Warsztaty, spotkania, wystawy – program Przystanku Olecko zawsze jest bogaty i różnorodny. Nie może też zabraknąć muzyki. Legendarne koncerty to nie lada gratka dla fanów ciekawych brzmień. Muzyczne atrakcje zaplanowano na czas stricte weekendowy. Pierwszy koncert miał miejsce w piątek, 23 lipca. Olecczan z pewnością ucieszyły występy grup z ich własnego podwórka, a przyjezdni mogli poznać i docenić muzykę, która w tym miejscu powstała, tu ma swoje korzenie.

Jako pierwsza wystąpiła formacja Kundle. Olecko-ełcka grupa prezentuje bezkompromisową muzykę w rytmach ska, reggae i rocka. Spory skład gwarantuje bogate brzmienie, a energia muzyków zdecydowanie udziela się publiczności. Ważna jest zarówno muzyka, jak i przekaz zawarty w tekstach, które wpadają w ucho i sprawiają, że zespół jawi się jako formacja z potencjałem, na co niebagatelny wpływ ma wokalista, Maciej Juchniewicz, który genialnie nawiązuje kontakt ze słuchaczami.

Jeszcze bardziej lokalną grupą – jeśli można tak to stopniować – był kolejny band. O godzinie 20.00 na scenie pojawiła się olecka formacja Dary Lasu. Grają od niedawna, jak można wyczytać na ich stronie, niespełna półtora miesiąca temu zagrali swój debiutancki koncert. Choć jeszcze być może nie jest ich twórczość zbyt dobrze znana odbiorcom (co sam lider zauważył na zakończenie występu), jednak wbrew zasadzie, że „lubimy to, co znamy”, Dary Lasu skupiły uwagę słuchaczy i zdobyły ich uznanie. Grają mocno, rockowo, czasem transowo, widać i warsztat, i zaangażowanie muzyków, zatem znów można wróżyć grupie, że grono ich fanów szybko się powiększy.

Niekwestionowaną gwiazdą piątkowego wieczoru był Kult. Obecnie to dość obszerny – dziewięcioosobowy podmiot wykonawczy (w tym trzyosobowa sekcja dęta). Artysta wystąpił miesiąc temu w Suwalskim Ośrodku Kultury. Był to solowy projekt – Kazik, zatem piątkowy występ był okazja do usłyszenia innych utworów. Podczas dwugodzinnego koncertu muzycy prezentowali utwory z różnych okresów twórczości, te najstarsze (jak choćby „Krew Boga”, „Do Ani”, „Polska” czy „Arahja”) i najnowsze („Szok szok disco pop”, „Opowieść z pandemii”, „Prawo się wali” czy „Wiara”). Publiczność reagowała entuzjastycznie, a choć amfiteatr oferuje miejsca siedzące, to mało kto tak wysłuchał występu Kazika i jego grupy. Skakano, tańczono, śpiewano – do czego zachęcał sam artysta, choćby podczas wykonywania utworu „Baranek”. Na scenie pojawił się także syn artysty, Janusz, który od pewnego czasu także występuje wspólnie ze sławnym ojcem wykonując jeden lub dwa utwory. Mocna muzyka i mocne teksty – to znak rozpoznawczy grupy. Co ciekawe, kompozycje sprzed lat trafiają i do młodego pokolenia, które odnajduje w nich uniwersalne prawdy, prezentujące i ich emocje, troski, niezgodę na kształt otaczającej rzeczywistości.

W sobotę kolejny wieczorny koncert w ramach XXVIII Przystanku Olecko. Zagra Miejska Orkiestra Dęta, a o godzinie 21.00 planowany jest występ gwiazdy – świętującego swoje czterdziestolecie zespołu Lady Pank.

Foto: © Wojciech Otłowski

1 KOMENTARZ

Leave a Reply