Choć niedzielny (12 kwietnia) mecz na Zarzeczu skończył się późno, to kibice nie spieszyli się, by wychodzić – zostali i bili brawo biało-niebieskim, którzy po długim (sędzia doliczył sześć minut) spotkaniu mogli cieszyć się ze zdobycia trzech punktów i to z lokującym się oczko wyżej w tabeli III ligi zespołem ŁKS Łomża.
Rozgrywane w ten weekend spotkania rozpoczynały się tak samo – minutą ciszy. Tak było i w Suwałkach – w ten sposób oddano hołd trenerowi i wspaniałemu człowiekowi – Jackowi Magierze, który zmarł nagle w piątek, 10 kwietnia.

© 2026 Wojciech Otłowski
Pierwsza połowa meczu mogła z pewnością bardzo się spodobać fanom suwalskiej drużyny. Podopieczni Arkadiusza Szczerbowskiego byli stroną dominującą, a w 26. minucie Eryk Matus otworzył wynik spotkania.

© 2026 Wojciech Otłowski

© 2026 Wojciech Otłowski
Druga odsłona, choć też zaowocowała bramką – jednak nieuznaną, także dostarczyła wielu emocji, bo obie strony miały swoje okazje na celne trafienia.

© 2026 Wojciech Otłowski
Na szczęście Mateusz Taudul stanął na wysokości zadania i zachował czyste konto, co nie było łatwe – zwłaszcza pod koniec regulaminowego czasu napór gości na bramkę gospodarzy był bardzo duży.

© 2026 Wojciech Otłowski
Nerwowa atmosfera widoczna była na boisku – sporo interwencji arbitra, żółte kartki, scysje angażującą większą grupę osób – widać było, że obie strony czują wagę tego spotkania. Fortunnie dla biało-niebieskich i dla suwalskich kibiców punkty zostały w Suwałkach.

© 2025 Wojciech Otlowski
Kolejne spotkanie zawodnicy Wigier rozegrają na wyjeździe. 19 kwietnia zmierzą się z rezerwami Legii. Tydzień później podejmą GKS Bełchatów.
Wigry Suwałki – ŁKS Łomża 1:0 (1:0)
Fotografie w postaci slajdów: Wojciech Otłowski









