Rodzice prawie 90 maluchów z Suwałk dowiedzieli się na początku września, że dla ich dzieci nie wystarczyło miejsc w przedszkolach. Ten problem pojawia się właściwie co roku, jednak do tej pory nikt nie wymyślił rozwiązania. Skorzystanie z ofert prywatnych punktów przedszkolnych nie każdego przecież satysfakcjonuje. Niedawno pojawiła się alternatywa.
Międzyzakładowa Spółdzielnia Mieszkaniowa w jednym z budowanych bloków na Osiedlu Niepodległości w Suwałkach wydzieliła miejsce, w którym mogłaby powstać filia przedszkola. Pomysł świetny, bo w rejonie ulic Szpitalnej, Daszyńskiego i Franciszkańskiej nie funkcjonuje punkt dla najmłodszych. O możliwość wykorzystania wolnej powierzchni pytała podczas ostatniej sesji Rady Miasta Jadwiga Mariola Szczypiń. Radna z klubu PiS podkreśliła, że przedstawiciele MSM już jakiś czas temu zwrócili się do miasta z ofertą sprzedaży lokalu, jednak konkretnej odpowiedzi nie otrzymali. Szczypiń próbowała dowiedzieć się podczas obrad, co miasto ma zamiar zrobić.
Prezydent Czesław Renkiewicz problem braku miejsc w miejskich przedszkolach dostrzega. Twierdzi jednak, że lepszym rozwiązaniem byłaby dzierżawa lokalu, a nie jego zakup. – Można byłoby utworzyć tam 2 oddziały. Ale i tak musielibyśmy zorganizować przetarg – uważa. Podczas sesji prezydent przyznał, że miasto przegapiło jedną szansę. Filia przedszkola mogłaby powstać w dawnym hotelu pielęgniarek przy ulicy Daszyńskiego, ale o tym trzeba było pomyśleć przed remontem. Zmodernizowany obiekt z mieszkaniami socjalnymi i komunalnymi zostanie niebawem oddany do użytku. Temat wynajęcia lokalu MSM prezydent chce jeszcze raz przedyskutować z Tadeuszem Szymańczykiem, prezesem spółdzielni.









