Choć sobotni wieczór nie należał do najcieplejszych, chyba nikt z obecnych w oleckim amfiteatrze nie narzekał na temperaturę. O odpowiednią atmosferę i jej stałe podgrzewanie zadbali członkowie zespołu Lordofon.

© 2025 Wojciech Otłowski
Niełatwo zdefiniować ten podmiot wykonawczy i jego muzykę – w sieci znajdziemy informacje, że Lordofon to duet, ale na scenie prezentowało się trzech muzyków (oprócz Macieja Poredy i Michała Jurka także basista Hubert Woźniakowski). Założyciele grupy pochodzą z Łomży, spotkali się na obozie tenisowym, ale bardziej niż gra na korcie pociągała ich gra na scenie, zatem od piętnastu lat występują, tworzą, eksperymentują. W jakim gatunku? To też nie jest jednoznaczne – zespół oferuje nam połączenie rapu, reggae, punka, rocka… Śpiewają głównie o miłości, ale to miłość z pazurem, energetyczne kawałki nie pozwalają usiedzieć na miejscu, zatem szybko w przestrzeni przed sceną zrobiło się tłoczno i tanecznie.

© 2025 Wojciech Otłowski
Bawiono się świetnie, widać, że fani grupy zapisali sobie datę koncertu w kalendarzach i stawili się punktualnie. A nawet jeśli komuś zespół wydawał się nieznany, to szybko okazywało się, że doskonale kojarzy te utwory – Lordofon często gości na antenach radiowych, a chwytliwe refreny wpadają w ucho, więc występ rozgrzał wszystkich.

© 2025 Wojciech Otłowski
Poza tym panowie mają niebywałe poczucie humoru, więc konferansjerka była równie cieszącym elementem tego sobotniego show. Zabrzmiały te największe hity – „Francoise Hardy”, „Opener”, „Adios”, „Mała śmierć”, „Hałas”, ale też i utwory zapowiadające nową płytę zespołu, która ma się pojawić za dwa miesiące – dobrze znany fanom „Cheesy” oraz „świeżynka” – „Mleko i płatki”.

© 2025 Wojciech Otłowski
Lordofon to wulkan energii, udzieliła się ona wszystkim. Było energetycznie, zabawnie i wręcz familiarnie (muzycy żartują, że są braćmi czy też braćmi przyrodnimi, a i z publicznością szybko nawiązali bliski kontakt). Świetny koncert na zakończenie kolejnej edycji Active Festival!
Po przerwie wystąpił jeszcze Wiktor Dyduła.
Fotorelacja w postaci pokazu slajdów: Wojciech Otłowski











