- Reklama -

Takich muzykantów już nie ma. Dwadzieścia lat festiwalu „Oj Wiosna Ty Wiosna”

Stowarzyszenie Krusznia po raz dwudziesty zaprasza na festiwal muzyki tradycyjnej „Oj Wiosna Ty Wiosna”. To jubileusz szczególny, bo świętuje się na nim coś, czego z każdym rokiem jest coraz mniej: żywy kontakt z ostatnim pokoleniem prawdziwych muzykantów Suwalszczyzny i pogranicza. Wydarzenie odbywające się w tym roku w Wiżajnach potrwa do 20 września.

Na festiwalowej scenie przy ul. Suwalskiej 7 przez kilka dni spotykają się mistrzowie i ci, którzy dziś przejmują od nich melodie. W programie warsztaty instrumentalne i śpiewacze, wykłady, spotkania z muzykami, spektakl teatru cieni dla dzieci, koncerty i wieńcząca sobotę Noc Tańca. Można tu zanurzyć się w tradycji dawnej Wileńszczyzny, Auksztoty, Dzukiji, Galicji i Roztocza, a przede wszystkim Suwalszczyzny, która jest sercem całego przedsięwzięcia.

Tegoroczną edycję otworzyła premiera filmu na dwudziestolecie festiwalu w reżyserii Jakuba Pietrzaka. Organizatorzy tuż przed projekcją przyznali z rozbrajającą szczerością, że sami zobaczą go po raz pierwszy razem z publicznością. To dobra metafora tego, czym Krusznia zajmuje się od dwóch dekad, dokumentowaniem, którego pełnej wartości nikt nie zna w chwili, gdy naciska przycisk nagrywaj.

Takich muzykantów już nie ma

Kiedy pyta się współtwórców festiwalu o to, co przez dwadzieścia lat zmieniło się najbardziej, odpowiadają bez wahania: odeszli ludzie.

— Jeszcze dwadzieścia, dziesięć lat temu można było ich czasem gdzieś zobaczyć, jeszcze przyjeżdżali do nas grać. Dziś jest prawdziwy boom na muzykę tradycyjną, tylko takich muzykantów już nie ma — wspomina Paweł Luto.

W tych wspomnieniach powraca kilka postaci. Harmoniści — panowie Wasilewski i Żukowski — wirtuozi harmonii pedałowej. Kuba Pietrzak z kolei przywołał wspomnienie, że najlepiej jednak pamięta pana Wasilewskiego, który przez kilka edycji festiwalu grywał do tańca oberki i polki, a kiedy zabawa dobiegała końca, odchodził na bok i dla kilku osób prezentował francuskie walczyki. — Mówił, że najbardziej na świecie lubi grać właśnie francuskie walce. I grał przepiękne kawałki z dwudziestolecia międzywojennego, rodem z Montmartre’u, z wystudiowaną precyzją naprawdę dobrego muzyka. Nie muzykanta — muzyka. Takich skrzypków widziałem tylko w Irlandii, gdzie każdy najdrobniejszy ozdobnik był wypracowany do potu, jak mawiał pan Franciszek.

Ów pan Franciszek to Franciszek Racis (1922–2018), skrzypek i śpiewak z Jasionowa, najstarszy muzykant Suwalszczyzny, laureat Nagrody im. Oskara Kolberga i kawaler Orderu Odrodzenia Polski. To właśnie Krusznia wydała jego monograficzną płytę „Franciszek Racis. Muzykant”, uhonorowaną tytułem Fonogramu Źródeł.

Ci ludzie zaskakiwali organizatorów nie tylko techniką, ale i przenikliwością sądów o świecie. Jeden ze starych muzykantów, Staś Olszewski, zapytany, czego należy się bać w XXI wieku, odpowiedział bez wahania: Chińczyków. — I nie był to żaden wątek rasistowski, tylko bardzo konkretna analiza: że jest ich dużo, są zdeterminowani i mają olbrzymie zaplecze technologiczne — wspominali organizatorzy, raz po raz przywołując anegdoty. 

Nagrywać, póki jest kogo

Ta świadomość — że każde spotkanie może być ostatnie — ukształtowała sposób pracy Kruszni. Przez lata jej założyciele jeździli do depozytariuszy tradycji nie tylko na Suwalszczyźnie i Sejneńszczyźnie, ale też po litewskiej i białoruskiej części dorzecza Niemna, Wilii. 

— Kuba nauczył nas jednego: jak już jesteś u kogoś, to nagrywaj od razu. Nie „nagramy następnym razem”, nie „przyjedziemy z lepszym sprzętem”. Bo bardzo często okazywało się, że to było ostatnie spotkanie, albo że później nie było już czego nagrywać. To trochę praca sapera.

