Akty wandalizmu w Puńsku stały się pretekstem nie tyle do dyskusji o stosunkach polsko-litewskich i sytuacji Polaków na Litwie, ile do wystąpień przedwyborczych. Można odnieść wrażenie, że z braku innych pomysłów kandydaci na posłów z Suwalszczyzny współczuciem i „świętym oburzeniem” próbują zdobyć głosy.
Premier Litwy incydenty w gminie Puńsk określił jako ordynarne podburzanie do nienawiści. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zamalowanie farbą nazw miejscowości w języku litewskim nazwało „chuligańskim wybrykiem”. Wojewoda Podlaski Maciej Żywno też zareagował – ma zamiar powołać zespół, który zbada sprawę. Na temat bezpieczeństwa rozmawiał już z wójtem gminy Puńsk – Witoldem Liszkowskim.
To bez wątpienia bulwersująca sprawa, ale i doskonała okazja, by zbić kapitał polityczny. Nic więc dziwnego, że zajścia w Puńsku wykorzystali również poseł i kandydatka startująca z listy partii rządzącej. Warto przypomnieć, że akty wandalizmu w gminie na pograniczu zdarzały się już wcześniej. Nigdy dotąd nie miały jednak miejsca publiczne wystąpienia Jana Kamińskiego z PSL i Bożeny Kamińskiej – kandydatki do Sejmu z ramienia Platformy Obywatelskiej. Poseł „ludowców” grzmi w jednej z lokalnych telewizji internetowych, że to skandaliczne. Parlamentarzysta spodziewa się też słów przeprosin.
I te padają, ale ze strony Bożeny Kamińskiej. Kandydatka w oświadczeniu zaadresowanym do wójta Witolda Liszkowskiego wspomina, że „z oburzeniem i przerażeniem dowiedziała się, że w nocy z 20 na 21 sierpnia nieznani sprawcy zamalowali większość tablic z litewskimi nazwami miejscowości”. Dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury w Suwałkach pisze też o „niecnym postępku”, ale i o tym, iż „przemoc rodzi przemoc”. Za radą sprytnych spin doktorów wspomina w korespondencji także o swoich wcześniejszych doświadczeniach w kontaktach z sąsiadami, realizacji licznych projektów i o „uznaniu dla pracy i pomysłowości Litwinów”.
Niby normalna reakcja, a pojawia się niesmak, bo na samym końcu oświadczenia widnieje długa lista wszystkich adresatów pisma. Są to: Ambasada Republiki Litwy, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, suwalskie i białostockie media – co istotne – według wykazu, TVN24, Gazeta Wyborcza, Polityka, Newsweek, Wprost i Przegląd Tygodniowy. Cóż, takie to i przed wyborami współczucie – „z głębi serca płynące”.









