
Bożena Kamińska, która z ramienia PO zabiegała o stanowisko prezydenta Suwałk, podsumowała kampanię. Posłanka przegrała z Czesławem Renkiewiczem i Grzegorzem Gorlo; i jak twierdzi – na ten wynik miały wpływ pomówienia, półprawdy, zabiegi socjotechniczne i marketingowe.
Konferencja prasowa podsumowująca I turę wyborów odbyła się w biurze poselskim Bożeny Kamińskiej i Barbary Kudryckiej w Suwałkach. Jak na początku spotkania podkreśliła kandydatka – w naszym kraju polityka kojarzy się z kłótnią. Nie bez przyczyny. – Kampania samorządowa także polegała na szukaniu haków na kontrkandydatów – oceniła Bożena Kamińska.
Zabieg polegający na wyeliminowaniu przeciwnika za pomocą półprawd i pomówień sprawdził się i przełożył się na mój wynik – oceniła posłanka, dodając, że na tym właśnie polegała strategia Grzegorza Gorlo. Bożena Kamińska, która uzyskała prawie 4 tys. głosów, jest zadowolona ze swojego wyniku. – Chcę podziękować tym wszystkim, którzy glosowali na mnie. Mimo iż nie weszłam do II tury, nadal będę pracowała na rzecz miasta jako parlamentarzystka – zaznaczyła.
Zdaniem kandydatki w kampanii zabrakło wzajemnego szacunku. Kamińska nie atakowała swoich przeciwników, zdecydowała się na „odejście od negatywnych schematów”. Działanie kandydata PiS Kamińska określiła zaś jako próbę rzucenia negatywnego światła na jej osobę i pracę. Przez takie działanie – jak zaznaczyła posłanka – ważne tematy znalazły się na marginesie, a w czasie tej „zacietrzewionej walki” niektórzy kandydaci zapomnieli o swoim programie wyborczym.
Bożena Kamińska przypomniała, że żaden z kandydatów, którzy zmierzą się w II turze, nie gwarantuje „dynamicznych Suwałk”. – Czesław Renkiewicz nie zrealizował w trakcie kadencji koncepcji stworzonej przez Józefa Gajewskiego. Grzegorz Gorlo już zapowiada, że będzie rozliczać innych – wymieniała posłanka. Jej zdaniem, bez względu na wynik wyborów, w mieście nie będzie lepiej, a inaczej. Posłanka i zarazem dyrektor Suwalskiego Ośrodka Kultury zamierza w zgodzie współpracować z nowym prezydentem, ponieważ – jak twierdzi – nie można żyć w konflikcie ani na szczeblu lokalnym, czy wojewódzkim, ani ogólnopolskim.
Odnosząc się do kwestii automatów z napojami ustawionych w SOK, należących do firmy Grzegorz Kamińskiego i ubezpieczenia SOK w firmie powiązanej biznesowo ze swoim mężem, Bożena Kamińska dodała, że odpowiednie wyjaśnienia złożyła na piśmie i przy podpisywaniu umów kierowała się najlepszą ofertą. – Czuję się bardzo dotknięta, że za wszelka cenę próbowano rzucić cień na moją pracę prowadzoną zgodnie z literą prawa – podkreśliła.
Bożena Kamińska, która nie zdecydowała się na występowanie przeciwko swoim przeciwnikom w kampanii, dopiero podczas konferencji zasugerowała m.in. sprawdzenie oświadczeń majątkowych Grzegorza Gorlo z ostatnich lat. W dokumencie złożonym w kwietniu 2012 roku radny z klubu PiS deklarował znaczne zasoby pieniężne (650 tys. zł), mieszkanie, gospodarstwo rolne i działkę, a także prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej i na bazie dwóch spółek cywilnych (dochód na poziomie 1,2 mln zł), podczas gdy kilka lat później (ośw. żłożone we wrześniu 2014 roku) Grzegorz Gorlo nie zadeklarował już żadnych środków pieniężnych i stratę z tytułu prowadzenia firmy. Posłanka zastanawiała się, czy to dobrze świadczy o umiejętnościach menedżerskich kandydata na prezydenta Suwałk. Bożena Kamińska dodała również, że niejasne są dla niej powiązania kandydata z firmami zajmującymi się obrotem paliwami czy odnawialnymi źródłami energii.
W II turze wyborów Platforma Obywatelska oficjalnie nie popiera żadnego kandydata na prezydenta Suwałk. Bożena Kamińska, jako suwalczanka, zagłosuje na Czesława Renkiewicza.









