Gościem pracowni Smykałka w Bibliotece Publicznej im. Marii Konopnickiej była we wtorkowe popołudnie, 17 września, Roksana Jędrzejewska-Wróbel. Możliwość poznania znanej, cenionej pisarki to wyjątkowa propozycja – tym bardziej jeśli chodzi o autorkę, spod której pióra wyszły portrety Gęboluda, pokaźnej grupy sympatycznych świnek, nietuzinkowych muszek czy zupełnie wyjątkowej ryjówki – Florki.

Choć od razu warto wyjaśnić, że owo „pióro” należy traktować symbolicznie – Roksana Jędrzejewska-Wróbel pisze na komputerze. Notesów i przyrządów pisarskich używa, by zanotować przychodzące do głowy pomysły. Ba – zdarzyło się nawet, że do tego celu posłużył jej ogryzek ołówka i tekturka z rolki po papierze toaletowym!

Takich sekretów pisarskiego warsztatu zdradziła autorka sporo. Na pewno wiele osób potwierdzi tezę, że w tworzeniu niezwykle ważny jest pomysł. Od niego się zaczyna, ale jak się okazuje – inspiracje do pisania mogą być bardzo różne. Roksana Jędrzejewska-Wróbel ceni te z codziennego życia, prawdziwe. Tak było w przypadku pierwszej autorskiej książki, czyli „Sznurkowej historii”. Opisane w niej fantastyczne zabawy dzieci z użyciem zwykłego sznurka to w rzeczywistości pomysły córki i syna pisarki będące lekarstwem na nudę. Czasem pomysł na książkę może się przyśnić (tak było w przypadku „Królewny”), punktem wyjścia może być nawet jakieś sformułowanie – w zamyśle niezbyt miłe, ale jakie wspaniałe efekty dające („Rozmowy ze świnką Halinką” wykiełkowały z komentarza koleżanki na temat stroju pisarki).

Czasem pierwotny pomysł ulega pewnym przekształceniom. Roksana Jędrzejewska-Wróbel przywiozła ze sobą przeróżne skarby, które wydobywała z rozmaitych toreb. W jednej z nich przyjechał do Suwałk pierwowzór Florki – szara przytulanka z bardzo długim pyszczkiem, mało przypominająca ryjówkę, którą najmłodsi znają z książek lub animowanego serialu. Na zdjęciach zobaczyć można tego stworka od którego wszystko się zaczęło – olbrzymia popularność serii, jej kolejne tomy i ekranizacja dowodzą, że Florka podbiła serca małych odbiorców.

Miło było posłuchać jednego z listów ryjówki odczytanego przez autorkę, najmłodsi mogli także poznać „Praktycznego pana”, niezwykle sympatyczną opowieść o tym, co ważne w życiu (szczególnie przypadnie do gustu kociarzom!). Na spotkanie przyjechała całkiem pokaźna liczba szydełkowych bohaterów, którymi najmłodsi mogli się pobawić, do tego na zakończenie ozdobić pieczątką z Florką swój egzemplarz książki lub… rękę, no i zdobyć dedykację (a te są równie piękne jak historie zawarte w tych lekturach!).

Autorka odpowiedziała na wszystkie pytania nurtujące młodszych – i starszych. Nie zabrakło zabaw pokazujących, jak ważna jest wyobraźnia. Roksana Jędrzejewska-Wróbel zwierzyła się, że uwielbia biblioteki. W dzieciństwie kojarzyły się jej z biurem podróży, bo każda z książek to jakby bilet do wspaniałej przygody, do innego świata. Pisarka zachęcała najmłodszych do czytania, bo jak stwierdziła, czytanie to ćwiczenie wyobraźni – bez niego wyobraźnia słabnie i nie działa z takim rozmachem, tak dobrze jak by mogła.

To nie ostatnie ciekawe spotkanie w Bibliotece Publicznej – jeszcze we wrześniu gościć tu będzie Ania Broda (21 września o godz. 11.00), a także Natalia Usenko (26 września o godz. 17.00). To działania w ramach przedsięwzięcia „Śpiewanie to wyzwanie”.

Fotografie: Wojciech Otłowski –www.wojciech-otlowski.pl

Dodaj komentarz