Jej drugi dom to Augustów. Izabella Cywińska o sztuce, polityce i małomiasteczkowości

Na zdj. Izabella Cywińska w Augustowie.

W cyklu spotkań „Lektura Obowiązkowa”, organizowanym przez Augustowskie Placówki Kultury, w piątek, 19 sierpnia gościła Izabella Cywińska. Reżyser mówiła o historii swojej rodziny, o tym, jak stworzyć dobry teatr, udzieliła też małej reprymendy burmistrzowi miasta…

Autor: Iwona Danilewicz

Spotkanie z Izabellą Cywińską prowadziła Monika Rowińska.
Spotkanie z Izabellą Cywińską prowadziła Monika Rowińska.

Augustowskie spotkania wokół książek rozpoczęła rozmowa z Mariuszem Szczygłem. Dziennikarz odwiedził “Królewskie Miasto” w marcu 2016 r. Kolejnym gościem SPK był Michał Książek. Teraz przyszła kolej na Izabellę Cywińską. Reżyser filmowa i teatralna, minister kultury w rządzie Tadeusza Mazowieckiego z Augustowem związana jest w sposób szczególny. W jednym ze swoich felietonów, opublikowanych na portalu teatralny.pl, Cywińska tak pisze o tym mieście: Augustów to jest nasz drugi dom. Mój mąż Janusz Michałowski pochodzi z Augustowa, urodził się i wychował w domu na ulicy Kościuszki. Pewnego dnia zawiózł mnie tam, poznałam jego babcię Elżbietkę Malinowską, brata Jurka i mamę Olimpię. Zakochałam się w tych ludziach, w mieście i okolicy. Od 1969 roku wracamy tutaj rok w rok. Janusz nie wytrzymałby bez tych powrotów. Kiedy pytają nas znajomi, gdzie mamy letni domek, to mówimy , że w centrum powiatowego miasteczka, bo jak na razie to Augustów mimo swego położenia ciągle nie jest jeszcze kurortem. To samo bohaterka rozmowy powtórzyła podczas spotkania, dodając, że mimo iż urodziła się w Kamieniu Puławskim, do Augustowa wraca o wiele chętniej. Cywińska przyznała, że wizyty w Kamieniu są dla niej z ciężkim przeżyciem. Z domu rodzinnego pozostało bowiem niewiele. Oglądanie ruiny zawsze boli.

„Dziewczyna z Kamienia” to tytuł autobiografii, wokół której toczyła się rozmowa. Reżyser legendarnej już „Bożej podszewki”, serialu w dwóch częściach zrealizowanego na podstawie książki Teresy Lubkiewicz-Urbanowicz, zdradziła uczestnikom spotkania tajemnicę „białych minut”, wspominała, że była dzieckiem ciekawym świata, mówiła o czasie teatrów w Kaliszu i Poznaniu i momencie, gdy otrzymała telefon od Tadeusza Mazowieckiego. Była wtedy w Omsku.

Z Omskiem żegnałam się trzy razy. W odstępie kilku miesięcy trzy razy wychodziłam na hotelowy balkon i stałam wpatrzona w szarą, szumiącą kipiel. Czas stawał w miejscu, a rzeka pędziła w dal, poza horyzont, i jakby mnie niosła ze sobą.
(…)
PREMIER: Chcę pani zaproponować wejście do mojego gabinetu.
JA: (długo milczę) Ministerstwo Kultury? (na wszelki wypadek nie wymawiam słowa „minister”, wolę „ministerstwo”, brzmi mniej konkretnie).
PREMIER: Tak.
JA: Nie wiem… nie umiem, boję się, nie jestem przygotowana…
PREMIER: Ja też nie umiem, też się boję. Wszyscy robimy to po raz pierwszy. Nie pora na myślenie o sobie, to sprawa kraju!

Zarówno Izabella Cywińska, jak i Teresa Lubkiewicz-Urbanowicz dobrze znają nasze geograficzne pogranicze, i te – sejneńskie. Teresa Lubkiewicz-Urbanowicz gościła w „Pograniczu” (tu można pobrać rozmowę z 1995 roku). Izabella Cywińska w tamtych rejonach kręciła ujęcia do drugiej części „Bożej podszewki” – jak dziś pamięta mróz, w czasie którego przyszło pracować całej ekipie.

Fakt, że Izabella Cywińska Augustów uważa za swoją “małą Ojczyznę” potwierdza fakt, że na koniec rozmowy reżyser zwróciła się do Wojciecha Walulika, burmistrza miasto o uporządkowanie nadrzecznych terenów i zwrócenie uwagi na przepiękną architekturę śródmieścia, wymagającą remontu i uwagi.

Fot. Niebywałe Suwałki – Marcin Tylenda

Kolejne spotkania w ramach cyklu „Lektura Obowiązkowa” odbędzie się 16 września. Gościem APK będzie Filip Springer, którego “Księga zachwytów” ukazała się drugiem wiosną 2016 roku. Springer jest też autorem projektu “Miasto Archipelag”. Podczas swoich wojaży po kraju dziennikarz zajrzał również do Suwałk.

Dodaj komentarz