeszcze ze Zbigniewem Hołdysem pod koniec lat 80. Inna sprawa, że każdy instrumentalista Perfectu posiada duże doświadczenie i staż w innych formacjach. Oczywiście najbardziej legendarny jest Dariusz Kozakiewicz. Kto interesuje się polską muzyką, powinien znać jego dokonania chociażby z Breakoutem czy Testem. Do pewnego czasu jedynym łącznikiem z Perfectem z najbardziej znanego okresu – czyli pierwszej połowy lat 80. – był Grzegorz Markowski. Stan zdrowia spowodował, że wokalista musiał zrezygnować z występów na scenie. Koledzy z zespołu dostali dyspensę na zatrudnienie nowego frontmana. Został nim Łukasz Drapała – znany tak z grupy Chemia, jak i przeróżnych talent show. Można przypuszczać, że zdecydowana większość publiczności zgromadzonej na Przystanku Olecko po raz pierwszy zobaczyła i usłyszała ten nowy projekt.

© 2025 Wojciech Otłowski

© 2025 Wojciech Otłowski
W odróżnieniu od Perfectu w obecnym składzie grupy IRA aż dwóch muzyków występuje od jej powstania – czyli roku 1987: wokalista Artur Gadowski oraz perkusista Wojciech Owczarek. O dwa lata mniejszy staż posiada basista Piotr Sujka.

© 2025 Wojciech Otłowski
Panowie z Perfectu zaproponowali spektakularny przegląd największych hitów, ale zabrzmiały też i te nieco niszowe kawałki. Na początek – „Nie daj się zabić”, potem – „Lokomotywa z ogłoszenia”, „Popatrz, jak ja tańczę”, „Kołysanka dla nieznajomej”, „Miętowy smak dobrych dni”, „Gdzie jesteście?”, „Bujanie w obłokach”, „Niewiele Ci mogę dać”, „Każdy z nas swoje ścieżki ma”, „Wszystko ma swój czas” (utwór zadedykowany podczas koncertu pamięci Joanny Kołaczkowskiej), „Idź precz”, „Autobiografia”, „Ale wkoło jest wesoło”, „Chcemy być sobą”. Na bis zabrzmiało kultowe „Nie płacz Ewka” oraz „Jeszcze nie umarłem”. Znane i lubiane utwory legendarnej grupy to teksty, które ma w pamięci każdy przedstawiciel tak zwanego średniego pokolenia, ale i ci młodsi znakomicie się przy nich bawili. Wspólnie śpiewano – czasem wtórując wokaliście, czasem na jego prośbę – w formie swego rodzaju dialogu muzycznego.

© 2025 Wojciech Otłowski
Występ pierwszej gwiazdy był znakomitą rozgrzewką przed dalszą, emocjonującą częścią wieczoru (dwaj muzycy IRA także z pewnością podzielają to zdanie, bo z fosy słuchali występu Perfectu z Łukaszem Drapałą), zatem choć na pojawienie się na scenie muzyków zespołu IRA trzeba było nieco poczekać, to nikt nie narzekał, tym bardziej, że pogoda – wcześniej nieco kapryśna – ustabilizowała się, więc było sympatycznie, a pierwsze dźwięki kawałka „Mój dom” od razu wprowadziły publiczność w odpowiedni nastrój. Potem zabrzmiało jeszcze między innymi: „Taki sam”, „Parę chwil”, „Mocny”, „Wiara” czy „Nie zatrzymam się”.

© 2025 Wojciech Otłowski

© 2025 Wojciech Otłowski
A to dopiero początek muzycznych Przystankowych emocji – jutro na scenie w centrum Olecka wystąpi Another Pink Floyd, a występ nowego oblicza legendarnej formacji poprzedzi koncert Kooperacji – podmiotu wykonawczego łączącego reggae, punk i dub.
Fotografie w postaci slajdów: Wojciech Otłowski










