Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna istnieje 15 lat. To dobry czas, by pokusić się o podsumowanie efektywności działania spółki i zastanowić się nad jej przyszłością. Czasu wbrew pozorom jest mało, bo rząd dał strefom w całym kraju tylko 9 lat.
O SSSE powiedziano już dużo. Przez te 15 lat częściej od inwestorów pojawili się nowi prezesi. Nie jest tajemnicą, że tę funkcję piastowali ludzie wybrani z klucza politycznego. Obecnemu prezesowi – Robertowi Żylińskiemu (związanemu z PSL) na pewno nie brakuje entuzjazmu. Choć jest w spółce krótko, to on podsumował 15 lat jej funkcjonowania. Przez 15 lat w SSSE powstało 5700 nowych miejsc pracy (z czego w samych Suwałkach ponad 2500). Na terenie Strefy działa 66 firm, które zlokalizowane są w podstrefach w Suwałkach, Ełku, Gołdapi, Grajewie, Małkini Górnej i Białymstoku.
Jubileuszowa konferencja Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej odbyła się w piątek (16.09) w auli PWSZ w Suwałkach. Zamiast wicepremiera Waldemara Pawlaka, Ministerstwo Gospodarki reprezentował wiceminister Dariusz Bogdan. Podsekretarz stanu swoją wypowiedź zaczął od stwierdzenia, że nasz region jest „absolutnie wyjątkowy”. Po chwili dodał jednak, że warto byłoby zastanowić się, czym możemy zainteresować Europę. – Jest tu najwięcej osób w wieku produkcyjnym. To szansa i zagrożenie dla tego regionu – wymieniał wiceminister. Dariusz Bogdan nie omieszkał wspomnieć o problemach komunikacyjnych występujących w tej części kraju.
Rząd podjął decyzję o przedłużeniu funkcjonowania stref w całej Polsce do 2020 roku. W opracowaniu jest pomysł przekształcenie ich w klastry. O przeszłości, teraźniejszości i przyszłości specjalnych stref ekonomicznych eksperci rozmawiali podczas 3 paneli dyskusyjnych. Wojciech Kierwajtys, reprezentujący Suwalską Specjalną Strefę Ekonomiczną wyraźnie podkreślił, że 9 lat to dla przedsiębiorcy zbyt mało, by zbudować fabrykę i skorzystać z ulg. Inwestorów dodatkowo zniechęcają obostrzenia dotyczące utrzymania zatrudnienia w firmach znajdujących się w strefach. W trakcie dyskusji padła nawet propozycja, by funkcjonowanie stref Ściany Wschodniej przedłużyć o kolejne 5 lat po 2020 roku.
W dyskusji wzięli udział również eksperci litewscy. W kraju naszych sąsiadów sytuacja stref wygląda trochę inaczej. Wolne strefy ekonomiczne działają w Kownie oraz w Kłajpedzie i działać będą aż do 2040 roku. Tam rozwoju nie da się nie zauważyć. W rejonie kowieńskim inwestycje osiągają wskaźnik 70 procent, gdy średnio w kraju jest on na poziomie 21 proc.
W Ministerstwie Gospodarki na strefy patrzy się z perspektywy, dlatego też pomysł na Suwalską Specjalną Strefę Ekonomiczną musi mieć przede wszystkim jej zarząd. Czy ma? O tym niebawem.









