Niefortunna inauguracja wiosennego grania Wigier Suwałki na Zarzeczu. Błękitni Stargard ponownie okazali się niewygodnym przeciwnikiem i podobnie jak we wrześniowym spotkaniu byli górą. Piątkowe (12 marca) spotkanie na Zarzeczu zakończyło się wynikiem 0:1 dla gości.

Celnym strzałem już w piątej minucie meczu popisał się Mateusz Bochnak, który wykorzystał znakomicie nadarzającą się okazję, przelobował Hieronima Zocha i posłał piłkę w długi róg. Ten gol ustawił spotkanie – gospodarze mnożyli wysiłki, by doprowadzić do wyrównania. Niestety, w grę Wigier wkradła się nerwowość. Ostre zagrania zaowocowały kartkami. Dwukrotnie w pierwszej połowie potrzebna była pomoc medyczna, a w zespole Błękitnych konieczna była zmiana, gdyż na tyle poważnie ucierpiał w starciu Bartłomiej Mruk, którego zmienił Bartosz Sitkowski.

Zażarta gra nie przekładała się na sytuacje bramkowe. Brakowało pomysłu i precyzji, jeden raz gospodarze byli o włos od wyrównania, gdy piłkę w stronę bramki posłał – niestety niecelnie – Denis Gojko. Na przerwę schodzi więc zadowoleni jedynie goście. A jak się okazało, bramka, która padła w pierwszej połowie była ostatnim uznanym przez sędziego trafieniem. Tu warto wspomnieć o sytuacji z drugiej połowy – posłana celnie przez Kamila Adamka w stronę bramki piłka w opinii wielu przekroczyła linię. Błyskawicznie wybił ją jeden z obrońców, a sędzia nie potwierdził gola. To nie jedyne kontrowersje związane z sędziowaniem Patryka Gryckiewicza. Podobne przewinienie ukarał w przypadku Wigier kartką, zaś zawodnikowi gości uszło ono płazem. Nie da się jednak ukryć, że istotnie zawodnik Wigier grający z numerem 19, Rafał Grzelak, zbyt ostro reagował, nie wyciągnął wniosków z otrzymanej żółtej kartki, więc kolejny jego faul spowodował, że Wigry grały w osłabionym składzie. Wydawać się mogło, że ta sytuacja zmobilizowała do zdwojenia wysiłków. Nie można odmówić ofiarności podopiecznym Dawida Szulczka, jednak chęci nie na wiele się zdały – przeciwnicy nie zamierzali wypuścić zwycięstwa z rąk. Grano na czas, nie brakło artystycznych padów. Walka trwała do końca meczu, ale gospodarze musieli przełknąć gorycz porażki z plasującym się dziesięć lokat niżej w tabeli II ligi rywalem.

Wigry Suwałki – Błękitni Stargard 0:1 (0:1)

bramka: Mateusz Bochnak (5′)

Foto: Wojciech Otłowski

Leave a Reply