Jarosław Zieliński w „Sieci” o anonimach i „nagonce medialnej”: Użyto nawet drona

08 IV 2018, Suwalki, Park Konstytucji 3 Maja, Obchody 8. rocznicy Katastrofy Smolenskiej - zlozenie kwiatow pod Debem Wolnosci, Jaroslaw Zielinski © 2018 Wojciech OTLOWSKI

Posłanka PO Bożena Kamińska, nie mając ze swojej strony wyborcom nic do zaoferowania, swoją szansę na szersze zaistnienie w mediach upatrzyła w atakach na mnie – przekonuje w najnowszym wywiadzie dla „Sieci” wiceminister MSWiA, Jarosław Zieliński, dodając, że już zwrócił się do prawników w kwestii analizy sytuacji związanej z ostatnimi atakami politycznymi i medialnymi.

Chodzi między innymi o zarzut pilnowania przez patrol policji prywatnej posesji Jarosława Zielińskiego w podsuwalskiej wsi. I tu – jako główny powód zwrócenia się do prawników Zieliński wymienia ujawnienie jego prywatnego adresu zamieszkania i szczegółów dotyczących jego posesji, np. możliwości dostania się na jej teren. Jak twierdzi poseł i wiceminister – w tym celu użyto nawet drona.

W wywiadzie Jarosław Zielińsi zapewnia, że mundurowi nie pilnują i nie pilnowali jego posesji, a obecność radiowozu w tamtym rejonie związana jest z występującymi tam zagrożeniami. – Odcinek drogi krajowej prowadzący do granicy z Litwą ze względu na natężenie ruchu tranzytowego i słabą infrastrukturę drogową należy do najbardziej niebezpiecznych. (…) Droga, o której mówimy, stanowi też jeden ze szlaków nielegalnego przemytu towarów i ludzi, a okolica ta stała się miejscem mafijnych porachunków – czytamy w wywiadzie. Co więcej, wiceminister PiS, Jarosław Zieliński zaznacza, że w okolicy jego domu „jakiś czas temu” znaleziono głowę ludzką obciętą przez bandytów w wyniku brutalnego zabójstwa. Jarosław Zieliński przypomina też o licznych pogróżkach i groźbach karalnych, które otrzymuje.

Wiceminister MSWiA odnosi się w „Sieci” również do anonimów, które dostaje i udostępnia mediów posłanka PO, Bożena Kamińska. Jarosław Zieliński, sądzi, że to pomysł posłanki na wypromowanie się jego kosztem. Zieliński ocenia również, że posłanka „raczej nie jest wzorem cnót, które pozwalałyby jej stawiać siebie w roli społecznego autorytetu”. Przypomina tu o łączeniu do niedawna przez posłankę mandatu poselskiego ze stanowiskiem dyrektora Suwalskiego Ośrodka Kultury oraz o wylatanych i wyjeżdżonych rekordowych odległościach w czasie wizyt zagranicznych.

Posłanka PO, Bożena Kamińska cały czas otrzymuje anonimowe listy i maile od mundurowych z różnych części kraju. Fakt, że informacje w nich zawarte publikowane są przez media, wiceminister Jarosław Zieliński uważa za „niegodne oraz haniebne”. Posłanka najwyraźniej nie podziela tej opinii i sądzi, że „coś jest na rzeczy” – na początku grudnia wystosowała bowiem do prezesa Najwyższej Izby Kontroli wniosek o przeprowadzenie kontroli w zakresie zarzutów związanych z działalnością Jarosława Zielińskiego.

Posłanka pisze do prezesa NIK. Wnosi o kontrolę w podlaskiej policji

 

2 KOMENTARZE

  1. No i proszę, posłanka Kamińska okazała się skuteczna.
    Sekretarz przestał gnębić Suwałki i okolicę swoimi „uroczystościami”.
    Może do pracy wreszcie wziął się w ministerstwie.

  2. Pan poseł w paranoję popada: przygotowują się do wejścia na posesję, dronem latają, śledzą i jeszcze ta odcięta głowa w lesie (kiedy ?). Pod każdym drzewem czaję się bolszewicy i SB-cy.

Dodaj komentarz