W czwartek, 9 kwietnia 2026 roku przed biurem poselskim Jacka Niedźwieckiego (Koalicja Obywatelska) w Suwałkach odbyła się konferencja prasowa Konfederacji poświęcona ogólnopolskiej akcji „System Kaucyjny STOP”. Przedstawiciele ugrupowania krytykowali obowiązujący system kaucyjny, wskazując na jego negatywne skutki dla obywateli i gospodarki.
Kamil Krzesicki podkreślił:
„System kaucyjny stał się dla wielu Polaków uciążliwy. Obowiązkowe kaucje na plastikowe butelki i puszki sprawiają, że ludzie chodzą na zakupy z workami opakowań. Za wprowadzenie systemu odpowiadają zarówno rządy PiS, jak i PO — najpierw rząd Mateusza Morawieckiego przyjął ustawę, a potem rząd Donalda Tuska ją wdrożył. Konfederacja od początku była przeciwna tym przepisom. Dziś mówimy jasno: stop dla systemu kaucyjnego.”
Michał Dąbrowski zwrócił uwagę na skutki ekonomiczne:
„System przedstawia się jako proekologiczny, ale w rzeczywistości obciąża obywateli. Dwie dorosłe osoby mogą stracić nawet 180–200 zł w ciągu trzech miesięcy, jeśli nie wszystkie butelki zostaną zwrócone. Według raportu Deloitte, w ciągu 10 lat system kosztować będzie ponad 40 mld zł, co przełoży się na wyższe ceny produktów. Już teraz pojawiają się problemy: kolejki, awarie butelkomatów, trudności dla konsumentów. To nie jest wygoda, to dodatkowe obciążenie.”
Robert Osyda podkreślił ryzyka i brak korzyści:
„System generuje straty dla obywateli, a nie przynosi realnych efektów. Może prowadzić do wyższych opłat za śmieci, a działa inaczej niż systemy zachodnie — w Polsce firmy otrzymują pieniądze z góry, zanim osiągną efekty. Koszty są pewne, a rezultaty nie. Według sondaży ponad połowa Polaków ocenia system negatywnie. Ludzie dostrzegają, że jest uciążliwy, kosztowny i niedostosowany do polskich realiów.”
Celem akcji „System Kaucyjny STOP” jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na problemy związane z funkcjonowaniem systemu oraz wywarcie presji na decydentów w celu jego zmiany lub likwidacji.









