W cyklu „Przedpremierowo” – „Lucy” Luca Bessona

Scarlett Johansson jako tytułowa Lucy.

Reżyser „Lucy” to już nie ten sam Luc Besson, spod którego ręki wyszły filmy „Nikita”, „Leon zawodowiec”, „Wielki błękit” czy „Piąty element”. Nawet topowi aktorzy – Scarlett Johansson i Morgan Freeman nie pomogli filmowi, który można zakwalifikować do kina klasy C.

Artur Cichmiński wspominać będzie aktora Robina Williamsa w środę – 13 sierpnia o godz. 8.40 w TVP Info.

– Najnowszy film Luca Bessona bardzo rozczarowuje – ocenia dziennikarz Artur Cichmiński. I choć o każdej produkcji powiedzieć można kilka dobrych słów, w przypadku „Lucy” jest to naprawdę trudne zadanie. – Fani Scarlett będą mogli przez chwilę na nią popatrzeć, podziwiać ją i jej sprawność, ale nawet ta była lepsza w „Iron Manie” i „Avengers” – sądzi Artur Cichmiński.

Lucy1Besson w garnitur kina sensacyjnego próbuje ubrać pewną hipotezę. Zadaje pytanie, co by się stało, gdyby człowiek wykorzystał cały potencjał swojego mózgu. Pomysł ciekawy, wykonanie już nie. „Lucy” to sztampa i banał. – To nie kino XXI wieku – tłumaczy dziennikarz, krytykując między innymi słabe efekty specjalne. Besson przerzucił się filmy, w których dużo się dzieje i które szybko się robi. „Lucy” została zrobiona właśnie tak – niedbale. – Wyszedł film efekciarski, nie efektowny. To nie jest nawet kino klasy B – wskazuje dziennikarz.

Scarlett Johansson jest odtwórczynią głównej roli. Niestety, poza walorami estetycznymi, ma niewiele do zaoferowania. Morgan Freeman wypada lepiej. To aktor z wielką klasą, który w tej produkcji nie miał okazji zaprezentowania swojego potencjału. Ma jednak kilka dobrych momentów na początku. To, co następuje po nich, jest już błazenadą. – Luc Besson pozazdrościł chyba swoim młodszym kolegom po fachu. Na przykład Quentinowi Tarantino – w jego wypadku można powiedzieć, że uczeń przerósł mistrza, czy braciom Wachowskim (jeszcze braciom z czasów „Matrixa”) – zaznacza Cichmiński.

W działalności Luca Bessona można było dotąd wyróżnić dwa nurty – produkcji amerykańskich lub koprodukcji międzynarodowych i produkcji europejskich. Nawet w roli scenarzysty sprawdzał się przyzwoicie – choćby w takich filmach jak: „Uprowadzona”, „Taxi”, „Transporter”. Teraz stał się „twórcą taśmowym”. – Może dla dobra ogółu powinien przestać reżyserować i zająć się tylko produkcją lub pisaniem scenariuszy – zastanawia się dziennikarz.

Straznicy_galaktykiDobra rada dla tych, którzy wybierają się na „Lucy” – film należy omijać z daleka. Lepszą zabawę w kinie zapewnią „Niezniszczalni 3” Sylvestra Stallone lub „Strażnicy Galaktyki” – kino niepretensjonalne, z humorem, zrealizowane w konwencji komiksów Marvela, gwarantujące dużo dobrej zabawy. – Mamy tu futurystyczny klimat, muzykę z lat 70., ciekawe realizacje. Twórcy puszczają oko do widza. A propos czegoś dla oka – nawet zielona Zoe Saldana nie traci seksapilu – punktuje Artur Cichmiński.

Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).
Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).

Artur Cichmiński, ur. 1972 w Suwałkach. Dziennikarz newsowy, felietonista, komentator wydarzeń branżowych. Przeprowadzał wywiady z kluczowymi postaciami rodzimej sceny oraz ekranu, w tym między innymi z: Robertem Więckiewiczem, Maciejem i Jerzym Stuhrem, Andrzejem Sewerynem, Marcinem Dorocińskim, Markiem Kondratem, Andrzejem Chyrą, Tomaszem Kotem czy Wojciechem Pszoniakiem, a także Agnieszką Grochowską, Sonią Bohosiewicz, Stanisławą Celińską, Magdaleną Cielecką, Joanną Kulig i wieloma innymi. Poza tym wywiadu udzielali mu tacy twórcy polskiego kina jak: Agnieszka Holland, Andrzej Wajda, Wojciech Marczewski, Juliusz Machulski, Janusz Majewski, a także Patryk Vega, Wojciech Smarzowski czy Janusz Morgenstern oraz wielu, wielu innych.

Oprócz poszukiwania i redagowania newsów dotyczących rodzimej branży filmowej, rozmów z jej przedstawicielami, zajmuje się również realizacją reportaży z planów filmowych, uroczystych premier oraz festiwali filmowych. Wśród ostatnio odwiedzonych planów była chociażby „1920. Bitwa warszawska” Jerzego Hoffmana, „Róża” oraz „7 dni” Wojciecha Smarzowskiego, „Lęk wysokości” Bartka Konopki czy „Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć” Patryka Vegi, a także „W ciemności” Agnieszki Holland.

Jako ekspert i komentator zapraszany jest do stacji telewizyjnych: Superstacja, Polsat, TVP Info, TVP Kultura. Krytyk w magazynie Qadrans Qltury. Również gość specjalny w studiach: radiowej Trójki, radiowej Czwórki czy radia Roxy Fm i Tok Fm. Oprócz portalu Stopklatka.pl publikował również w takich magazynach, jak Cinema, Machina, ale też Activist oraz Hiro.

Dodaj komentarz