Rodzina w komplecie. Portret Jadwigi Wierusz-Kowalskiej własnością muzeum

Jadwiga_portret_1Starania Muzeum Okręgowego w Suwałkach o pozyskanie jedynego portretu Jadwigi Wierusz-Kowalskiej, namalowanego przez jej męża Alfreda, trwały ponad cztery lata i zakończyły się sukcesem – obraz jest już stałym elementem stałej ekspozycji poświęconej twórczości malarza.

Uroczyste wprowadzenie do muzeum portretu żony Alfreda Wierusza-Kowalskiego odbyło się w środę, 20 maja, w Roku Alfreda Wierusza-Kowalskiego. – Cieszymy się, że po wielu latach starań obraz znalazł się w naszej kolekcji – komentuje Jerzy Brzozowski, dyrektor placówki.

Portret zakupiony przez Muzeum Okręgowe za ponad 130 tys. zł był do niedawna własnością prywatnego kolekcjonera. – Ani przez sekundę nie zwątpiłam w to, że kupimy obraz – wspomina Eliza Ptaszyńska. Kustosz i specjalistka od Wierusza miała cały czas nadzieję, że kolekcjoner nie wycofa swojej oferty.

Starania o zakup obrazu przyjmowały w ostatnich latach różnorodną formę. W celu pozyskania dodatkowych środków został zorganizowany cykl spotkań edukacyjnych „Żona dla Alfreda”, połączonych ze zbiórką pieniędzy. Dzięki akcji udało się pozyskać ponad 2,4 tys. zł, a więc zaledwie ułamek potrzebnej kwoty. Z pomocą przyszły Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz suwalski samorząd. Resort kultury dofinansował dopiero czwarty wniosek kwotą 76,5 tys. zł. Pozostałe środki dołożyło z budżetu miasto – 56,5 tys. zł. Obecna podczas prezentacji obrazu Ewa Sidorek, zastępca prezydenta Suwałk, podkreśliła, że wspieranie kultury jest nie mniej ważne niż inwestycje infrastrukturalne. – Oprócz chleba powszedniego jest i duch – dodała.

Alfred Wierusz-Kowalski nie był portrecistą, portretów namalował zaledwie kilka, w tym dwa autoportrety i jedyny obraz przedstawiający Jadwigę. Portret żony datowany jest na 1907 roku. Przedstawiona na nim Jadwiga z Szymanowskich Wierusz-Kowalska urodziła się w 1859 roku w Warszawie w rodzinie Wacława Szymanowskiego, literata, tłumacza i dziennikarza, redaktora „Kuriera Warszawskiego”. Jej bratem był Wacław Szymanowski, malarz, rzeźbiarz, twórca m.in. pomnika Chopina w warszawskich Łazienkach. Zmarła w 1916 roku w Mikorzynie, rodzinnym majątku w okolicach Konina. Rodzina Wieruszów-Kowalskich po zakupie w 1896 roku Mikorzyna podzieliła się. Alfred został w Monachium, gdzie miał pracownię i gdzie odwiedzała go żona. Jadwiga zamieszkała wraz z córkami i młodszymi synami w Mikorzynie. Józio i Jerzy uczyli się w Polsce, w gimnazjum. Oboje, Jadwiga i Alfred, zmagali się z trudnościami finansowymi, ona dbała o wielkie gospodarstwo, on malował. Posiadłość pochłaniała olbrzymie pieniądze, byli zadłużeni, jak wszyscy niemal polscy właściciele ziemscy. Gospodarstwo, budynki wymagały nakładów finansowych. Małżonkowie wymieniali się listami. On podpisywał się Alfred, czasem skarżył się na samotność. Ona pisała często o kłopotach i swoim samotnym z nimi zmaganiu. Znamy jej listy do dzieci, podpisywała się Mamuśka, do Alfreda podpisywała się pełnym imieniem i nazwiskiem. On pisał do niej Jadwisiu (opis: Eliza Ptaszyńska).

Podczas spotkania w Muzeum Okręgowym wystąpił Filip Szczepkowski (gitara). Uczestnicy prezentacji obrazu powitali Jadwigę lampką szampana.

Fot. Niebywałe Suwałki

Dodaj komentarz