Kibice dopisali i dopingowali z zapałem, trener przeprowadzał rozmaite roszady w składzie – na parkiecie pojawili się dziś (12 listopada) obaj libero, prócz zawodników najczęściej tworzących podstawową szóstkę zagrali też David Smith, Joachim Panou, Antoni Kwasigroch, Karol Jankiewicz. Niestety, spektakularnych efektów nie było.

© 2025 Wojciech Otłowski
Na pewno docenić należy walkę biało-niebieskich. Mimo trudności – w pierwszym i trzecim secie rywale szybko zyskali spore prowadzenie – suwalczanie nie tracili hartu ducha i zapału. Sukcesywnie zdobywane punkty pozwalały zniwelować różnicę, ba – były i momenty, krótkie, ale jednak – gdy gospodarze obejmowali prowadzenie.

© 2025 Wojciech Otłowski
Najlepiej podopieczni Dominika Kwapisiewicza prezentowali się w drugim secie. Efektowny początek, który zaowocował kilkupunktowym prowadzeniem, to zasługa Henrique Honorato. Akademicy gonili dość długo wynik gospodarzy, a gdy doszło do wyrównania, to raz jeszcze biało-niebieskim udało się na kilka punktów odskoczyć (wynik 18:15). Jednak końcówka drugiej odsłony też należała do gości.

© 2025 Wojciech Otłowski
W trzecim secie początek zespołu z Olsztyna był imponujący – o czym świadczy wynik 0:6. O dziwo i z takiego dramatycznego położenia suwalczanie wydobyli się i na dwa punkty zbliżyli do rywali. Ale po przekroczeniu progu dziesięciu punktów nastąpiło jakieś załamanie i dość długi zastój. Zawodnikom Ślepska udało się zdobyć już jedynie pięć punktów i ten set zakończył się wynikiem 15:25, a całe spotkanie triumfem drużyny Indykpolu AZS Olsztyn.

© 2025 Wojciech Otłowski
Suwalskich siatkarzy czeka seria meczów wyjazdowych; w najbliższy poniedziałek biało-niebiescy zmierzą się z zespołem Cuprum Stilon Gorzów Wielkopolski.
MVP: Moritz Karlitzek

© 2025 Wojciech Otłowski
Ślepsk Malow – Indykpol AZS Olsztyn 0:3 (-21, -20, -15)
Fotografie w postaci pokazu slajdów: Wojciech Otłowski










