Nie odwołałem żadnej debaty – twierdzi prezydent Suwałk

Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk.
Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk.
Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk.

W odpowiedzi na list otwarty posłanki Bożeny Kamińskiej w sprawie odwołania debaty wyborczej prezydent Czesław Renkiewicz przedstawił swój punkt widzenia. Jak twierdzi – od początku nie był zainteresowany udziałem w „eksperymencie”. Dodatkowo, zarzuca autorce listu, że ta mija się z prawdą.

PREZYDENT SUWAŁK ODMÓWIŁ UDZIAŁU W DEBACIE, NIE CHCE „PRZEDSTAWIENIA”. KONTRKANDYDATKA DOMAGA SIĘ WYJAŚNIEŃ – o co pytała Czesława Renkiewicza Bożena Kamińska?

Poniżej treść listu otwartego Czesława Renkiewicza, prezydenta Suwałk ubiegającego się o reelekcję:

Moją pracę w samorządzie Miasta Suwałki traktuję jako zaszczytną służbę na rzecz suwalczan. Najlepiej ocenią ją mieszkańcy naszego miasta 16 listopada w czasie wyborów.

Cieszy mnie Pani troska o jakość życia publicznego, ale dobrze byłoby gdyby jej podstawą były fakty, a nie nieprawdziwe opinie. Pani List Otwarty zawiera wiele takich sformułowań.

Po pierwsze, już w pierwszym zdaniu Pani Listu Otwartego napisała Pani nieprawdę. Nie odwołałem żadnej debaty, bo na żadną debatę z Panią nie umówiłem się w dn. 23 października o godz. 18.15.

Nie wiem, skąd uzyskała Pani informację, że przyczyną mojej odmowy wzięcia udziału w debatach w TV Suwałki, było – jak to pani ujęła – stwierdzenie, że „nie zamierzam brać udziału w przedstawieniu, do którego pytań nie otrzymałem”. Jest to nieprawda. Oficjalna przyczyna odmowy przesłana do Bogdy Orzechowskiej, redaktor naczelnej TV Suwałki przez mojego asystenta, w dniu 20 października 2014 r., dokładnie brzmiała: „Do tej pory nie praktykowano podobnych form debatowania pomiędzy kandydatami w jakichkolwiek wyborach. Jest to – można powiedzieć ‐ swego rodzaju eksperyment, w którym Pan Prezydent nie chce brać udziału.”

Jak łatwo zauważyć, z przesłanej wypowiedzi nie wynika, że debatę określono mianem „przedstawienia”. Tym bardziej powodem odmowy nie był „brak otrzymanych pytań”. W tej samej odpowiedzi, którą skierowano do Pani Bogdy Orzechowskiej, zostało zawarte następujące stwierdzenie: „Czesław Renkiewicz byłby zainteresowany następującą formą debaty: „Wspólne spotkanie wszystkich pięciu kandydatów, które moderuje osoba prowadząca. Dyskusja ma związek z merytorycznymi sprawami związanymi z funkcjonowaniem Miasta Suwałki. Wszyscy kandydaci znają wcześniej zagadnienia, wokół których będzie toczyć się rozmowa”

Podobne formy debat – jak wyżej opisane – organizuje: Radio 5, Radio Białystok, oddział TVP w Białymstoku. We wszystkich wyżej wymienionych debatach postanowiłem wziąć udział, gdyż uważam, że debata posiadająca taki regulamin jest przede wszystkim uporządkowana, bardziej czytelna i zrozumiała w odbiorze dla widza czy słuchacza. A to właśnie z szacunku dla osób oglądających i słuchających debat chciałbym, by informacje przekazywane podczas nich właśnie takie były. W mojej ocenie debata w formule zaproponowanej przez TV Suwałki nie gwarantuje tego.

