Nawet 2,5 tys. m sześc. ścieków wstępnie oczyszczonych wpłynęło w piątek, 27 lipca do Czarnej Hańczy. Pracownik odpowiedzialny za monitorowanie procesu oczyszczania ścieków początkowo twierdził, że przyczyna zdarzenia nie leży po stronie PWiK-u.

Sygnał o problemach środowiskowych nadszedł do Wigierskiego Parku Narodowego ze strony wędkarzy. Niedługo po awarii oczyszczalni pracownicy PWiK-u i WPN-u wybrali z wody ponad 140 kg śniętych ryb. Będzie ich jednak o wiele więcej. Jak twierdzi Jarosław Borejszo, dyrektor Wigierskiego Parku Narodowego uczestniczący w dzisiejszej (30.07) konferencji prasowej w siedzibie Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, pracownicy Parku oszacowali wiek ryb od roku do 7 lat. Dyrektor sądzi, że proces odbudowy ichtiofauny potrwa wiele lat.

– Większość śniętych ryb została w wodzie. Ryby będą pojawiać się w następnych dniach, ponieważ przypuszczamy, że zostały one uwięzione w roślinności i mule. W miarę postępów procesów gnilnych ryby będą wypływać – dodał Jarosław Borejszo, podkreślając, że każdy dodatkowy dopływ biogenu do jeziora Wigry to szkoda dla tego jeziora. – Dla tak wielkiego zbiornika nie jest to zjawisko katastrofalne, bo w jeziorze Wigry nie zaobserwowaliśmy tego, co zdarzyło się w Czarnej Hańczy – tłumaczył Borejszo.

Jarosław Borejszo, dyrektor WPN o zdarzeniu i sygnałach dotyczących sinic w jez. Wigry:

Do Czarnej Hańczy wpłynęły ścieki komunalne po oczyszczeniu mechanicznym, czyli m.in. zawiesina z WC i zlewów. Miasto już teraz deklaruje kompensatę środowiskową. Leszek Andrulewicz, prezes PWiK-u planuje jak najszybszą modyfikację i poprawę monitoringu oraz procedur postępowania w sytuacjach awaryjnych. Zapowiada też wyciągnięcie konsekwencji służbowych wobec pracownika spółki po odbyciu z nim rozmowy.

Mówi Leszek Andrulewicz, prezes PWiK-u:

– Zawiódł system nadzoru – pracownik nie dopełnił swoich obowiązków. Uważamy też, że sposób organizacji nadzoru nie był prawidłowy – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami Łukasz Kurzyna, zastępca prezydenta Suwałk, zapowiadając wdrożenie zmian i zastosowanie kompensaty.

Łukasz Kurzyna, zastępca prezydenta Suwałk:

Przedstawiciel PZW, który obecny był podczas spotkania, zaznaczył, że „takiej kompensaty nie da się zrobić jednorazowym zarybieniem”, potrzebne będą zarybienia prowadzone przez kilka lat.

Przypomnijmy, że Czarna Hańcza w 2016 roku zdobyła tytuł Rzeki Roku.

Fot. Niebywałe Suwałki – Marcin Tylenda

Czarna Hańcza z oznaczeniem

Czarna Hańcza zdobyła ponad 5 tys. głosów – została Rzeką Roku 2016

 

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz