Bardzo teatralnym miastem będą przez parę dni Suwałki, a jako że to teatr tworzony przez młodych pasjonatów, zatem nie zabraknie emocji, zapału, energii, widzów czekają niezapomniane przeżycia podczas prezentacji spektakli, a uczestników – ciekawe warsztaty i spotkania. Już we czwartek, 31 stycznia, w dniu rozpoczęcia XIII edycji Ogólnopolskich Spotkań Teatralnych WTOOPA, goście mieli okazję poznać nietuzinkowego twórcę z naszym regionem związanego od wielu lat.

Uroczyste otwarcie od trzeciej edycji odbywa się za pomocą szczególnego rekwizytu mającego ścisły związek z Suwałkami. Michał Stachowski, jeden z pomysłodawców spotkań, przywołał historię tego jedynego w swoim rodzaju berła festiwalowego, które dziś – jak się wyraził – wróciło do matecznika na czas XIII WTOOPY. A jest nim ozdobnie toczona noga od stołu, który podczas drugiej WTOOPY stanowił scenografię przedstawienia suwalskiego Teatru Form Czarno-Białych PLAMA. Stół ów rozpadł się tuż na początku spektaklu, co nie przeszkodziło młodym aktorom w doprowadzeniu sztuki do końca. Mebel wrócił do Suwałk, otrzymał nową nogę, a ta utracona została – także jako szczególny symbol aktorskiej pasji i zaangażowania młodych adeptów sztuki teatralnej.

Po tej oficjalnej inauguracji Michał Stachowski posiłkując się multimedialną prezentacją przybliżył ideę przedsięwzięcia, początki WTOOPY, nadrzędny cel spotkań, źródło nazwy. Zabawne ujęcie treści nie przesłoniło ważkich kwestii – Ogólnopolskie Spotkania Teatralne dalekie są od konkursowych zmagań – sednem jest wymiana doświadczeń, doskonalenie swych umiejętności, zyskanie nowych znajomości, nowych przyjaciół, uczenie się od siebie nawzajem.

Tym celom mają także służyć spotkania z ciekawymi osobami z danym regionem związanymi. Takim artystą jest z pewnością Stanisław Tym, aktor, reżyser, komediopisarz, satyryk. Niestety, choroba uniemożliwiła realizację tego planu. Na szczęście zaproszenie przyjął niezwykle godny zastępca – profesor Andrzej Strumiłło – „człowiek instytucja, człowiek renesansu, niebywały człowiek” – jak przedstawiła gościa Mirosława Krymska, koordynatorka suwalskiej WTOOPY.

„Staszek zaniemógł i ja muszę wystąpić w roli Staszka Tyma” – tak niebanalnie rozpoczął spotkanie Andrzej Strumiłło prezentując swego rodzaju performance gorąco oklaskiwany przez widzów. Rozmowę z wyjątkowym artystą prowadził Michał Stachowski, który przywoływał rozmaite historie z bogatego życiorysu gościa. Zaczęło się od Wilna, gdzie Andrzej Strumiłło przyszedł na świat, a skończyło na obecnych twórczych dokonaniach wszechstronnego artysty. Kolejne tematy stały się okazją do snucia ciekawych wspomnień, w których pełno było teatralnych nawiązań. Od wileńskiego teatrzyku „Lutnia”, w którym grała pierwsza miłość szacownego rozmówcy, Marysia, poprzez wspomnienia odwiedzanych teatrów, podziwianych przedstawień (w tym opery chińskiej czy awangardowych teatrów amerykańskich), aż po przybliżenie dokonań z zakresu scenografii, reminiscencje z pracy z czołowymi artystami – przekrój tematów poruszonych przez gościa był bardzo szeroki, a pojawiały się też zabawne anegdoty, intrygujące dygresje, frapujące historie z przeszłości bliższej i dalszej. Artysta podzielił się też wyznaniem, że praca jest jego pasją, stara się wiele rzeczy robić, zatem niebawem otwarta zostanie wystawa mandali, na ukazanie się drukiem czeka kolejny tom poezji oraz dwujęzyczne opracowanie dotyczące świątyń Wschodu.

Z gościem tego formatu każda rozmowa byłaby zbyt krótka, zatem z pewnością miłą wiadomością jest ta, że kolejne spotkanie z Andrzejem Strumiłło czeka uczestników WTOOPY w niedzielę. Ale zanim to nastąpi, piątkowy i sobotni dzień poświęcą na warsztaty oraz prezentację spektakli, z którymi przyjechali. Będzie można je zobaczyć w salach Suwalskiego Ośrodka Kultury, już od godziny 16.30. Więcej informacji na temat programu i przedstawień znaleźć można na stronie SOK-u.

fotografie: Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

Dodaj komentarz