Co dzieje się na Północy? Tymczasowy Dom Kultury bliżej finału

0
476
Z tratwy pozostał tylko żagiel.

Na Osiedlu Północ już po raz drugi można wziąć udział w projekcie Tymczasowy Dom Kultury. Tegoroczna akcja różni się jednak od tej, która odbywała się ubiegłego lata.

Autor: Anna Barszczewska

Jak wspomina jedna z koordynatorek, należąca do Stowarzyszenia Nie Po Drodze, Agnieszka Dragon, w zeszłym roku projekt miał trwać jedynie dwa tygodnie, jednak przedłużył się o kolejne dwa, ponieważ wszystkim żal było burzyć to, co zostało zbudowane. A co wtedy powstało? No właśnie… Tymczasowy Dom Kultury to akcja, która zmienia na pewien czas życie osiedla i przestrzeń na Kaczym Dołku. Polega na angażowaniu lokalnej społeczności, która pragnie zmian i chce aktywnie spędzać czas. Osiedle Północ to miejsce, w którym nie ma żadnej instytucji zajmującej się kulturą i sztuką, a nie wszystkim jest po drodze do Suwalskiego Ośrodka Kultury. Więcej informacji w artykule: Raport na temat kondycji kultury w Suwałkach ujrzał światło dziennie. Brakuje teatru i propozycji ambitnych. Stąd wziął się pomysł na stworzenie czegoś choćby na jakiś czas.

W tym roku Tymczasowy Dom Kultury z założenia trwa przez całe wakacje. Do współpracy zaproszono pięciu artystów, zarówno lokalnych, ale też z innych miast Polski, a nawet z zagranicy, którzy działali i nadal działają ze społecznością Osiedla Północ. Do tej pory odbyły się cztery z pięciu zaplanowanych rezydencji, a od kilku dni można brać udział w ostatnim etapie projektu, czyli inicjatywie animatora AK – „Czarna Hańcza w roli głównej”.

Na samym początku odbyły się warsztaty prowadzone przez Marcina Gokieli z Warsaw Improvisers Orchestra, których efektem był koncert muzyki improwizowanej.

– W grupie, która zebrała się na Kaczym Dołku, były dzieci, byli też seniorzy, byli też profesjonalni muzycy i amatorzy. Marcin chciał stworzyć coś spontanicznego. Chodziło o to, by pozbyć się ograniczeń i wyzwolić emocje. I to się nam udało – tłumaczy Agnieszka Dragon.

Występ SIO (Suwałki Improvisers Orchestra – taką nazwę przyjęła grupa) był połączony z otwarciem Ogrodu Osiedlowego, który także powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Nie Po Drodze i Suwalskiego Klubu Seniora. Mieszkańcy osiedla chcą zmieniać przestrzeń, w której żyją, pragną wyjść na zewnątrz i stąd pomysł na zdobycie grantu i zamianę dzikiej łąki w ogród.

Kolejną rezydentką była Marta Taraszkiewicz, lokalna artystka. Przez kilka dni wraz z uczestnikami tworzyła instalację „Osiedlowy Łapacz Snów”. Niestety, realizacji projektu od początku nie sprzyjała pogoda. – Tymczasowy Dom Kultury z założenia miał być czymś, co się odbywa na zewnątrz, czyli nie w pomieszczeniach, nie we współpracy z instytucjami, itd., ale po prostu na podwórku, pod blokiem. Pogoda w tym przypadku nam to uniemożliwiała, ale na szczęście przez ostatnie dwa dni warsztatów mogliśmy pracować na zewnątrz i wtedy to zadziałało – przechodnie, mieszkańcy osiedla dołączali do nas – dodaje koordynatorka projektu.

Uczestnicy Tymczasowego Domu Kultury zbudowali nie tylko Osiedlowy Łapacz Snów, ale i tratwę z żaglem, zbierali ślady osiedla i odciskali je w glinie, przygotowali wielki napis „Do Przodu”, dla którego inspiracją był kalifornijski „Hollywood”.

Obecnie trwa ostatni etap projektu Tymczasowy Dom Kultury. Przez najbliższe dwa tygodnie główną bohaterką spotkań będzie Czarna Hańcza. Efektem warsztatów ma być działanie teatralne opracowane na bazie historii związanych z suwalską rzeką. Uczestnicy działań poszukują osób, które chciałyby podzielić się swoimi wspomnieniami, by móc je później przetworzyć i przedstawić w sposób artystyczny. Koordynator akcji, ukrywający się pod pseudonimem AK, tak mówi o założeniach warsztatów: Interesują nas takie rzeczy, które się nie przeterminują. Może niekoniecznie chcemy słuchać historii z wojny, wojny są straszne. Z pewnością z Czarną Hańczą łączą się historie miłosne, tragedie, którym udało się zapobiec. A to może woda z rzeki pomogła zgasić pożar. Szukamy różnych historii z rzeką w tle, by móc je później opowiedzieć.

Finał akcji odbędzie się w weekend 27-28 sierpnia. Nie wiadomo, jaką formę ostatecznie przyjmie. Wszyscy zainteresowani mogą się jeszcze przyłączyć. Wystarczy przyjść na Kaczy Dołek i wspólnie z sąsiadami zacząć działać.

Więcej informacji można uzyskać na stronach internetowych: SASA „Nie Po Drodze” i na fanpage’u Stowarzyszenia.

Fot. Niebywałe Suwałki

 

Leave a Reply