Piękna pogoda zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu, mamy też więcej imprez plenerowych. W niedzielę (24 maja) w Amfiteatrze Ełckiego Centrum Kultury miał miejsce koncert inaugurujący tegoroczne wydarzenia artystyczne w tym właśnie miejscu się odbywające. Dyrektor ECK, Aneta Werla, pojawiła się na scenie tuż po godzinie dziewiętnastej i zanim zaprosiła na występ pierwszego z podmiotów wykonawczych, przybliżyła koncertowe – i nie tylko – plany placówki na najbliższe miesiące.
Chwilę później Kev Fox, Smolik i Kuba Staruszkiewicz zaprezentowali publiczności utwory autorskie i covery, intrygujące historie i garść wspomnień. Kev Fox to nie tylko świetny wokalista, to także specjalista od zjednywania sobie odbiorców, nic zatem dziwnego, że bardzo szybko przed sceną pojawiły się tańczące osoby, a gorące oklaski nie tylko wieńczyły wykonanie utworu, ale rozbrzmiewały cały czas. Sporo zaprezentowanych piosenek pochodziło z płyty „Belly of the Whale” – prócz tytułowej także „Move Honey”, „Queen of Hearts” czy „Promises”. Opowieść o rodzinnych korzeniach wokalisty poprzedziła utwór, do którego wykonania zaproszeni zostali wszyscy przybyli, czyli „Wonderful Life” Blacka. Nie zabrakło zintegrowanych cytatów z „Whole lotta love” i „Another Brick in the Wall”. Było porywająco i energetycznie – a przecież czekały na słuchaczy kolejne wrażenia!
Po krótkiej przerwie swój występ rozpoczął Krzysztof Zalewski i towarzyszący mu artyści. I wtedy już całą przestrzeń przed sceną zapełnili fani, którzy przez cały koncert żywo reagowali na ulubione utwory. I chyba nikt nie ma wątpliwości, że wszystkie takie były – począwszy od „Zabawy”, poprzez „Polskę”, „Roboty”, „Oddech”, „Kochaj”, „Edith”, kultowy „Początek” (zainaugurowany legendarnym pochodem basowym z „Under Pressure”), cover kawałka Davida Bowiego „Afraid of Americans”. Potem zabrzmiał entuzjastycznie przyjęty „Kurier”, a później „Lepiej już było”, „Miłość, miłość”, „Annuszka” i „Nastolatek”. Był też i bis, na dodatek podwójny – dwa utwory z najnowszej płyty „Zgłowy” – tytułowy oraz „O deszczu”, którego refren miał być przesłaniem od artysty dla publiczności. Plenerowe koncerty trwają do godziny 22, zatem taką porcją muzyki musiała fanom wystarczyć. Z pewnością z koncertu wynieśli niemało wrażeń i poczucie, że muzyka to medium łączące ponad podziałami, a takie dźwięki jakie generują artyści, którzy w niedzielę wystąpili w Amfiteatrze ECK robią to niezwykle skutecznie i porywająco.
Przez ponad dwie doby nadaremnie oczekiwaliśmy autoryzacji fotograficznej. Wobec jej braku publikujemy jedynie zdjęcia nieprzedstawiające bezpośrednio artystów.
Fotografie w postaci pokazu slajdów: Wojciech Otłowski
Piątkowy koncert Active Festival Olecko. Na scenie Smolik/Kev Fox oraz Brodka