Żeby tradycja miała komu grać

Odpowiedzią Kruszni na znikanie mistrzów jest przekazywanie wiedzy i umiejętności. Stąd rdzeń festiwalu: bezpłatne warsztaty, na których uczestnicy uczą się gry na suwalskim bębnie obręczowym, skrzypcach, suce biłgorajskiej, harmonii i cymbałach oraz tradycyjnego śpiewu — prowadzone przez muzyków takich jak Agnieszka Dębowska, bracia Krzysztof i Zbigniew Butrynowie, Piotr Fiedorowicz, Serhij Postolnikow, Piotr Krupski czy Józef Murawski.

Program łączy pokolenia i regiony. Piotr Krupski opowie o cymbałach wileńskich i losach cymbalistów przesiedlonych po wojnie. Marija Deksnytė zdradzi sekrety litewskiej polki — tańca, który pozwala wirować przez całą noc bez utraty sił. Marta i Robert Burdalscy wraz z dziećmi z warsztatów stworzą spektakl teatru cieni „O miłości, odwadze i drodze do siebie”, oparty na baśniach zapisanych przez Oskara Kolberga. Na scenie pojawi się litewskie trio „Trys Gulbelas”, Chłopcy z Nowoszyszek, Kapela Butrynów z Roztocza, Rodzinna Orkiestra Burdalskich, ukraińsko-polska Kapela Apostola, zespół „Pogranicze” z okolic Szypliszk oraz — na niedzielnym muzycznym śniadaniu — zespół BIELE.

Kulminacją będzie sobotnia Noc Tańca: pięć kapel i kilka godzin muzyki, przy której nie sposób ustać w miejscu. Dokładnie to, o czym pisze na swojej stronie Krusznia — że chce się dzielić „muzyką prawdziwą, taką, która rodziła się w konkretnym miejscu, dzięki wyobraźni i wrażliwości konkretnych ludzi”.

Po dwudziestu latach „Oj Wiosna Ty Wiosna” nie jest już tylko festiwalem. To dowód, że melodii Weroniki Zubowicz, Franciszka, Racisa i innych nie trzeba szukać wyłącznie w archiwum, że wciąż grają.

Najnowsze artykuły

Polsko-litewska współpraca na rzecz ochrony ludności i granic

Polska i Litwa zacieśniają współpracę w obszarze bezpieczeństwa, ochrony...

Strategie w dobie kryzysu. X Forum Biznesowe Pogranicza w Suwałkach wyznaczy kierunki dla polskiego biznesu

Jak prowadzić firmę, chronić jej kluczowe aktywa i wyznaczać...

VII Puchar Podlasia i Finał Pucharu Polski w nartorolkach w Szelmencie

W weekend 10–11 października WOSiR Szelment będzie areną międzynarodowych...

„Verity. Coraz większy mrok”. Bestseller Colleen Hoover na wielkim ekranie (wygraj bilety)

https://youtu.be/QKkURCBt9vQ?si=LvI1CYA-dpLIQxU2 Od października w Cinema Lumiere w Suwałkach będzie można...

10 lat, masa spotkań, jeden Kierunek. Jubileuszowa edycja festiwalu „Kierunek Wschód” już w październiku!

Dziesięć lat temu rozpoczęła się teatralna podróż, która na...

Choć w osłabieniu, to zwycięskie! Wigry pokonały Wisłę II Płock 1:0

Przed każdym meczem zarówno piłkarze, jak i kibice mają...
Reklama

Pozostałe artykuły

Polsko-litewska współpraca na rzecz ochrony ludności i granic

Polska i Litwa zacieśniają współpracę w obszarze bezpieczeństwa, ochrony granic i ludności. O tych kwestiach 5 października w Suwałkach rozmawiali szef MSWiA Marcin Kierwiński,...

Strategie w dobie kryzysu. X Forum Biznesowe Pogranicza w Suwałkach wyznaczy kierunki dla polskiego biznesu

Jak prowadzić firmę, chronić jej kluczowe aktywa i wyznaczać stabilny kurs rozwoju w świecie pełnym geopolitycznych wstrząsów, rosnących zagrożeń cyfrowych i błyskawicznej transformacji technologicznej?...

VII Puchar Podlasia i Finał Pucharu Polski w nartorolkach w Szelmencie

W weekend 10–11 października WOSiR Szelment będzie areną międzynarodowych zawodów w biegach na nartorolkach. W ramach MARWE CUP rozegrany zostanie VII Puchar Podlasia oraz...