Reklama

Zbierają podpisy przeciwko łączeniu PKS-ów

Data:

- Reklama -

Zbiórka trwa dopiero od 2 dni, a na listach podpisało się już około 1000 osób z Suwałk, okolic, nawet z Gołdapi. Inicjatywę mec. Władysława Harkiewicza popierają przedstawiciele związków zawodowych z PKS Suwałki. – Tylko związkowcy pozostali na placu boju, trzeba im pomóc – komentuje adwokat.

Autor: Iwona Danilewicz

Informację o nowej inicjatywie adwokat i związkowcy przekazali we wtorek, 11 października na dworcu PKS w Suwałkach. Działający w tej sprawie pro bono mec. Władysław Harkiewicz podkreśla, że połączenie wszystkich spółek – tych, które sobie radzą na rynku, z tymi, którym się nie wiedzie, może okazać się bardzo szkodliwe.

– PKS Suwałki funkcjonuje dobrze, posiada znaczące nieruchomości, kapitał zapasowy, nowe autobusy, nie traci linii i radzi sobie z konkurencją – wymienia adwokat, dodając, że jego zdaniem połączone powinny zostać spółki transportowe w słabej kondycji. – Ta jednostka, po tylu bojach, pod rządami obecnego prezesa radzi sobie świetnie – ocenia PKS Suwałki Harkiewicz.

Skutki inkorporacji, o czym była mowa podczas ostatniej sesji Sejmiku Województwa Podlaskiego, nie do końca są znane. Nie wiadomo, czy połączenie nie będzie oznaczać zwolnień. Podczas Sesji padło stwierdzenie o potrzebie zmniejszenia kosztów wynagrodzeń pracowniczych – „nie poprzez zwolnienia grupowe, lecz odejścia dobrowolne i naturalne”. Tego najbardziej obawiają się związkowcy. – Uważam, że 280 osób pracujących na etatach i ponad 20 osób na umowach cywilno-prawnych powinno mieć ochronę. Jeszcze jako radca prawny „Solidarności” występowałem w obronie miejsc pracy i pracowników – zaznacza mec. Harkiewicz.

Biegły rewident oceniający plan połączenia pięciu podlaskich PKS-ów najprawdopodobniej jeszcze w tym miesiącu zakończy pracę. Ten czas zamierza wykorzystać Władysław Harkiewicz i związkowcy, by zebrać podpisy mieszkańców Suwalszczyzny i listy przekazać przedstawicielom Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.

Jarosław Żaborowski, przewodniczący Samorządnego Niezależnego Związku Zawodowego Pracowników PKS w Suwałkach podkreśla, że akcja zbierania podpisów to słuszna inicjatywa. – PKS Suwałki to największa firma transportowa, posiadająca najwięcej majątku. To połączenie odbędzie się naszym kosztem i kosztem naszych miejsc pracy – zaznacza związkowiec.

Pomysł inkorporacji popierają pracownicy dwóch z pięciu PKS-ów – z Łomży i Białegostoku. Suwałki, Zambrów i Siematycze są przeciwko połączeniu. – Jesteśmy w stanie doprowadzić do strajku. Jeszcze nie wiem, jaką mógłby przyjąć formę. Nie zgadzamy się na inkorporację – dodaje Żaborowski.

Więcej informacji w artykule: Połączenie czy sprzedaż? Na sesji Sejmiku wiele pytań o inkorporację PKS-ów.

Wszyscy, którzy chcą podpisać się na listach przeciwko połączeniu PKS-ów, proszeni są o kontaktach z kancelarią Władysława Harkiewicza: ul. Kościuszki 82, 16-400 Suwałki, tel. do sekretariatu – 87 5630266, www.harkiewicz.pl

Fot. Niebywałe Suwałki

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępnij:

Reklama

Najczęściej czytane

Przeczytaj więcej
Powiązane

Związkowcy z Suwałk domagają się natychmiastowego odwołania prezesa PKS Nova

Samorządny Niezależny Związek Zawodowy (SNZZ) Pracowników PKS w Suwałkach...

Kryzysu w PKS Nova ciąg dalszy: Związkowcy znów żądają zmiany prezesa

Prezes Zarządu PKS Nova S.A., Marcin Doliasz, znalazł się...

W PKS remont

Dziś rozpoczęły się prace przy budowie drogi dojazdowej do...

Jarosław Żaborowski, zwolniony z PKS Nova, wygrał w sądzie

Jarosław Żaborowski, były dyrektor PKS Nova Spółka Akcyjna oddziału...