W drugim meczu ćwierćfinałowym play-offów Ślepsk Malow Suwałki – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle mieliśmy do czynienia ze swego rodzaju powtórką. Znów wygrany przez Ślepsk pierwszy set i kolejne trzy, w których triumfowali trójkolorowi. Jednak tym razem lepszą grę widać było i po jednej, i po drugiej stronie. Świadczą o tym wyniki kolejnych odsłon pokazujące, że gospodarze, choć zajmowali ósme miejsce, to mogą bez kompleksów mierzyć się z przeciwnikiem tak utytułowanym jak Zaksa.

Pierwszy, wygrany set to wręcz koncertowy popis umiejętności biało-niebieskich: asy serwisowe, zagrywka, która zmuszała przeciwników do przebicia piłki na nasza stronę, skuteczne ataki – to wszystko dało kibicom wiele radości. Trener Grbić prosił o przerwę przy stanie 5:1, kędzierzynianie jakoś nie mogli się w tym secie obudzić, jednak już kolejna odsłona pokazała ich mistrzowską klasę. Grali skuteczniej i choć gospodarzom nie można odmówić ofiarności, to triumfowali goście. Podobnie było w secie trzecim i czwartym.

Trener Andrzej Kowal dał szansę zaprezentowania się niemal wszystkim zawodnikom. W podstawowym składzie pojawił się Kevin Klinkenberg, który imponował skutecznością, okazję, by pomóc drużynie mieli także Łukasz Kaczorowski, Sebastian Warda, Patryk Szwaradzki, Tomas Rousseaux, Łukasz Rudzewicz.

Ten tydzień był udany dla Zaksy – w środę  w złotym secie pokonali Zenit Kazań i awansowali do finału Ligi Mistrzów. Przewidywalny był także awans do finałów play-offów – i tak się właśnie stało. Ślepsk Malow nie kończy jeszcze swej przygody w rozgrywkach – przed biało-niebieskimi mecz o siódme miejsce z Aluronem Zawiercie.

Choć biało-niebiescy przegrali, trener Andrzej Kowal był zadowolony z poziomu gry podopiecznych:

Pozytywnie o postawie drużyny wypowiedział się Marcin Waliński, przyjmujący Ślepska:

Mniej entuzjazmu było w słowach Bartłomieja Bołądzia, który – choć znajduje się w czołówce rankingów – także i względem swojej gry miał pewne zastrzeżenia:

Co ciekawe, zapytany o przyszły sezon w kontekście podpisanego kontraktu, wypowiadał się nieco enigmatycznie:

MVP spotkania został kapitan gości, Benjamin Toniutti.

Ślepsk Malow Suwałki – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (20, -20, -21, -21)

Ślepsk Malow Suwałki: Waliński (6), Klinkenberg (16), Bołądź (16), Takvam (9), Sapiński (10), Tuaniga (2), Czunkiewicz (libero) oraz Szwaradzki, Warda, Kaczorowski (1), Rousseaux (1), Rudzewicz (1).

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Kaczmarek (21), Kochanowski (11), Rejno (1), Toniutti, Śliwka (12), Semeniuk (18), Zatorski (libero) oraz Kluth (1), Prokopczuk, Smith (6).

Foto: Wojciech Otłowski

1 KOMENTARZ

Leave a Reply