Reklama

Z warszawskiej Katedry Mody do bednarza z Gruszek

Data:

- Reklama -

 

Sztukę ludową Suwalszczyzny być może zobaczymy niebawem na wybiegu i to nie tylko w Polsce. Przez ostatnie dni twórców rękodzieła podpatrywali podczas pracy studenci Katedry Mody ASP w Warszawie oraz przyszli projektanci z Niemiec. Uczniom towarzyszyli też ich mistrzowie – Thorbjørn Uldam oraz Gwen van den Eijnde.

Puszcza Augustowska kryje nie tylko tajemnicze piękno przyrody. W niewielkiej miejscowości Gruszki mieszka Edmund Skowroński. 80-letni bednarz był przez chwilę nauczycielem studentów. Pokazywał młodym ludziom swój warsztat, opowiadał o technice pracy. Pokazywał bojki, beczki, drewniane wazony i gont, bo tym obecnie zajmuje się bednarz. Twierdzi, że gont najlepszy jest z sosny i ze świerku. Beczek już nie robi, bo jak mówi – nie ma na nie zbytu. Ludzie wolą teraz kupować wyroby plastikowe, choć czasem trafi się jakieś zlecenie.

Edmund Skowroński ma 6 dzieci (4 synów i 2 córki). Doczekał się też 9 wnuków. Żaden z jego synów nie kultywuje rodzinnej tradycji – mimo że bednarzem był ojciec pana Edmunda i jego dziadek. To u nich pobierał pierwsze nauki. Nigdy nie miał ucznia z prawdziwego zdarzenia, choć czasem swoją wiedzę przekazuje dalej. Żona pana Edmunda przypomina, że kiedyś do Gruszek przejechali dwaj mężczyźni z Suwałk. Chcieli nauczyć się robić beczki na własny użytek. Dowiedzieli się tego, czego powinni i odjechali. – Człowiek nie poniesie przecież tej wiedzy do grobu. Czego tu komu żałować – uważa pani Skowrońska.

Kiedyś w okolicach było kilku bednarzy. Wszyscy już zmarli, został tylko pan Edmund. Choć zdarza mu się narzekać na zdrowie, chciałby dożyć 100 lat. W utrzymaniu formy pomaga mu „majsternia”. Ma tam wszystkie potrzebne narzędzia, m.in. strugi, które pamiętają dawne czasy, gdy „roboty nie brakowało”.

Edmund Skowroński to prawdziwa skarbnica wiedzy, która odchodzi powoli w zapomnienie. Pamięta, że zaraz po wojnie do użytku weszły metalowe okucia beczek. Wcześniej bednarze wykonywali je sami – z leszczyny. Beczka powstała właściwie już w lesie. Rzemieślnik wybierał najpierw dobre drewno, a potem przystępował do robienia promienistych klepek. Zdarzało się, że nawet najlepsze chęci nie uchroniły klepki przed pęknięciem i pracę trzeba było zaczynać od nowa. W środku nieskończonej beczki bednarz następnie umieszczał ognisko, a potem polewał klepki wodą. – Potem drewno ściągało się na „lebiodkę” [specjalna forma do beczki – red.] – tłumaczy bednarz. Tajników zawodu nie zdążył nikomu przekazać, ale podstawy obróbki gontu chętnie grupie studentów wytłumaczył.

„Cudeńka” wykonane własnoręcznie młodym ludziom prezentowała też Zofia Andruszkiewicz, której poduszki wykonywane na szydełku znane są nie tylko w Mikołajewie. Z kolei Sabina Knoch swoimi umiejętnościami tkackimi zadziwiła nawet wykładowców Katedry Mody Akademii Sztuk Pięknych. Plecionki i sejpaki wychodzące spod jej ręki są bowiem nie do podrobienia.

Twórczość ludowa z Suwalszczyzny i okolic Augustowa zaskoczyła szczególnie studentów z Berlina. Wykładowcy – Thorbjørn Uldam i Gwen van den Eijnde uważają, że poszukiwanie inspiracji w naszym regionie to najlepsze szkolenie dla młodych ludzi. Thorbjørn Uldam zachwycony tradycją ludową Suwalszczyzny zwraca też uwagę na to, że niemieccy studenci już nie mogą dotrzeć do prawdziwego folkloru. Ich możliwości ograniczają się właściwie tylko do podpatrywania austriackich Tyrolczyków.

Obaj wykładowcy i zarazem projektanci mają na swoim koncie kilka pokazów. Thorbjorn Uldam jedną ze swoich kolekcji prezentował już na Fashion Week Poland. Z kolei Gwen  van den Eijnde ze starszą grupą studentów zasłynął produkcją kostiumów do spektaklu tanecznego w reżyserii Edyty Kozak. Nie tylko wykłada, ale i pracuje w Paryżu.

Uldam i van den Eijnde wraz ze studentami spędzili na Suwalszczyźnie zaledwie 3 dni. Mimo krótkiego czasu na naukę, mają nadzieję, że motywy ludowe rodem z północno-wschodniej Polski będą pojawiać się w twórczości młodych projektantów.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępnij:

Reklama

Najczęściej czytane

Przeczytaj więcej
Powiązane

O potrzebach młodzieży – (Nie)Dorzeczne rozmowy w Plazie

Niemal półtora miesiąca po wrześniowym spotkaniu na Bulwarach grono,...

Wrześniowe (Nie)DoRzeczne rozmowy o przyszłości Suwałk

Nowe miejsce – z niedługim stażem działania, ale już...

Śladami Andrzeja Wajdy – animacje w trakcie Festiwalu Filmowego „Wajda na nowo”

Wajda blues to warsztaty adresowane do dzieci, dorosłych, całych...

Wernisaż wystawy „Andrzej Strumiłło. Dzieła wybrane” w suwalskiej Starej Łaźni (foto)

W piątkowy (22 października) wieczór w suwalskiej Galerii Sztuki...