Pierwszy mecz w Suwałki Arena po tak długiej przerwie zakończył się wymarzonym dla kibiców wynikiem. Po ubiegłotygodniowej porażce na wyjeździe z Aluronem tym razem podopieczni Andrzeja Kowala nie stracili nawet seta, pokazali imponujący poziom, doskonałe zgranie i świetną skuteczność.

Dwa pierwsze sety to ekspresowe tempo, serie zdobytych punktów. Gospodarze jakby czytali w myślach przeciwników i tam właśnie się znajdowali, gdzie kierowany był atak. Oczywiście i goście mieli okazje do podwyższenia wyniku, które wykorzystywali, jednak oba sety zakończyły się wynikami poniżej dwudziestu punktów po stronie lublinian.

Sytuacja nieco się odwróciła w trzeciej odsłonie – już na początku LUK wyszedł na prowadzenie, a gospodarze gonili wynik. Potem punktowano na przemian, zatem w tym secie końcowy wynik to 25 do 22. Dla gości była to gra o wszystko, zatem widać było większą zawziętość, ofiarność. Jednak przed własną, gorąco dopingującą publicznością, biało-niebiescy byli niepokonani.

Docenić należy niemal wszystkich zawodników, którzy zagrali w tym spotkaniu: świetnie atakował Łukasik, doskonale serwował Sapiński, dobrą grą popisali się Buchowski, Takvam oraz Tuaniga, ale statuetką i tytuł MVP otrzymał Bartłomiej Bołądź, obecny tam, gdzie był potrzebny i bardzo skuteczny.

Kolejne spotkanie – które także kibicie będą mogli zobaczyć na własne oczy – rozegrane zostanie w niedzielę, 17 października. Biało-niebiescy zmierzą się z Indykpolem AZS Olsztyn. Początek meczu o godzinie 20.30.

Ślepsk Malow Suwałki – LUK Lublin 3:0 (19, 16, 22)

Ślepsk Malow Suwałki: Łukasik (13), Bołądź (18), Takvam (9), Buchowski (8), Sapiński (9), Tuaniga, Czunkiewicz (libero) oraz Rudzewicz (1), Smoliński.

LUK Lublin: Nowakowski (1), Wachnik (6), Katić (8), Filipiak (13), Sobala (7), Pająk (4), Watten (libero) oraz Romać, Stajer, Gniecki, Włodarczyk (3).

Wypowiedzi pomeczowe uzyskane przez Biuro Prasowe MKS Ślepsk Malow Suwałki:

foto (pokaz slajdów): Wojciech Otłowski

Leave a Reply