Mówi się: dobry krawiec kraje, jak mu materii staje. A gdyby nie trzeba było zwracać uwagi na ograniczenia, tylko bez przeszkód realizować swoje marzenia o pięknym wnętrzu. Nie wszystko, co drogie, jest ładne. Zwykle wystarczy pomysł i dobrze wykonana aranżacja. Projektanci z salonu Chata 1 w Suwałkach doskonale o tym wiedzą.

Przepis na sukces jest prosty. To trochę jak ze smacznym daniem. Dobrze skomponowane składniki, trochę talentu kucharza i voilà – powstaje potrawa tak smakowita, że aż ślinka cieknie. Ślepa wiara w cenę – im wyższą, tym lepszą, może tylko przysporzyć nam kłopotów, np. podczas realizacji. Nie ma też sensu „inspirowanie się” tym, co ma sąsiad i sąsiadka. Na rynku jest tak duży wybór produktów, że znalezienie tańszego odpowiednika wypatrzonej marki nie stanowi obecnie problemu. Po co więc przepłacać? Przy odrobinie talentu możemy aranżację wnętrza spróbować wykonać samodzielnie, ale czy nie lepiej oddać nasz pomysł w ręce specjalistów? W salonie Chata 1 w Suwałkach, ul. Szpitalna 1 A znajdziemy nie tylko wszystkie elementy wnętrzarskiej układanki, ale też galerię pomysłów – to specjalnie wydzielone stanowisko do przeglądania najlepszych zdjęć i grafik wnętrz w określonym stylu i kolorystyce (dodatkowa galeria pomysłów dostępna jest na stronie www.chata1.pl). Warto jednak pamiętać o tym, że Chata 1 oferuje nie tylko gotowe inspiracje, ale przede wszystkim – możliwość wykonania wizualizacji wykorzystania określonych elementów – np. armatury, podłóg, płytek oraz doradztwo stylistyczne i cenowe.

Więcej informacji na stronie salonu CHATA 1 w Suwałkach.

Różnorodność – produktowa i cenowa to podstawowa cecha asortymentu Chaty 1. Każdy z nas lubi co innego – jeden woli ryby, inny grzyby, niektórzy wolą małe miasta, inni metropolie, wreszcie – niektórzy wybierają prostotę, inni bogactwo wzorów i materiałów. Najważniejsze jest to, aby w danym miejscu czuć się dobrze. Nasze percepcja przestrzeni zależy od naszych potrzeb i upodobań.

Tworząc wizualizację przestrzeni, nieocenione okazują się podstawowe cechy stylów architektury wnętrz. Co jest obecnie najpopularniejsze, co jest najbardziej praktyczne, a co uniwersalne – ponadczasowe?

Na początek – autorefleksja. Zastanówmy się, jaki styl odpowiada nam najbardziej? Dzisiaj chyba już nikt świadomie i dobrowolnie nie zainwestowałby pieniędzy i czasu w urządzenie mieszkania w stylu „wschodzący Jaruzelski”. Wiedza o stylach wnętrzarskich bywa przydatna – nie tylko przy określeniu naszych potrzeb i oczekiwań, ale nawet podczas rozmów towarzyskich. Do scen kultowych przeszła przecież rozmowa z „Seksmisji” w reżyserii Juliusza Machulskiego. Odgrywany przez Jerzego Stuhra Maksymilian „Maks” Paradys, uciekinier ze świata kobiet, próbuje nawiązać z kobietą ekscytująca rozmowę. Próbuje nakierować tę rozmowę na tematy związane ze stylem, smakiem i wnętrzarstwem. Widać u odgrywanej postaci szczegółową znajomość stylu „późne rokokoko”. To jest wyraz jego niepodważalnej wiedzy i obycia w kręgach elit kulturalnych. To doprowadza go do serca kobiety. Czy znajomość stylów architektonicznych  jest ważnym elementem sztuki uwodzenia kobiet? Nic nie wykluczamy, zakładamy jednak, że znajomość stylu może bardzo przydać się podczas remontu i urządzania swojego „gniazdka”. Zapraszamy więc na krótką wycieczkę do świata kultury materialnej, stylu i smaku, czyli pół żartem, pół serio o stylach.

Jak uniknąć komornika?

