Nihil novi – tak można podsumować piątkowe (16.07) spotkanie w suwalskim Ratuszu, dotyczące między innymi uruchomienia wolontariatu w schronisku „Sianożęć”. Właściciel schroniska, powołując się na dotychczasowe doświadczenia, po raz kolejny odmówił współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Schronisko w Suwałkach od 2003 roku prowadzone jest przez prywatną firmę, która zajmuje się odłowem bezdomnych zwierząt i opieką nad nimi. Trafiające na ul. Sianożęć 3a czworonogi -głównie psy – pochodzą z terenu miasta Suwałki i gmin Puńsk, Sejny, Szypliszki, Jeleniewo, Przerośl, Giby i Wiżajny. Żadna z nich – tak wynika z informacji przedstawionej przez Ewę Harasim, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej, nie miała dotychczas zastrzeżeń odnoście współpracy z Bogdanem Laurynem, właścicielem schroniska.

Firma za utrzymanie zwierząt w schronisku otrzymuje niemałe środki – w tym roku 620 tys. złotych – tylko z budżetu miasta Suwałk. Pieniądze pod względem formalnym są dobrze wydatkowane – Urząd Miejski chwali sobie współpracę, kontrole wypadają pozytywnie. Nie inaczej sprawa wygląda z perspektywy Remigiusza Kuleszy, Powiatowego Lekarza Weterynarii, który przytoczył podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Spraw Społecznych i Bezpieczeństwa Rady Miejskiej pod przewodnictwem Kamila Lauryna nawet wyniki kontroli inspektorów NIK sprzed około dekady.

Jak w ogóle temat schroniska pojawił się na posiedzeniu Komisji Spraw Społecznych i Bezpieczeństwa można by zapytać? Za sprawą interpelacji radnej Anny Ruszewskiej z klubu „Łączą nas Suwałki”, która podjęła temat na prośbę mieszkańców Suwałk. Kwestia „zamknięcia” schroniska „Sianożęć” na wolontariat, spacery z psami czy jakąkolwiek współpracę z NGO-sami nie jest kwestią nową. Od wielu, wielu lat podejmowane są próby zmiany tej sytuacji. Dotąd nieskutecznie. Właściciel schroniska nie ma bowiem obowiązku realizowania działań wolontaryjnych – schronisko jest prywatne, choć finansowane ze środków samorządowych i umowa z Ratuszem nie przewiduje takich aktywności jak np. wyprowadzanie psów.

Na początku lipca radni wybrali się do schroniska, by zobaczyć, w jakich warunkach przebywają zwierzęta. Piątkowa próba dyskusji była pokłosiem tej wyprawy.

Co z dyskusji wynikło? Obecny podczas rozmowy Łukasz Kurzyna, zastępca prezydenta Suwałk, przysłuchując się emocjonalnym wypowiedziom uczestników spotkania zaproponował w pewnym momencie, by NGO-sy zaangażowane w pomoc zwierzętom wystartowały w kolejnym przetargu na prowadzenie schroniska w Suwałkach i przejęły część obowiązków Bogdana Lauryna – na innych, odpowiadających im zasadach. – Najważniejsze, że zwierzęta mają wyżywienie i dach nad głową. Dlaczego chcą Państwo popsuć to, co dobrze funkcjonuje – powiedział w pewnej chwili zastępca prezydenta.

Z opinią przedstawiciela Urzędu Miejskiego nie zgodzili się działacze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i Fundacji Zwierzęta Niczyje, również uczestniczący w spotkaniu. Kazimierz Walijewski zasugerował powołanie Rady ds. Zwierząt, złożonej z radnych, urzędników, członków organizacji pozarządowych i lekarzy weterynarii, prosił o aktualizację strony UM – ze zwierzętami do adopcji i zaproponował uruchomienie wolontariatu miejskiego. Krystyna Chilińska z kolei podała przykład schroniska w Radysach, już zamkniętego, które pozornie funkcjonowało poprawnie. Działaczka ToZ, powołując się na zebrane wcześniej dane podkreśliła, że Suwałki mają najniższy wskaźnik adopcji zwierząt w całym regionie oraz najwyższy wskaźnik śmiertelności czworonogów – na poziomie 21 proc. Krystyna Chilińska przypomniała również sytuację dotyczącą przejęcia psów ze schroniska „Sianożęć” przez Cyganowo (Bogdan Lauryn nie podpisał umowy z gminą Suwałki). Do Cyganowa trafiło wiele zwierząt niezsocjalizowanych, zdziczałych, które w schronisku będą prawdopodobnie przebywać do końca swoich dni.

Anna Ruszewska, autorka interpelacji, z której treścią nie zgodził się Bogdan Lauryn (artykuł poniżej), zaproponowała, by w schronisku działali wolontariuszy z CAS „Pryzmat”. Właściciel przytuliska nie przyjął tej propozycji.

Anna Ruszewska, radna z klubu „Łączą nas Suwałki” o spotkaniu:

Co o spotkaniu sądzi Bogdan Lauryn:

Gdzie można znaleźć informację o psach do adopcji z suwalskiego schroniska? W „Dwutygodniku Suwalskim” i na stronie Urzędu Miejskiego w Suwałkach: #SuwalskiePieski – psy do adopcji

Według stanu na 30 czerwca 2021 roku w schronisku znajdowało się 217 psów. Według danych z ostatnich lat kwestia adopcji kształtowała się następująco: 2018 r. – 208 psów i 156 adopcji, 2019 – 149 psów i 145 adopcji, 2020 – 104 psy i 110 adopcji. W prowadzeniu schroniska Bogdanowi Laurynowi pomaga 4 pracowników i 4 wolontariuszy.

Kontakt ze schroniskiem – tel. 87 734 12 31 lub 606 493 823. Schronisko jest czynne od poniedziałku do piątku w godzinach od 11:00 – 16:00; w sobotę w godzinach od 10:00 do 14:00 (informacja ze strony UM w Suwałkach).

Fot. Niebywałe Suwałki

Radna dopytuje o suwalskie schronisko

W regionie powstanie olbrzymie schronisko dla zwierząt?

Suwalskie przytulisko to przykład dobrej praktyki. Tak wynika z raportu NIK

2 KOMENTARZE

Leave a Reply