Wspaniały koncert na finał zaproponowali melomanom organizatorzy i artyści Letniej Filharmonii AUKSO – było to prawdziwe wydarzenie muzyczne, spektakularne połączenie klasyki i jazzu, instrumentów i śpiewu, prezentacja pod każdym względem mistrzowska.

© 2025 Wojciech Otłowski
Znane i cenione nazwiska artystów gwarantowały, że będzie finałowy koncert wyjątkowym przeżyciem. Ale zanim się rozpoczęła nietuzinkowa prezentacja jazzowych aranżacji utworów Jana Sebastiana Bacha, na scenie pojawił się szczególny gość. Jego obecność nieco tajemniczo zapowiedziała dyrektor festiwalu, Justyna Rekść-Raubo już podczas wtorkowego koncertu w Folwarku Hutta. Jako że ostatni koncert może wprowadzać w nostalgiczny nastrój, zatem by nieco rozluźnić atmosferę podczas piątkowego występu pojawiło się sporo żartobliwych akcentów.

© 2025 Wojciech Otłowski
Dyrektor festiwalu podzieliła się bowiem pewną troską, problemem – dyrygent Marek Moś spóźniał się, więc wśród publiczności poszukiwano zastępstwa. I tak się znakomicie złożyło, że „przypadkiem” na sali znajdował się… Maciej Niesiołowski!

© 2025 Wojciech Otłowski
Maestro podjął się zadania dyrygowania Orkiestrą Kameralną Miasta Tychy i pod jego kierownictwem wykonane zostały trzy utwory amerykańskiego kompozytora – Leroy Andersona: nawiązujący do tytułu koncertu „Jazz Pizzicato”, nastrojowe „Forgotten Dreams” z zachwycającym solem pierwszych skrzypiec oraz okraszony zabawnymi odgłosami „The Waltzing Cat”.

© 2025 Wojciech Otłowski
Ten niecodzienny i niespodziewany wstęp zebrał burzę braw – a do gorących podziękowań widowni dołączył – słowami – także Marek Moś, który pojawił się na scenie tłumacząc spóźnienie problemami „natury technicznej”.

© 2025 Wojciech Otłowski
Po chwili grono muzyków AUKSO zasilili kolejni artyści – trio Andrzeja Jagodzińskiego – czyli prócz jego samego także kontrabasista Adam Cegielski oraz grający na perkusji Czesław Bartkowski. Dyrektor Justyna Rekść-Raubo wystąpiła w piątek w podwójnej roli, bo nie tylko prowadziła początkową część koncertu, ale też w drugiej – zasadniczej – prezentowała muzyczne umiejętności gry na violi da gambie – siedmiostrunowym chordofonie smyczkowym.

© 2025 Wojciech Otłowski

© 2025 Wojciech Otłowski

© 2025 Wojciech Otłowski

© 2025 Wojciech Otłowski
Piątkowy koncert „Jazz Sebastian Bach” to jazzowe aranżacje utworów wielkiego kompozytora stworzone przez Andrzeja Jagodzińskiego, a do tego wzbogacone o wokal Agnieszki Wilczyńskiej. Jazzowa wokalistka, pedagog i autorka tekstów przejęła mikrofon – i oczarowała publiczność.

© 2025 Wojciech Otłowski
Wielbiciele jej talentu znajdą doskonale utwory przez nią napisane oraz piosenki mistrza pióra, Wojciecha Młynarskiego, które artystka wykonuje. Agnieszka Wilczyńska specjalizuje się niejako w „polskich tekstach”, ale mimo tego mniej typowego repertuaru jej śpiew, a zwłaszcza improwizacje, były niezapomnianym elementem piątkowego wieczoru muzycznego. Z pewnością można stwierdzić, że cała koncepcja koncertu, a także muzyka i wokal były na najwyższym poziomie i tworzyły niepowtarzalną, w wyjątkowy sposób oddziałującą na odbiorców jakość.

© 2025 Wojciech Otłowski
Na dobry początek – jak zapowiedziała Agnieszka Wilczyńska – zabrzmiała „Kantata pogrzebowa” (chorał z 56. kantaty), potem „Es ist der alte bund”, chorał ze 147 kantaty Jana Sebastiana Bacha „Jezus źródłem mej radości” („Jesus bleibet meine Freude”), druga część z koncertu d-moll Jana Sebastiana Bacha, a na zakończenie – „Partita c-moll”, której fragment – w odpowiedzi na długo niemilknące brawa – wykonany został przez artystów na bis.

© 2025 Wojciech Otłowski
Zapowiedzi okraszane były osobistymi komentarzami, zabawnymi anegdotami, wspomnieniami. Można chyba bez wahania stwierdzić, że jazzowe wersje kompozycji Bacha podbiły serca suwalskiej publiczności. Mamy zatem nadzieję, iż tego typu wydarzenia muzyczne za sprawą Letniej Filharmonii AUKSO powrócą na dobre do kalendarza imprez na Suwalszczyźnie.
Fotografie w postaci pokazu slajdów: Wojciech Otłowski









