W piątek 7 sierpnia, w ramach Dni Suwałk, w Galerii im. Mariana Dąbrowa Murawskiego przy ul. T. Kościuszki 79 odbył się wernisaż wystawy „W przestrzeni niebiańskiej” – trojga artystów jednej rodziny: Mariana Dąbrowa Murawskiego, Elżbiety Murawskiej i Larysy Murawskiej Jaromskiej. Ekspozycję można oglądać do końca września.
To wystawa rodzinna w najgłębszym sensie tego słowa: łączy mistrza i jego dziedzictwo, żonę artystkę oraz córkę, która malarstwo ma we krwi od najmłodszych lat. Sam tytuł nie jest przypadkowy – „W przestrzeni niebiańskiej” nawiązuje do tytułu jednego z obrazów Mariana Murawskiego, spinając całą wystawę klamrą pamięci o twórcy, którego imię nosi galeria.
Marian Murawski urodził się 26 marca 1932 roku w Podleszczewie koło Suwałk, a zmarł 17 października 2022 roku, w wieku 90 lat. Był malarzem, grafikiem i jednym z najważniejszych polskich ilustratorów książek dla dzieci i młodzieży. Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie ukończył w 1960 roku z wyróżnieniem rektorskim — dyplom obronił w pracowni grafiki użytkowej prof. Józefa Mroszczaka oraz w pracowni malarstwa prof. Wojciecha Fangora. W latach 1960–1964 wykładał ilustrację i grafikę książkową w Instituto Cubano del Libro w Hawanie.
Jego dorobek był wielokrotnie nagradzany na najważniejszych światowych przeglądach ilustracji. Zdobył m.in. Grand Prix na Biennale Ilustracji w Bratysławie (BIB’89) za „Bajki polskie”, dwukrotnie Złote Jabłko BIB (1967 i 1977), Nagrodę Prezesa Rady Ministrów za twórczość dla dzieci, a w 2008 roku — Międzynarodową Nagrodę IBBY za całokształt twórczości oraz Nagrodę Miasta Suwałk „Włócznia Jaćwingów”. Został odznaczony medalem „Zasłużony Kulturze — Gloria Artis” i Srebrnym Krzyżem Zasługi.
Rozpoznawalny styl Murawskiego to pejzaż, który ożywa i przemawia. Artysta personifikował krajobraz północno-wschodniej Polski: jego płoty i strachy na wróble stają się hybrydowymi postaciami emanującymi ludzkimi emocjami, a intensywne barwy zderzają się z całą gamą szarości. Inspiracji szukał w polskim folklorze i w tej właśnie ziemi, z której się wywodził i której — jak podkreślają bliscy — nigdy nie zapomniał.
Elżbieta Murawska, żona artysty, jest wielokrotnie nagradzaną ilustratorką, graficzką i malarką. Urodziła się w Krakowie, a dyplom obroniła na Wydziale Grafiki warszawskiej ASP w pracowni prof. Henryka Tomaszewskiego. Zilustrowała blisko sto książek, w tym „Baśnie” braci Grimm; jej prace pokazywano na ponad dwustu wystawach na całym świecie — od paryskiego Centre Pompidou po Sao Paulo i Tokio. Jest laureatką Międzynarodowej Nagrody IBBY oraz Medalu Polskiej Sekcji IBBY (od 2018 roku Medalu Themersonów).
Podczas wernisażu artystka mówiła o odrębności i sile tego regionu. Wspominała, że nie urodziła się na Suwalszczyźnie – przyjechała tu z Krakowa i z Warszawy – „jak z Polski za granicę”, odczuwając inność i specyfikę tej ziemi. To właśnie tę odmienność uznaje za prawdę o miejscu, którą — jej zdaniem — potrafił uchwycić jej mąż. Życzeniem Elżbiety Murawskiej było, by odwiedzający wystawę poczuli tę prawdę i wymowę obrazów.
Kuratorką i autorką opracowania graficznego wystawy jest Larysa Murawska Jaromska – córka Mariana i Elżbiety Murawskich, artystka malarka, absolwentka ASP z wyróżnieniem, tworząca — jak sama mówi — niemal od dziecka. To ona spina rodzinną opowieść i domyka ekspozycję jako reprezentantka najmłodszego pokolenia twórców. Podczas otwarcia przypominała, że tę ziemię zna od urodzenia, a jej pierwsze prace powstawały z inspiracji Suwalszczyzną — przedstawianą bez fałszywej czułostkowości.
Artystyczny rodowód Murawskich sięga zresztą jeszcze dalej: malarką jest również druga córka artystów, a w rodzinie są także kolejne pokolenia związane z kulturą i sztuką. Wystawa staje się więc nie tylko prezentacją trzech osobowości twórczych, ale i opowieścią o talencie przekazywanym z pokolenia na pokolenie.
Ambasador pejzażu
Wątkiem powracającym podczas otwarcia była refleksja o rodzinach artystycznych w historii sztuki — od weneckich Bellinich po polską rodzinę Kossaków — i o tym, jak talent w takich rodzinach wzajemnie się wspiera. W tym kontekście padło porównanie Mariana Murawskiego do Alfreda Wierusza-Kowalskiego, słynnego ambasadora polskiego pejzażu i legendarnych XIX-wiecznych scen zimowych. Obu twórców — jak zauważono — łączy silny rys biograficzny i pejzażowy, w którym krajobraz staje się głównym bohaterem dzieła.
Z wernisażu popłynął też apel, by twórczość Mariana Murawskiego — artysty urodzonego na Suwalszczyźnie i z niej czerpiącego — zyskała trwałe, szczególne miejsce w przestrzeni publicznej miasta, jako wspólny skarb i dziedzictwo regionu, podobnie jak stało się to w przypadku Wierusza-Kowalskiego.
Wystawa czynna: do końca września, od wtorku do piątku w godz. 14–18.























