Już nie Buczka i Mereckiego tylko Pileckiego i Popiełuszki? Zagłosuj w sondzie

4
901

Radni PiS pochylają się nad zmianą nazw ulic w Suwałkach. Ich propozycje otrzymał już przewodniczący Rady Miejskiej. Dziś radni podczas konferencji prasowej przedstawili swoje pomysły na dekomunizację nazw i zaprosili mieszkańców Suwałk do dyskusji.

– Wniosek, jaki złożyliśmy do przewodniczącego Rady Miejskiej w Suwałkach, Zdzisława Przełomca, dotyczy planowanych zmian nazw ulic. Nasz klub pragnie zwrócić uwagę na fakt, że nazwy ulic pełnią nie tylko rolę informacyjną, ale są także elementem tworzenia tożsamości lokalnej i narodowej – powiedziała podczas piątkowego spotkania radna Irena Schabieńska.

Nazwy zaproponowane przez PiS odnoszą się do osób i wydarzeń, które w najnowszej historii odegrały szczególną rolę. Zmiany miałyby objąć nazwy 6 ulic: Mariana Buczka miałaby być ulicą Witolda Pileckiego, Henryka Mereckiego – ks. Jerzego Popiełuszki, Ludwika Waryńskiego – Aleksandry Kujałowicz, 30-lecia PRL – Powstańców Warszawskich, 23 Października – Bitwy Niemeńskiej oraz Tadeusza Paweckiego – Orląt Lwowskich.

Radni, chcąc poznać zdanie suwalczan, zachęcają do kontaktu podczas dyżurów.

4 KOMENTARZE

  1. Oczywiście ul. Buczka jeżeli musi zmienić nazwę to tylko na ul. Raczkowską /suwalczanie tak nadal nazywają/ a Waryńskiego,który nic nie zawinił / jak uzasadnia Jacek/ zostawić nazwę lub wrócić do dawnej nazwy chyba Jatkowa .Popieram wcześniejsze komentarze Suwalczan. Teresko , ul Polna jest ,ul.Mereckiego jest ulica nową , odnoga Polnej

  2. „ul. Ludwika Waryńskiego
    Instytut Pamięci Narodowej nie widzi przesłanek aby dokonywać zmiany tej nazwy ulicy w oparciu o Ustawę z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej (Dz.U. RP z 2016 r. poz. 744). Decyzja o pozostawieniu bądź zmianie tej nazwy należy do samorządu. Jeśli samorząd ją zmieni nie powinien w uchwale powoływać się na normy ustawy z 1 kwietnia 2016 r.
    Ludwik Waryński (1856–1889) był działaczem ruchu socjalistycznego w okresie kształtowania się pierwszych kółek socjalistycznych na ziemiach polskich. Jako dwudziestolatek organizował pierwsze tego typu kółka pod zaborem rosyjskim w Warszawie w latach 1876-1878. Potem prowadził działalność socjalistyczną w Galicji i na emigracji. W 1882 był założycielem i przywódcą Międzynarodowej Socjalno-Rewolucyjnej Partii „Proletariat”, której program łączył w sobie wątki socjalistyczne i anarchistyczne. Głosił hasła solidarności proletariatu rosyjskiego i polskiego w walce przeciw caratowi. Wraz z innym socjalistą, Kazimierzem Dłuskim, przeciwstawiał się tzw. socjalizmowi patriotycznemu (którego zwolennikiem był np. Bolesław Limanowski), kładącemu w pierwszym rzędzie nacisk na odbudowę wolnego państwa polskiego. Uważał się za członka – jak pisał – „jednej wielkiej narodowości bardziej nieszczęśliwej niż Polska, narodu proletariuszy”. Aresztowany we wrześniu 1883 roku został skazany na 16 lat katorgi. W ten sposób w wieku lat 27 został przez reżim carski wyeliminowany z czynnej działalności politycznej. Zmarł w rosyjskiej twierdzy szlisselburskiej w roku 1889.
    W okresie PRL postać i działalność Ludwika Waryńskiego próbowała zawłaszczyć partia komunistyczna jako rzekomo tożsamą z programem realizowanym przez działaczy bolszewickich i komunistycznych w XX wieku.
    Internacjonalistyczne i proletariackie poglądy Ludwika Waryńskiego, prezentowane przez niego w latach 70. i 80. XIX wieku, mogą wzbudzać kontrowersje i dyskusje. Jednakże trudno utożsamiać je z niosącym nową formę zniewolenia totalitarnym systemem komunistycznym, jaki w praktyce powstawał kilkadziesiąt lat po jego śmierci.
    Jakiekolwiek spekulacje czy w dobie odzyskiwania niepodległości przez Polskę Waryński wspierałby Lenina i Dzierżyńskiego czy też – jak Kazimierz Dłuski, jego współtowarzysz z lat 70. XIX wieku – czynnie włączyłby się do działań na rzecz Legionów i w proces odbudowy niepodległego państwa u boku Piłsudskiego, byłyby działaniem ahistorycznym, oderwanym od faktów.
    Instytut Pamięci Narodowej nigdy nie zwracał się do samorządów lokalnych z propozycjami aby Ludwika Waryńskiego czynić patronem nowych ulic i placów. Jednocześnie Instytut konsekwentnie zwraca się o potraktowanie tej postaci w zgodzie z faktami – bez ulegania stereotypom ukształtowanym przez wieloletni nacisk propagandy z okresu PRL.”

Leave a Reply