Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego Zbigniewa Sosnowskiego, który zapisał się w historii Wigier udziałem w spotkaniu z Legią w 1979 roku w Pucharze Polski. Wspomniano także Grzegorza Wołągiewicza, prezesa i przyjaciela Wigier. W środę minie jedenaście lat od jego śmierci.

Barwnie i ciekawie prezentowali się goście – błękitny uniform bramkarza, żółte stroje zawodników. Intrygująca jest też historia klubu. Pochodzi on ze Stężycy. To wieś wielkości Raczek (2165 wobec 2322), położona w powiecie kartuskim na Kaszubach. Klub Radunia awansował w ubiegłym sezonie z trzeciej ligi, warto dodać, że na swoim ubiegłosezonowym koncie ma nawet zwycięstwo 10:0! Póki co w eWinner II lidze beniaminek radzi sobie zaskakująco dobrze, acz daje się zauważyć regułę, że klub dużo traci na wyjazdach (w Stężycy Radunia grała trzy mecze, trzy wygrała – na wyjeździe rozegrała dwa spotkania, oba przegrała).

Ta prawidłowość potwierdziła się i w piątkowym (27 sierpnia) spotkaniu. Dobrze grający zespół, dokładne podania, sporo strzałów na bramkę – Radunię komplementowana jest za grę, jednak kolejny raz wyjazdowy mecz nie ułożył się po myśli trenera Sebastiana Letniowskiego. Goście świetnie zaczęli, bo już w szóstej minucie wyszli na prowadzenie. Nie da się ukryć, że pomogli im w tym zawodnicy Wigier, ale swoją pomyłkę szybko odrobili i w dziesiątej minucie kibice mogli cieszyć się z wyrównania za sprawą strzału Bartłomieja Babiarza. Kolejny gol – także na koncie Wigier – to efekt rzutu karnego. Za faul na Adamku ukarany został żółtą kartką bramkarz gości, a rzut karny na trafienie zamienił Piotr Pierzchała.

Druga połowa to kolejne dwie bramki – najpierw dla biało-niebieskich (bardzo efektowne trafienie zapisał na swoim koncie Mateusz Sowiński). Do końca spotkania pozostał kwadrans, a gra Wigier mogła się coraz bardziej podobać. Wprowadzeni na boisko w ramach zmian zawodnicy pokazali zapał, energię i pomysły. Były okazje do podwyższenia tego wyniku, jednak to goście zbliżyli się do rezultatu biało-niebieskich, gdy w 89 minucie bramkę strzelił doświadczony Janusz Surdykowski. Ten wynik już do końca spotkania się nie zmienił.

Trener Raduni, Sebastian Letniowski, nie krył zawodu. Jak powiedział na pomeczowej konferencji, to błędy zawodników, które się zdarzyć nie powinny, dały Wigrom trzypunktową zdobycz:

27 VIII 2021; Suwałki – Stadion Miejski; eWinner 2 liga – Wigry – Radunia Stężyca 3:2; Sebastian Letniowski
© 2021 Wojciech Otłowski

Zadowolony był Dawid Szulczek. W kontekście przedmeczowych typowań bukmacherów wskazujących gości jako minimalnych – ale jednak – faworytów, wynik z pewnością cieszy:

27 VIII 2021; Suwałki – Stadion Miejski; eWinner 2 liga – Wigry – Radunia Stężyca 3:2; Dawid Sulczek
© 2021 Wojciech Otłowski

Szkoleniowiec Wigier zapytany o kolejny mecz, wyraził umiarkowany optymizm, zapowiedział też wdrażanie do gry zawodników, którzy ostatnio dołączyli do drużyny. Jak się okazuje, skład nie został jeszcze skompletowany:

Wigry Suwałki – Radunia Stężyca 3:2 (2:1)

Bramki: Bartłomiej Babiarz (10′), Piotr Pierzchała (41′ – z karnego), Mateusz Sowiński (75′) oraz Radosław Stępień (6′), Janusz Surdykowski (89′).

Foto (pokaz slajdów): Wojciech Otłowski

Leave a Reply