Miłosz „na ringu”. O Ameryce i Rosji podczas „Pamiętania Miłosza”

Na zdj. Krzysztof Czyżewski, Barbara Toruńczyk i Ewa Kołodziejczyk.

Co roku Międzynarodowe Centrum Dialogu w Krasnogrudzie, czyli dawny dwór Miłoszów i Kunatów, w swoich gościnnych progach wita uczestników spotkania wyjątkowego, odbywającego się pod hasłem „Pamiętanie Miłosza”. Pamięć ta związana jest nie tylko z samym noblistą, ale i analizą bieżących zjawisk, aktualną sytuacją społeczną i geopolityczną. W tym roku rozmowa dotyczyła dwóch imperiów, których obecność w dziele Miłosza jest stała i wyrazista.

Autor: Iwona Danilewicz

Spotkania rocznicowe w dniu 14 sierpnia, poprzedzone mszą świętą w językach litewskim i polskim w kościele w Żegarach, odbywają się w przestrzeni kawiarni o wdzięcznej nazwie „Piosenka o Porcelanie”. To bezpośrednie nawiązanie do tytułu wiersza Czesława Miłosza. W „Pograniczu” nawiązań jest wiele – tworzenie i badanie tzw. „tkanki łącznej”, płaszczyzny do dialogu, ciągłe podkreślanie roli pamięci w rozumieniu przeszłości, teraźniejszości to codzienne dzieło.

Tym razem w programie „Pamiętania Miłosza” znalazło się kilka modułów – „Pamiętanie w miejscu”, czyli spotkanie z Małgorzatą Sporek-Czyżewską w Dworze Miłosza w Krasnogrudzie i wspólne zwiedzanie wystawy „Miłosz | Szukanie ojczyzny”; „Pamiętanie w rozmowie” – dyskusja z udziałem m.in. Ireny Grudzińskiej-Gross (Nowy Jork), Iriny Krawcowej (Petersburg), Ewy Kołodziejczyk (Radom), Anny Łazar (Petersburg), Barbary Toruńczyk (Warszawa), Denisa Achapkina (Petersburg), Marka Zaleskiego (Warszawa); czytanie wierszy Miłosza, w tym m.in. przekładów na rosyjski (Anatol Roitman, Nowosybirsk).

O Rosji – z Ameryki

Rosja i Ameryka w twórczości Czesława Miłosza to tematy niezwykle istotne. Eseje na temat Rosji zostały zebrane w dwóch tomach wydanych przez Fundację Zeszyty Literackie. Pomysłodawcy „kompilacji” tak piszą o widzeniu Rosji przez Miłosza: Rosja odgrywa w refleksji Miłosza o świecie ludzkiego ładu, jego istocie i wynaturzeniach, rolę szczególną. Poświęcił jej wiele uwagi i pracy. Pisma dotyczące Rosji zebraliśmy w tom, doceniając ich wagę i aktualność. Autor nosił się z takim pomysłem, lecz go nie zrealizował. Uznał bowiem, że byłaby to książka szerząca nieufność do świata, a nie czuł do tego powołania.

Wprowadzenie w Rosję i Amerykę, jak spotkanie określił Krzysztof Czyżewski, rozpoczęła rozmowa o dwóch tomach „Rosji”. Barbara Toruńczyk podkreśliła, że teksty Czesława Miłosza, zawarte w „Widzeniach transoceanicznych” (tak brzmi podtytuł książek) to refleksja niemal z całego życia poety – pierwsze teksty pochodzą z lat 30. XX wieku, ostatni – z 2003 roku. – Była to problematyka, którą zajmował się stale. Całe życie przewijała się pod jego piórem – dodała Toruńczyk. Miłosz nadał swojemu dziełu misję poznawczą, zbierał „dane egzystencjalne”. – Wszystko, co pisał, jest aktualne. Nie myślał chwilą – tłumaczyła podczas spotkania Barbara Toruńczyk, wskazując też pewną istotną cechę tekstów – o Rosji pisał z Ameryki, z dystansu.

O czym pisał dokładnie? O języku, kulturze, religii, literaturze. Starannie czytał teksty Dostojewskiego (prowadził kurs z Dostojewskiego w zastępstwie za swojego kolegę na Uniwersytecie Kalifornijskim), nie dla inspiracji, chciał rozumieć i poznać dynamikę przemian w Rosji. – Wykładając Dostojewskiego, czerpałem perwersyjną przyjemność z faktu, że należę do kategorii ludzi, których specjalnie nie znosił, i nawet widziałem w tym pewną korzyść, w sensie łatwiejszego zrozumienia niektórych z jego motywów – tak o swoich kursach mówił sam Miłosz.

Miłosz z dala od narożnika

Zrozumienie Rosji, zjawisk i przemian trwało równolegle z tworzeniem tożsamości własnej – jako poety. O tym procesie opowiadała podczas wieczoru w Krasnogrudzie Ewa Kołodziejczyk, autorka książki „Amerykańskie powojnie Czesława Miłosza” – Miłosza, młodego wówczas człowieka, pracującego nad swoim dorobkiem literackim, który wzorem Faulknera – ze swoich doświadczeń chciał wysnuć mit.

Będąc w Ameryce, mówił o traumie wojennej, o konsekwencjach nowej rzeczywistości – już powojennej. Wyciągnął wnioski ze swoich doświadczeń. Proces „tworzenia swojego domu w historii” Czesław Miłosza realizował świadomie i konsekwentnie. Ewa Kołodziejczyk jego aktywność porównała do walki „na ringu”, w której stawką jest wszystko, co dla Miłosza było istotne. – Pisarz wywodzący się z peryferii podniósł swój los do rangi mitu. Tak jak Faulkner. Miłosz wywalczył przestrzeń dla polskiej poezji za granicą – podkreśliła Ewa Kołodziejczyk. Jego chęć gry o wielką stawkę potwierdza powstanie takich książek jak: „Zniewolony umysł”, „Dolina Issy”, „Rodzinna Europa”.

Spotkanie „Pamiętanie o Miłoszu” było częścią programu „Lata w Pograniczu”. W ramach cyklu spotkań, spektakli, koncertów w poniedziałek, 22 sierpnia o godz. 22.00 w amfiteatrze w Krasnogrudzie odbędzie się jeszcze widowisko „Misterium mostu” (wstęp wolny).

Fot. Niebywałe Suwałki

Przeczytaj, co Miłosza pisał o Rosji:

Dodaj komentarz