W niedzielę, 23 stycznia członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Garnizon Suwałki”, działającej przy Muzeum Okręgowym w Suwałkach, wspólnie z przedstawicielami służby leśnej powiatu augustowskiego uczcili 159. rocznicę powstania styczniowego. Na Górę Szubieniczną przy ul. Bakałarzewskiej w Suwałkach przybył patrol konny w strojach z epoki.

Tradycyjnie zostały tam zapalone znicze, a kapelan „Garnizonu Suwałki” – ksiądz Szymon z parafii pw. św. Piotra i Pawła zmówił krótką modlitwę za poległych i zmarłych powstańców. Młodzież ze Związku Piłsudczyków RP Ziemi Suwalskiej wystawiła pod pomnikiem wartę honorową.

Jerzy Brzozowski, dyrektor Muzeum Okręgowego w Suwałkach o powstaniu styczniowym na Suwalszczyźnie i tradycji uhonorowania powstańców przez GRH „Garnizon Suwałki”:

W organizację obchodów uroczystości włączyły się grupy, podmioty: Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Garnizon Suwałki”, Muzeum Okręgowe w Suwałkach, stajnia Artura Płońskiego w Suwałkach, parafia Rzymskokatolicka pw. św. Piotra i Pawła w Suwałkach, Związek Piłsudczyków RP Ziemi Suwalskiej, służba leśna powiatu augustowskiego.

Fot. Marcin Tylenda – Niebywałe Suwałki

Trochę historii. W 2002 roku w Roczniku Augustowsko-Suwalskim został opublikowany artykuł autorstwa Andrzeja Matusiewicza pt. „Egzekucje powstańców styczniowych w Suwałkach”. Autor pisze w nim o powstańcach styczniowych na Suwalszczyźnie:

(…) W pierwszym okresie powstania styczniowego powstańców wziętych do niewoli nie różnicowano ze względu na rodzaj przestępstwa i stopień winy. Tych, którzy mieli broń w ręku, sądzono „na miejscu przestępstwa skróconym sądem wojenno-polowym”, na podstawie rozkazu nr 11 Wielkiego Księcia Konstantego z 25 stycznia 1863 roku. Wyroki śmierci zatwierdzali i wykonywali naczelnicy wojskowi oddziałów. Od ich postawy zleżał więc w głównej mierze los tej kategorii jeńców 3. Nierozstrzygnięta była sprawa powstańców ujętych w czasie ucieczki lub zdążających do partii powstańczych.

(…) Kara śmierci przez powieszenie była uważana przez rosyjski Wojenny kodeks karny za szczególnie hańbiącą. Łączyła się bowiem z tzw. szelmowaniem, czyli obrządkiem odebrania czci i wykonywana była przez kata. (…) Jako pierwszy karę śmierci wobec powstańców zastosował w Suwałkach książę Emil de Sayn Wittgenstein, mianowany w czerwcu 1863 roku nowym naczelnikiem wojennym guberni augustowskiej. 

(…) Trudno obecnie ostatecznie rozstrzygnąć, ilu powstańców stracono w Suwałkach w latach 1863–1864. Według spisów wykonanych wkrótce po powstaniu, (…) liczba ofiar egzekucji wynosi do trzydziestu osób. Taką samą liczbę ofiar można ustalić na podstawie lektury wykazów straconych, zamieszczanych w prasie zakordonowej. (…) Straceni stanowili grupę zróżnicowaną pod względem narodowym i społecznym. Jak pisał z Augustowskiego korespondent „Dziennika Poznańskiego”, „za naszą sprawę” zginęło czterech Rosjan, wśród straconych był także Żyd, Lejb Mordkowicz Lejbman; dziesięciu pochodziło z włościan, siedmiu ze szlachty, dwóch z mieszczan.

(…) Za główne miejsce straceń w Suwałkach uznaje się tzw. Górę Szubieniczną, położoną na zachód od miasta za cmentarzem, przy drodze do Bakałarzewa. (…) Na niej miały bezpośrednio po powstaniu stanąć trzy krzyże zburzone później przez Rosjan. Przed pierwszą wojną światową stał już jeden krzyż, „zestrzelony w czasie wojny w roku 1914”. Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku, dla upamiętnienia wydarzeń 1863 roku, stanął nowy krzyż. Stąd 15 września 1935 roku, uznając, że jest to „miejsce straceń powstańców 1863 roku”, pobrano ziemię na kopiec Marszałka Józefa Piłsudskiego na Sowińcu w Krakowie.

Bronisław Wojciechowski, Uwagi na temat braci Jaskołdów i innych powstańców z 1863 r. na Suwalszczyźnie, „Rocznik Białostocki”, 17, 1991, s. [267]-277.

Leave a Reply