W powszechnym mniemaniu w dotychczasowych meczach plusligowych tylko jedno spotkanie zespołowi Ślepska Malow kompletnie nie wyszło. Nie chodzi tu już nawet o gładką przegraną, ale styl i walkę – a raczej ich brak. Mamy tu na myśli, rzecz jasna, mecz, który odbył się 30 listopada ubiegłego roku w Suwałki Arena. Biało-niebiescy nie mieli wtedy nic do powiedzenia w starciu z Cuprum.

12 stycznia 2020 roku w Lubinie doszło do rewanżu. Co ciekawe mieliśmy tu do czynienia z meczem… dwudziestej pierwszej kolejki. Tym PlusLiga różni się choćby od piłkarskiej Ekstraklasy, że chronologia jest czasami mocno zaburzona. Zdawałoby się, że skoro zaczęliśmy rundę rewanżową sezonu zasadniczego, to powinniśmy mieć do czynienia z kolejką czternastą. Nic z tego! Pojedynek Cuprum Lubin – Ślepsk Malow Suwałki przypisano właśnie do dwudziestej pierwszej kolejki, której większość meczów rozegrane ma być pod koniec… lutego. Abstrahując od meandrów rozgrywek, Ślepsk Malow ponownie nie dał rady zespołowi Cuprum. Gra biało-niebieskich wyglądała – choćby za sprawą Nicolasa Szerszenia (atakuje na listopadowym zdjęciu ilustracyjnym) –  lepiej niż 30 listopada, ale nie na tyle dobrze by ugrać w Lubinie choćby punkt.

MVP został Damian Domagała (choć więcej punktów zdobyli dwaj zawodnicy Ślepska Malow: Nicolas Szerszeń – 26 oraz Bartłomiej Bołądź – 18)

Cuprum Lubin – Ślepsk Malow Suwałki 3:1 (21, -18, 22, 19)

Dodaj komentarz