Styl vintage to styl męski. Mężczyzna nie lubi sprzątać, więc vintage to najbardziej praktyczny styl. Poza tym mężczyzna wszystko, co ma i wszystko, co zarobi na spłatę kredytu w ciągu 10 lat wyda na samochód, więc na dom nic nie zostanie. Vintage ma więc na celu unikanie komornika. Styl pojawił się w latach dziewięćdziesiątych XX w. i wywodzi się z branży odzieżowej. To moda z secondhandów, sprzedających wytarte, ale oryginalne ciuchy. Im bardziej używany, tym bardziej pojechany, byle z wyższej półki i oryginalny. Taki ma duszę i charakter. Nie kupuj więc w sklepie. Idź na pchli targach, do komisu i na wysypisko. Najlepiej w ogóle nic nie kupuj, tylko trochę podniszcz i zdewastuj to, co już masz. Podpal, oblej kwasem, zrzuć z dziesiątego piętra, a twój zwykły mebel posiądzie duszę. Weź kij baseballowy i piłę motorową. Zdetonuj granat w szafie. Kanapę przerób na trzy fotele. Jak to zrobić pokaże ci najbardziej kultowy hiszpański stylista Francisco Segarra.

Minimum to maksimum?

Minimalizm, funkcjonalizm, Bauhaus. O co chodzi? Jeżeli myślisz że idziesz z duchem czasu, postępem i osiągnięciami, bo zrobiłeś remont i postawiłeś na minimalizm, to jesteś w błędzie. Minimalizm ma sto lat. „Mniej znaczy więcej” oraz „forma wynika z funkcji” to stare i oklepane niemieckie slogany, które dały początek funkcjonalizmowi. Zrewolucjonizował on XX-wieczną architekturę, wzornictwo oraz projektowanie wnętrz. Funkcjonalizm uciekał od jakiejkolwiek ornamentyki i elementów historii, tradycji i motywów regionalnych, skupiając się na ergonomii i funkcji. Miał charakter kosmopolityczny. Chcesz być nowoczesnym futurystą i awangardowym prorokiem? Twoje mieszkanie ma być zapowiedzią nowych trendów? Postaw na technogotyk. Taki jak w filmach o przygodach Batmana. Ale jeżeli chcesz opływać w spokój i ciszę, zastosuj duże przestrzenie i jasne złamane biele. Wyburz ścianę z widokiem na ogród i wpuść dużo światła. Wyrzuć wszystkie graty i wyłącz telewizor. To sprzyja zebraniu myśli, pozwala też odpocząć, zrelaksować się. Minimalizm ułatwia introspekcje i medytację, przecież jest od wieków stosowany przez buddystów.

Fuzja – iluzja

Glamour  to styl opierający się na iluzji przepychu i bogactwa. Dekoracyjność okładzin, mebli i sprzętów góruje nad ich funkcją. Formy często nawiązują do baroku. Dające wrażenie luksusu imitacje szlachetnych materiałów, tworzą pałac na niby. Zestawia się je z nowoczesnymi meblami i sprzętami. Jest to więc paradoksalnie indywidualistyczno-nostalgiczno-narcystyczna fuzja minimalizmu i baroku. Glamour do pewnego stopnia naśladuje styl wenecki, który jest z kolei indywidualistyczno-eklektyczno-internacjonalistyczną fuzją stylu arabskiego, tureckiego, gotyckiego, renesansowego i barokowego i bizantyjskiego. Styl wenecki jest bardzo dekoracyjny i używa koloru srebrnego złotego i intensywnego błękitnego. Zestawienie połyskującej srebrnej szarości i intensywnych w połysku barw na miękkich tkaninach i pikowanych, tapicerowanych meblach o zaoblonych kształtach, umożliwia stworzenie klimatu, który jest często kopiowany w nowoczesnych sypialniach. Jest tam miękko, cicho i powabnie. Dźwięk kroków jest tłumiony przez dekoracyjne zasłony, dywany i meble. W salonach glamour mile widziane są mozaiki i misterne ornamentami. Niedługo pewnie będzie można je pobrać na smartfona i wydrukować na drukarkach 3D. To będzie renesans glamour.

Materiał promocyjny.

Dodaj komentarz