Już czuć powiew „Egzotycznej Europy”. Zbliża się otwarcie wystawy „monachijczyków”

Dwa dni przed otwarciem wystawy "Egzotyczna Europa" w Muzeum Okręgowym w Suwałkach.
Dwa dni przed otwarciem wystawy "Egzotyczna Europa" w Muzeum Okręgowym w Suwałkach.
Przed otwarciem wystawy „Egzotyczna Europa” w Muzeum Okręgowym w Suwałkach.

W piątek, 17 kwietnia o godz. 18.00 w Muzeum Okręgowym w Suwałkach odbędzie się otwarcie największej wystawy przewidzianej w kalendarzu obchodów Roku Alfreda Wierusza-Kowalskiego. „Egzotyczna Europa. Kraj urodzenia na płótnach polskich monachijczyków” to obrazy Wierusza, Brandta, Malczewskiego, Axentowicza, Wodzinowskiego, Jasińskiego i innych.

Ekspozycja tematyczna została utworzona z wybranych zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie, Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Muzeum Okręgowego w Lesznie, Muzeum Śląskiego w Katowicach, Fundacji PBG oraz z kolekcji prywatnych. Motywem przewodnim wystawy jest tytułowa egzotyka, której można doszukać się w twórczości artystów studiujących i tworzących w XIX-wiecznym Monachium. – To obrazy, które pokazują polskość inną. Ta polskość z dzisiejszego punktu widzenia jest egzotyczna nawet dla nas – jest inna architektonicznie, etnograficznie, religijnie – tłumaczy Eliza Ptaszyńska, kustosz Muzeum Okręgowego w Suwałkach i kurator wystawy.

Tematy obrazów polskich „monachijczyków” dziwiły wówczas mieszkańców Europy Zachodniej i Ameryki – tam także docierały ich płótna. – O świecie z obrazów polskich artystów Europa w tamtym czasie już zapomniała. Był to czas pary, szybkości, urbanizacji – miasta pełniły ważną rolę, a na płótnach naszych artystów wciąż można było zobaczyć pustkowia, pejzaże, małe miasteczka, chaty kryte strzechą, sceny wiejskie, sceny z przeszłości – wskazuje Ptaszyńska. W tym czasie np. Adolph Menzel, wielki realista niemiecki, malował fabryki i wielkomiejskie sceny.

Obrazy, które znajdują się w Muzeum Okręgowym w Suwałkach, zostały zaaranżowane w sposób podkreślający pewien ciąg narracyjny. – Moje myślenie o tej wystawie wyszło nie z punktu malarskiego, a raczej historycznego – z dziejów Polski i miejsca Polski w Europie – nie w sensie politycznym, bo Polski wówczas nie było, ale cywilizacyjnym, mentalnym, tożsamościowym – dodaje kurator.

Odwiedzający wystawę wśród ogromnej liczby płócien na pewno zauważą od razu obraz „Wesele idzie” Wincentego Wodzinowskiego. – To bardzo charakterystyczny obraz, wielki rozmiarowo i pełen energii, ruchu oraz dynamizmu. Myślę, że dobrze oddaje ideę wystawy, dlatego że Europa w tamtym czasie, oprócz tego, że była bardziej nowoczesna i rozwinięta cywilizacyjnie, była też zapięta w gorsecie sztywnych reguł stosunków społecznych i obyczajowych. W Polsce również obowiązywały normy i konwenanse, ale jednocześnie był pewien obszar wolności i bezgraniczności. I w tym obrazie to widać – ludzie całkowicie oddają się radości i zabawie – konstatuje Eliza Ptaszyńska.

Skoro ekspozycja jest jednym z punktów programu obchodów Roku Wierusza-Kowalskiego, oczywiste, że zostaną zaprezentowane na niej prace i tego malarza. – Staram się zwykle unikać prezentowania „stereotypowych” obrazów Wierusza, ale tym razem trudno było nie sięgnąć po kojarzące się z nim sceny z wilkami, które zresztą bardzo pasują do charakteru wystawy. Pokażemy więc wizerunek wilka na pustkowiu, napad wilków na sanie, orszak weselny, płótno przedstawiające typową dla Wierusza-Kowalskiego furkę pędzącą polnymi drogami. Wszystko to jest ucieleśnieniem jego twórczości i jednocześnie oddaje sedno twórczości malarskiej ówczesnych artystów – twierdzi kuratorka wystawy.

Ciekawostką dla zwiedzających „Egzotyczną Europę” będzie jeden z obrazów Józefa Brandta, nigdy dotąd nie pokazywany ani nie reprodukowany w Polsce, wypożyczony z kolekcji prywatnej. Uwagę zwraca również „Próba konia” tego artysty, czy „Kobieta czesząca len” Zdzisława Jasińskiego.

Fot. Niebywałe Suwałki – przygotowania do otwarcia wystawy „Egzotyczna Europa”

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz