Agnieszka Holland wspominała w Sejnach małżeństwo Brandysów (foto, audio)

Na zdj. od lewej: Małgorzata Sporek-Czyżewska i Agnieszka Holland

Jakim człowiekiem i jakim twórcą był Kazimierz Brandys? Co go najbardziej ukształtowało pisarsko i życiowo? Jak wielkie znaczenie miało w tworzeniu jego charakteru doświadczenie wojny i okupacji? Na te i inne pytania próbowali w sobotę, 24 listopada odpowiedzieć w sejneńskim „Pograniczu” przyjaciele prozaika, m. in.: Marzenna i Wojciech Duda, Agnieszka Holland, Irena Grosfeld-Smolar.

W trakcie spotkania w Sejnach zaprezentowany został również program rezydencji dla pisarzy w Międzynarodowym Centrum Dialogu, który nosił będzie imię Marii i Kazimierza Brandysów. Dyskusję i wspomnienia w Sejnach zakończyła projekcja filmu „Jak być kochaną” w reżyserii Wojciecha Hasa, według scenariusz Kazimierza Brandysa, z wprowadzeniem Agnieszki Holland.

Popołudnie poświęcone wspomnieniom o Kazimierzu i Marii Brandysach zdominowały historie kontaktów zaproszonych gości z prozaikiem i jego żoną – pojawiły się wątki współpracy z Andrzejem Wajdą, niespodziewana informacja o córce i wnukach Brandysa mieszkających w Izraelu, ale przede wszystkim jego twórczość – wpływ na nią doświadczenia wojny, komunizmu i rozczarowania nim, emigracja i kontakty z innymi twórcami.

Dzieło pisarskie Kazimierza Brandysa domaga się ponownego odczytania. Rezonuje z czasem nam współczesnym stanowiąc upartą, miesiącami zapisywaną próbę kształtowania sposobu bycia, niepodległego zniewoleniu i kontestującego nierzeczywistość, którą propaganda panujących systemów i ideologii usiłuje narzucić społeczeństwu jako jedynie możliwą realność.

Droga, jaką przebył wraz z towarzyszką swojego życia, Marią Zenowicz-Brandys, równie głęboko i przejmująco odzwierciedla polsko-żydowski los w dwudziestym stuleciu, jak czyni to jego powieść „Matka Królów”, jedno z najważniejszych dzieł polskiego października. Oparty na opowiadaniu Kazimierza Brandysa, film Wojciecha Hasa „Jak być kochaną” – jedno z największych arcydzieł polskiego kina – zaskakująco  silnie przemawia do współczesnego widza, dowodząc, że czas nie ma nad nim władzy. Czy to samo można powiedzieć o książkach autora „Sposobu bycia”? (źródło: Pogranicze).

Fragmenty wspomnień Agnieszki Holland:

Irena Grosfeld-Smolar o Marii i Kazimierzu Brandysach:

Fot. Niebywałe Suwałki

Dodaj komentarz