„Debeściak” na mecie

Na zdj. Adrian Beściak.
Na zdj. Adrian Beściak.
Na zdj. Adrian Beściak.

Adrian Beściak pokonał na wózku inwalidzkim trasę z Rzeszowa do Suwałk, liczącą 600 km, by zebrać pieniądze na rzecz 12-letniego Kuby Bysia. Na mecie – na Placu Marii Konopnickiej, gdzie dotarł w niedzielę, 14 czerwca powiedział, że czuje się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie – nie dlatego, że przejechał tę odległość, ale dlatego, że mógł pomóc.

Pochodzący z Rzeszowa 20-latek jest instruktorem w Fundacji Aktywnej Rehabilitacji i jak sam o sobie mówi – jest też „wariatem”. Aktywność fizyczna zawsze była w jego życiu czymś oczywistym – trenował sztuki walki od czasów szkoły podstawowej. W wieku 10 lat został wicemistrzem Europy, zwyciężając na Mistrzostwach Europy IBF Juniorów w all style karate. W 2011 r. Adrian Beściak miał wypadek komunikacyjny na motorowerze. Od tego czasu porusza się na wózku inwalidzkim. To zdarzenie zmotywowało go do pomocy innym i działania na rzecz potrzebujących.

W 2014 r. „Debeściak” po raz pierwszy wyruszył w The Best Trip z Rzeszowa przez Kraków do Warszawy. Wtedy pomagał Krystianowi Greneczko, obecnie 8-latkowi, podopiecznemu Fundacji Aktywnej Rehabilitacji. W tym roku Adrian wybrał się w kolejną, kilkunastodniową podróż, by pomóc Kubie Brysiowi, niepełnosprawnemu 12-latkowi. Mimo że wyprawa dobiegła końca, nadal można wpłacać pieniądze: Katarzyna i Bogdan Byś, ul. 11- go Listopada 30, 39- 230 Brzostek. Bank Spółdzielczy w Bieczu, Oddział w Jaśle, 96 8627 1011 3015 1500 2657 0001 (z dopiskiem „W drodze po pomoc – The Best Trip 2015”).

W Suwałkach Adriana powitała grupa biegaczy i rowerzystów, którzy podążyli z nim na Plac Marii Konopnickiej, gdzie odbywał się równolegle finał maratonu „Suwalska ćwiartka”. Na mecie na Adriana czekała jego mama. Rzeszowianinowi w trakcie pokonywania 600-kilometrowej trasy przydarzyło się trochę komplikacji – m.in. „awaria” wózka, jazda w upale, jednak wszystkie przeszkody udało mu się pokonać. „Debeściak” ma już plan kolejnego przedsięwzięcia, jego szczegółów na razie nie zdradził.

Adrian Beściak na mecie otrzymał czek na kwotę 1000 zł od firmy VTS.Bike. Dodatkowo, dzięki aplikacji suwalskiej firmy można było od początku wyprawy na bieżąco śledzić postęp Adriana na trasie. Upominki przekazał również prezydenta Suwałk, Czesław Renkiewicz.

Fot. Niebywałe Suwałki

3 KOMENTARZE

Dodaj komentarz