Zgodnie z rozesłanym regulaminem przez Panią Bogdę Orzechowską, redaktor naczelną TV Suwałki, debata byłaby rejestrowana w studio TV Suwałki bez udziału moderatora, który panowałby nad porządkiem spotkania. Dwoje kandydatów miałoby dyskutować między sobą bez udziału osoby trzeciej, co w moim odczuciu wprowadzałoby swego rodzaju chaos. Każdy z kandydatów miał określony czas na zadanie pytania jak i na odpowiedź. Jeżeli czas na zadanie pytania lub na udzielenie odpowiedzi zostałby przekroczony następowałyby cięcia montażowe co oznaczałoby, że podczas emisji na antenie zmontowanych już rozmów ich sens – przy ewentualnych za długich pytaniach czy odpowiedziach – zostałby wypaczony.

Napisała Pani, że: „Otóż wkrótce po nagraniach wymienionych wyżej debat otrzymaliśmy informację od Redaktor Naczelnej TVS pani Bogdy Orzechowskiej o tym, że Pan Prezydent zgadza się wziąć udział w debatach. Niestety, jak się wkrótce okazało, na podyktowanych przez Pana warunkach”. Po raz kolejny nie wiem skąd wzięła Pani tę „informację”. Pragnę zwrócić Pani uwagę na to, że informacje, które Pani przekazuje do opinii publicznej za pomocą Listu Otwartego to nieprawda.

W odpowiedzi na pismo mojego asystenta z dn. 20 października 2014 r. Pani Bogda Orzechowska w dn. 21 października 2014 r. przesłała kolejny mail, w którym to Pani Bogda Orzechowska złożyła mi propozycję wzięcia udziału w innej formie debaty, której formę i regulamin dostałem w tej samej wiadomości. Zaproponowana przez Panią Bogdę Orzechowską forma debaty miałaby polegać na tym, że każdy kandydat miał przygotować dla mnie jedno pytanie. Zgodnie z regulaminem przesłanym przez Panią Bogdę Orzechowską pytania miały dotyczyć wybranych, najistotniejszych kwestii życia publicznego: gospodarki, edukacji, sportu, kultury, perspektyw rozwoju miasta, komfortu życia jego mieszkańców czy bezpieczeństwa. Spotkanie miał prowadzić moderator. Jak Pani widzi to nie ja „dyktowałem warunki debaty”.

Doceniam mandat posła, ale dla mnie najważniejszą jest praca na stanowisku Prezydenta Miasta Suwałki. Stąd nigdy nie ubiegałem się i nie zamierzałem ubiegać się o mandat posła. Nie traktuję swojej pracy jako kolejnego szczebla do osiągnięcia sukcesu w życiu publicznym. Jako urzędujący Prezydent Miasta Suwałk dbam o to, by suwalczanie byli przeze mnie informowani: rzetelnie, dokładnie, zgodnie z prawdą, a przede wszystkim z szacunkiem, na jaki zasługują.

Czesław Renkiewicz, Prezydent Miasta Suwałki

4 KOMENTARZE

  1. Panie Prezydencie, słaba strategia !!! – zamiast debatować na żywo z kontrkandydatami stawia Pan w sklepach kartonowe figurki. Ja takiemu Prezydentowi już dziękuję.

    • Ba, on te figurki stawia też w zakładach pracy, i straszy to potem po korytarzach, przejść normalnie nie można, bo stoi taki „pajacyk”, chyba dla rozrywki, żeby dorysować co nieco takiemu 😉

  2. Panie Prezydencie, nie sądzi Pan, że sformułowania zawarte w tym liście nie mają nic wspólnego z szacunkiem dla widza, słuchacza, rozmówcy czy po prostu dla nas Suwalczan? Brzmi to mniej więcej tak jak w bajce. Oto ja, Król Julian powiem wam co jest dla was dobre, powiem wam co jest dla was czytelne i zrozumiałe. Przecież wiem lepiej i jestem Julian. Oto ja, Król Julian powiem tym z telewizji, że w żadnej nowej formule programu udziału ne wezmę bo to jest „be” eksperyment. Oto ja, Król Julian dokładnie wiem co pani Orzechowska zrobi z nagraniami debaty. Z pewnością je potnie, poklei, przenicuje i jeszcze odwróci do góry dnem. Wszystko byle tylko krolowi zaszkodzić. A poza tym to nie było żadnego wpływania na wolną telewizję była tylko szczera wola i bezmierny szacunek do całego świata.

Dodaj komentarz