Apel 17 artystów – szczudlarzy ze Stowarzyszenia „Nie Po Drodze” trafi niebawem na biurko prezydenta Suwałk. Organizatorom festiwalu „Teatr-Akcje” i performance’ów z Panią Sztuką w roli głównej chodzi o to, by ratusz nie zapomniał o organizacjach pozarządowych przy ustalaniu budżetu na przyszły rok.
Młodzi suwalczanie założyli w poniedziałek szczudła i o godz. 15.00 wyruszyli spod muszli koncertowej w Parku Konstytucji 3 Maja do suwalskiego ratusza. Korowód stworzony przez członków i sympatyków Stowarzyszenia „Nie Po Drodze” wzbudzał po drodze spore zainteresowanie. Ludzie przystawali, a niektórzy nawet zatrzymywali się i wysiadali z samochodów. Kilku przedstawicieli starszego pokolenia próbowało dowiedzieć się, o co chodzi w całym zajściu.
A chodzi rzecz jasna o pieniądze – bo środków na kulturę jest coraz mniej i to w całym kraju. Stowarzyszenie „Nie Po Drodze”, które od lat kojarzone jest z inicjatywami artystycznymi, w tym roku brak pomocy odczuło szczególnie. – Teatr-Akcje to marka kojarzona z Suwałkami, która zaczyna rozprzestrzeniać się także w innych krajach Europy. Gościliśmy w Suwałkach artystów z grup na najwyższym, światowym lub europejskim poziomie – uważa Krzysztof Dziemian, jeden z inicjatorów akcji. I to właśnie ten działacz „Nie Po Drodze” odczytał pod Urzędem Miasta w Suwałkach apel.
Jesteśmy zdania, że budżet miasta składa się z pieniędzy nas wszystkich – czyli wspólnoty samorządowej, i ma on nam służyć zaspakajając nasze potrzeby. Uważamy, że nie tylko inwestycje, a już zwłaszcza nie tylko inwestycje drogowe, są w Suwałkach potrzebne i odpowiadają na potrzeby wszystkich mieszkańców oraz, że nie tylko sport zasługuje na szczególnie wysokie wsparcie i uwagę przy planowaniu budżetu. Dlatego w tym roku pragniemy zaapelować, aby planując budżet miasta na rok 2012, sprawy kultury, także tej alternatywnej, w tym Teatr-Akcji nie umknęły Pana uwadze – prosił prezydenta Krzysztof Dziemian.
Faktem jest, że bez znacznego wsparcia samorządu, organizatorzy „Teatr-Akcji” nie mogą liczyć na granty z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jeśli na własnym podwórku młodzi artyści muszą walczyć o prestiż przedsięwzięcia, w ogólnopolskich konkursach trudniej im się przebić. „Nie Po Drodze” w tym roku dostało z ratusza 15 tys. złotych. Organizacja całej imprezy kosztowała 83 tys. złotych. 2007 rok był jednak pod względem funduszy „rekordowy”. Na Teatr-Akcje trzeba było wyłożyć 48 tys. złotych, gdy wkład Urzędu Miejskiego wyniósł zaledwie 4 tys. złotych.
Apel o zwrócenie uwagi na sztukę alternatywną i inicjatywy organizacji pozarządowych był adresowany również do wiceprezydenta Suwałk – Marka Buczyńskiego, przewodniczącego Rady Miejskiej w Suwałkach – Andrzeja Chuchnowskiego oraz przewodniczącego Komisji Kultury, Sportu i Turystyki – Stanisława Kulikowskiego.









