W cyklu „Przedpremierowo” – „Kraina lodu” i „Ani słowa więcej”

Artur Cichmiński o dwóch filmach, które wejdą do kin w najbliższy piątek – 29 listopada. Mądrze, ciepło, zabawnie, bez lukru, ale ze śniegiem i lodem, czyli w filmowym cyklu „Przedpremierowo” animacja „Kraina lodu” i amerykańska komedia „Ani słowa więcej” z Jamesem Gandolfinim, niezapomnianym Tony’m Soprano.

„Kraina lodu” to film twórców animacji „Zaplątani”. Kto oglądał, ten wie, czego można się po nich spodziewać. – Absolutnie fantastyczny – tak o filmie mówi Artur Cichmiński, dodając, że to Disney jakiego naprawdę lubimy. Dziennikarz zapewnia, że nawet widzowie, którzy mają swoje lata, odmłodzą się nieco w kinie. „Kraina lodu” posiada wszystkie cechy, gwarantujące, że podczas seansu bawić się będą rewelacyjnie i młodsi, i starsi. Tak też być powinno.

– Nie jest to mdła rozrywka – zapewnia Cichmiński, dodając do listy pozytywnych aspektów produkcji również walor edukacyjny w sferze społecznej. „Krainy lodu” nie byłoby bez humoru. Ta cecha filmu gwarantuje, że dorośli będą mieli dużą satysfakcję ze śledzenia przygód Anny, Kristoffa, Svena i Olafa. Artur Cichmiński zwraca też uwagę na warstwę przekazu słownego, dostosowaną do poziomu percepcji dziecka i dorosłego. – Żarty są różne. Podczas pokazu słyszałem śmiech i dzieci, i dorosłych. To prawdziwe kino familijne – zachęca dziennikarz.

„Kraina lodu” jest opowieścią o przygodach Anny, która wyrusza na wielką wyprawę, by odnaleźć swoją siostrę Elsę. Towarzyszy jej Kristoff – przewodnik i jego lojalny renifer Sven.

Na 29 listopada planowana jest także premiera komedii „Ani słowa więcej” w reżyserii Nicole Holofcener. Julii Louis-Dreyfus w roli Evy na ekranie towarzyszą między innymi James Gandolfini (Albert) i Catherine Keener (Marianne – była żona Alberta). Ostatni film Gandolfiniego – dynamiczna historia zaskakującej miłości opowiada o związkach ludzi w średnim wieku, obarczonych doświadczeniami. To ciepła opowieść o tym, jak przedstawiciele amerykańskiej klasy średniej szukają szczęścia. – Urzekający i mądry film o uczuciach, dorastaniu dzieci i syndromie pustego gniazda, zrealizowany z dystansem, wrażliwością i pomysłem – ocenia dziennikarz.

Artur Cichmiński dodaje, że klimat „Ani słowa więcej” oscyluje trochę wokół kina Woody’ego Allena, jednak jest lżejszą produkcją, prezentującą obraz nieco innego środowiska.

Warto wspomnieć również o odtwórcy roli Alberta. James Gandolfini zmarł w czerwcu tego roku. Jego kreacja to wielki walor tego filmu. Gandolfini z „Ani słowa więcej” nie jest już macho. Rolę bossa mafii w „Rodzinie Soprano” aktor przeciwstawił z kreacją doświadczonego mężczyzny, z nadwagą, słabościami, wkurzającymi nawykami. Gandolfini „stworzył” rozwodnika z luźnym, ale uczciwym podejściem do życia, który broni się przed presją i ocenami otoczenia. – Zagrane dojrzale, z wyczuciem – podkreśla dziennikarz, dodając, że Gandolfiniego będzie mu brakowało na ekranie.

Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).
Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).

Artur Cichmiński, ur. 1972 w Suwałkach. Dziennikarz newsowy, felietonista, komentator wydarzeń branżowych. Przeprowadzał wywiady z kluczowymi postaciami rodzimej sceny oraz ekranu, w tym między innymi z: Robertem Więckiewiczem, Maciejem i Jerzym Stuhrem, Andrzejem Sewerynem, Marcinem Dorocińskim, Markiem Kondratem, Andrzejem Chyrą, Tomaszem Kotem czy Wojciechem Pszoniakiem, a także Agnieszką Grochowską, Sonią Bohosiewicz, Stanisławą Celińską, Magdaleną Cielecką, Joanną Kulig i wieloma innymi. Poza tym wywiadu udzielali mu tacy twórcy polskiego kina jak: Agnieszka Holland, Andrzej Wajda, Wojciech Marczewski, Juliusz Machulski, Janusz Majewski, a także Patryk Vega, Wojciech Smarzowski czy Janusz Morgenstern oraz wielu, wielu innych.

Oprócz poszukiwania i redagowania newsów dotyczących rodzimej branży filmowej, rozmów z jej przedstawicielami, zajmuje się również realizacją reportaży z planów filmowych, uroczystych premier oraz festiwali filmowych. Wśród ostatnio odwiedzonych planów była chociażby „1920. Bitwa warszawska” Jerzego Hoffmana, „Róża” oraz „7 dni” Wojciecha Smarzowskiego, „Lęk wysokości” Bartka Konopki czy „Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć” Patryka Vegi, a także „W ciemności” Agnieszki Holland.

Jako ekspert i komentator zapraszany jest do stacji telewizyjnych: Superstacja, Polsat, TVP Info, TVP Kultura. Krytyk w magazynie Qadrans Qltury. Również gość specjalny w studiach: radiowej Trójki, radiowej Czwórki czy radia Roxy Fm i Tok Fm. Oprócz portalu Stopklatka.pl publikował również w takich magazynach, jak Cinema, Machina, ale też Activist oraz Hiro.

Dodaj komentarz