Niemen rzeka artystów

1
86
W cyklu
Fot. Kadr z filmu "Żywie Biełaruś!"
Fot. Kadr z filmu
Fot. Kadr z filmu „Żywie Biełaruś!”

Synteza sztuki białoruskiej, wykorzystująca potencjał czterech dziedzin – muzyki, filmu, grafiki i rzeźby, zostanie zaprezentowana mieszkańcom Suwałk pod koniec września. „Niemen rzeka artystów” to wyjątkowy projekt – bo z określonym potencjałem i dotyczący rozwijania potencjału.

W sobotę – 28 września suwalczanie będą mogli skorzystać z zaproszenia do udziału w spotkaniu z twórczością Walentyny Szoby, Wołodii Pantielejewa, Alesia Kamockiego. W programie „Rzeki artystów” znalazło się też miejsce na pokaz filmu „Żywie Biełaruś!”, którego dotychczas w Suwałkach nie można było obejrzeć. Produkcję zakazaną na Białorusi oceniał w kwietniu dziennikarz Artur Cichmiński. Recenzja w cyklu „Przedpremierowo” dostępna jest na naszej stronie.

Pomysł zorganizowania „Rzeki artystów” to bezpośrednia odpowiedź Marka Gałązki na potrzebę serca, która dała o sobie znać w 2009 roku, w trakcie wizyty w Grodnie. Poza tą miejscowością zastępca dyrektora Suwalskiego Ośrodka Kultury miał okazję zwiedzić Muzeum Czesława Niemena w rodzinnej miejscowości artysty. Choć w tym przypadku muzeum jest nieodpowiednim słowem.

– Odwiedziłem Stare Wasiliszki, miejscowość z domem, w którym urodził się Czesław Niemen. W tej chwili znajduje się tam coś rodzaju muzeum pamięci, częściowo tylko poświęconego artyście – w pozostałych izbach stoją jakieś ludowe eksponaty, dawne rolnicze narzędzia, krosna, itd. Także wtedy poznałem miejscowego księdza, który bardzo się stara, ale niewiele może, od czasu do czasu organizując młodzieży skromne koncerty z muzyką Niemena. To wszystko zrobiło na mnie dość przygnębiające wrażenie, pomyślałem sobie, że obecność i pamięć legendy polskiej muzyki jest na rodzinnych terenach Niemena zbyt niepozorna, rachityczna. A jednocześnie byłem pod wrażeniem, do jakiego stopnia jego postać żywa jest wśród ludzi na Białorusi, jak bardzo  Białorusini znają i cenią sobie jego muzykę. Jak są dumni, że polski artysta o nazwisku Wydrzycki przyjął za swój pseudonim nazwę ich ojczystej rzeki. Zresztą nieprzypadkowo w swojej twórczości wielokrotnie dawał wyraz fascynacji ludową muzyką zza wschodniej granicy, na koncertach występował przecież często w rubaszce i futrzanych czapach  z tamtego regionu – wspomina Marek Gałązka z rozmowie z Krystyną Kozioł. Mimo tego, że plany stworzenia w tamtym miejscu multimedialnego centrum rozwiały się jak mgła, pewna iskierka nie zgasła. Dzięki niej wybrane aspekty kultury białoruskiej zostaną „przemycone przez granicę”.

„Niemen rzeka artystów” stanowi więc pierwszy krok na drodze eksploracji przestrzeni twórczych Suwalszczyzny, Litwy i oczywiście Białorusi. Tytuł przedsięwzięcia to pomysł Marka Gałązki, któremu zależało na jednoczesnym upamiętnieniu Czesława Niemena ze Starych Wasiliszek – „zupełnie niezwykłej postaci polskiej kultury i kontrkultury z jej najlepszych czasów, lat 60. ubiegłego wieku” – jak podkreśla Gałązka. Drugą stronę medalu stanowi potencjał Polski, Litwy i Białorusi w aspekcie kontaktów środowiska intelektualno-artystycznego.

Wydarzenie „Niemen rzeka artystów” 28 września o godz. 16.00 rozpocznie wernisaż wystawy Walentyny Szoby (trzy lata temu artystka swoje obrazy prezentowała w Centrum Sztuki Współczesnej w Suwałkach) i Władimira Pantielejewa (jego rzeźby z kolei obejrzeć można przed budynkiem Suwalskiego Ośrodka Kultury). Następnym punktem programu będzie pokaz wspomnianego już filmu z Karoliną Gruszką i Zmicierem Papko w rolach głównych. O 20.30 zagra Aleś Kamocki, poeta, kompozytor, filozof, którego piosenki wykonuje również Zmicier Wajciuszkiewicz, znany suwalskiej publiczności z projektu „Autorsong”.

Gdy „pierwsza fala” wydarzenia przeminie, nadejdzie czas przygotowań do kolejnej odsłony. Tym razem uwaga organizatorów skierowana zostanie na Litwę, a w dalszej kolejności – na sztukę i twórców z naszego regionu. Czwarte spotkanie stanowić będzie zestawienie najciekawszych zjawisk kulturowo-artystycznych ze wszystkich trzech krajów. – A jako absolutne zwieńczenie projektu marzy mi się kilkudniowy program seminaryjno-artystyczny poświęcony patronowi tego całego zamieszania – Czesławowi Niemenowi. Właśnie jestem w trakcie opracowywania jego szczegółów – dodaje Marek Gałązka.

Szczegóły w naszym kalendarzu.

1 KOMENTARZ

  1. Wieczorami czytam książkę niemieckiego autora o kulturotwórczej roli rzeki Niemen (jest też rozdział o Czesławie, a w nim kilka błędów faktograficznych). I oto dowiaduję się, że Marek Gałązka inicjuje cykl imprez pod hasłem: „Niemen- rzeka artystów”. Warto przyklasnąć tej idei, ale i uczulić na faktografię… Zastrzygłem uszami na zdanie z rozmowy z Urszulą Kozioł: „w swojej twórczości wielokrotnie dawał wyraz fascynacji ludową muzyką zza wschodniej granicy, na koncertach występował często w rubaszce i futrzanych czapach z tamtego regionu…” Otóż NIGDY nie widziałem fotografii Czesława w futrzanej czapie na scenie. Jego scenicznym nakryciem głowy były przez różne etapy drogi artystycznej kapelusze i czapki (od krakowskiej, po czapeczkę w słonie), ale w futrzanej mógł – co najwyżej – odwiedzić w 1976r. St.Wasiliszki, ale nie uwierzę, że występował w takim nakryciu głowy na scenie!

Leave a Reply