„Jack Strong” w cyklu „Przedpremierowo”

Na zdj. Marcin Dorociński.

Historia Ryszarda Kuklińskiego, pułkownika Ludowego Wojska Polskiego, który nawiązuje współpracę z CIA, wciąż budzi kontrowersje. Teraz została przeniesiona na ekrany kin. Jak polski film o agencie wypada na tle amerykańskich produkcji z tego gatunku? Dziennikarz Artur Cichmiński o nowym obrazie Władysława Pasikowskiego.

Szpieg czy bohater? Odpowiedzi na to pytanie będzie zapewne tyle, ile osób, które śledziły historię jego życia. Faktem jest, że pułkownik w latach 1971 – 1981 przekazał Amerykanom ponad 40 tys. stron tajnych dokumentów na temat planów militarnych Związku Sowieckiego i Układu Warszawskiego. W jednej z książek autorstwa Józefa Szaniawskiego, który przez wiele lat zabiegał o rehabilitację Kuklińskiego i przywrócenie dobrej pamięci o jego czynach, generał Wojciech Jaruzelski stwierdził: Jeśli przywróci się cześć, honor i uniewinni Kuklińskiego – to znaczy, że to my nie mamy czci, honoru – i że to my jesteśmy winni.

Jak do historii podszedł Pasikowski? Na początku – analitycznie. Artur Cichmiński przypomina, że propozycja wyreżyserowania „Jacka Stronga” wyszła od producentki filmu. Pasikowski starannie ją rozważył i aby uzyskać emocjonalny stosunek do historii, zaczął się w nią zagłębiać, czytając akta sprawy i poznając w treść sprawozdań z konferencji w sztabie. Opowieść o życiu w permanentnym stanie zagrożenia, czyhających niebezpieczeństwach i samotności Pasikowski zrealizował w swoim stylu. – Warto pamiętać, że to nie jest jego dzieło życia, tylko film na zlecenie. Absolutnie nie oznacza to, że „Jack Strong” jest słabą produkcją. Pasikowski nie jest pierwszym lepszym reżyserem – podkreśla Artur Cichmiński.

Strong2Historia Kuklińskiego w wersji filmowej ma wszelkie cechy kina gatunkowego. – Do standardów amerykańskiego kina szpiegowskiego wciąż nam daleko. Ubolewam nad tym – dodaje Cichmiński. Dziennikarz podkreśla jednak, że nie chodzi o warsztat reżyserski, ani tym bardziej o kreacje aktorskie, a o pieniądze. Aby stworzyć widowisko, potrzebny jest budżet. – Zrobiono wiele, jednak ktoś, kto dużo ogląda, zauważy między innymi przyspieszanie zdjęć, by podkreślić prędkość. Tego nie powinno się robić – tłumaczy Cichmiński. Dziennikarz sądzi nawet, że gdyby polska ekipa dysponowała amerykańskim budżetem, „Jack Strong” byłby „absolutnym hitem”. W polskich realiach liczy się każdy grosz. – Film oceniam wysoko, ale nie zgodzę się, że to najlepszy film w tym roku – dodaje Cichmiński. Dobre noty to zasługa twórcy. – Pasikowski nie jest nowicjuszem ani przypadkowym reżyserem, posiada warsztat i swoją wrażliwość kina – mówi dziennikarz. Mimo zarzutów pod adresem „kuchni filmowej”, Artur Cichmiński zachęca, by obejrzeć film z Marcinem Dorocińskim w roli głównej.

„Jack Strong” to zwarte, sensowne kino, choć Pasikowski – również autor scenariusza – historię traktuje trochę „na skróty”. Reżyser z powodzeniem odtwarza gęstą atmosferę tamtych czasów, zagrożenie wybuchem III wojny światowej, w które Kukliński wierzył. – Najlepiej wydane pieniądze na nasze możliwości – ocenia Artur Cichmiński. Film zostaje w głowie, uznanie należy się także aktorom. Bohaterowie nie są schematyczni i papierowi. Dodatkowo, tematyka skłania do refleksji, może polemiki, na pewno dyskusji. Nie jest to pierwszy, zapewne też i nie ostatni film Pasikowskiego, który podzieli widzów – ostatnim razem, przy okazji „Pokłosia”, dyskusja o polskiej historii przybrała na sile.

Dla tych, którzy chcieliby zgłębić historię pułkownika Kuklińskiego, Artur Cichmiński poleca film dokumentalny Dariusza Jabłońskiego – „Gry wojenne”. – To obszerna baza wiedzy, film zrealizowany z dużą dbałością o fakty” – dodaje dziennikarz.

Strona filmu: jackstrongfilm.com

Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).
Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).

Artur Cichmiński, ur. 1972 w Suwałkach. Dziennikarz newsowy, felietonista, komentator wydarzeń branżowych. Przeprowadzał wywiady z kluczowymi postaciami rodzimej sceny oraz ekranu, w tym między innymi z: Robertem Więckiewiczem, Maciejem i Jerzym Stuhrem, Andrzejem Sewerynem, Marcinem Dorocińskim, Markiem Kondratem, Andrzejem Chyrą, Tomaszem Kotem czy Wojciechem Pszoniakiem, a także Agnieszką Grochowską, Sonią Bohosiewicz, Stanisławą Celińską, Magdaleną Cielecką, Joanną Kulig i wieloma innymi. Poza tym wywiadu udzielali mu tacy twórcy polskiego kina jak: Agnieszka Holland, Andrzej Wajda, Wojciech Marczewski, Juliusz Machulski, Janusz Majewski, a także Patryk Vega, Wojciech Smarzowski czy Janusz Morgenstern oraz wielu, wielu innych.

Oprócz poszukiwania i redagowania newsów dotyczących rodzimej branży filmowej, rozmów z jej przedstawicielami, zajmuje się również realizacją reportaży z planów filmowych, uroczystych premier oraz festiwali filmowych. Wśród ostatnio odwiedzonych planów była chociażby „1920. Bitwa warszawska” Jerzego Hoffmana, „Róża” oraz „7 dni” Wojciecha Smarzowskiego, „Lęk wysokości” Bartka Konopki czy „Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć” Patryka Vegi, a także „W ciemności” Agnieszki Holland.

Jako ekspert i komentator zapraszany jest do stacji telewizyjnych: Superstacja, Polsat, TVP Info, TVP Kultura. Krytyk w magazynie Qadrans Qltury. Również gość specjalny w studiach: radiowej Trójki, radiowej Czwórki czy radia Roxy Fm i Tok Fm. Oprócz portalu Stopklatka.pl publikował również w takich magazynach, jak Cinema, Machina, ale też Activist oraz Hiro.

Dodaj komentarz