Ciepła atmosfera, mnóstwo tematów, dygresje, ciekawostki i frapująca opowieść o niuansach pisarskiego warsztatu – tak można byłoby podsumować czwartkowe (1 października) spotkanie autorskie z Wojciechem Wolnickim. W Sali im. Jadwigi Towarnickiej Biblioteki Publicznej w Suwałkach zebrali się fani literatury – przyszli i ci, którzy znają powieści goszczącego pisarza, i ci, których zaintrygowała jego osoba, chcący taką nową literacką znajomość zawrzeć.

© 2026 Wojciech Otłowski
Autor zaskoczył wszystkich otwartością, bezpośredniością, ale też ciekawą historią znalezienia się na liście znanych, cenionych i lubianych twórców kryminałów. Wydał kilka książek, podpisał umowy na kolejne, planuje następne tytuły, cykle, a przecież z wykształcenia jest inżynierem (budowa dróg kolejowych), wiele lat pracował jako handlowiec, a obecne zajęcie podjął… dzięki sugestii żony!

© 2026 Wojciech Otłowski
Ukończone studia z zakresu scenariopisarstwa rozbudziły apetyt na tworzenie własnych historii, ale problemy z realizacją scenariuszy przez środowisko filmowe skierowały Wojciecha Wolnickiego na nieco inną ścieżkę – stał się pisarzem. Pierwsza seria – „Dwuświat” – to intrygująca opowieść o ludziach, ale akcja dzieje się na innej planecie, skolonizowanej po wyczerpaniu ziemskich zasobów. Tytuł nawiązuje do dwóch społeczności wyznających odmienne zasady, ceniących różne wartości. I ten dualizm to niejako motyw przewodni twórczości gościa. W kolejnych powieściach zestawia ze sobą bohaterów różniących się wiekiem – ojca i syna w „Uznaniu” czy podejściem do kwestii wiary – przyjaciele z „Pętli”. W tej właśnie historii o bardzo nietypowej fabule i nietuzinkowej formie zawarł – zdaniem żony – tyle ślepych tropów, że zasugerowała pójście tą drogą i tworzenie tak lubianych przez czytelników kryminałów.

© 2026 Wojciech Otłowski
Na początku września ukazał się trzeci tom serii „Kozak i Wolf” – „Kara”, Tu także autor zderza przeciwieństwa, bohaterami są dwaj policjanci, których różni niemal wszystko, ale za sprawą decyzji przełożonego muszą stworzyć sprawnie działający tandem, by rozwikłać tajemnicę zbrodni. Cykl jest okazją, by poznać bliżej Śląsk, czyli miejsce, gdzie dziesięć lat temu autor się przeprowadził z rodzinnego Krakowa. Jak się okazuje, nie tylko takie krajoznawczo-językowe treści mogą sobie dzięki lekturze czytelnicy przyswoić. Autor opowiedział o kulisach powstawania kolejnych historii, konsultacjach ze specjalistami, tak by wszelkie kwestie z dziedziny medycyny, informatyki, realiów pracy policji były zgodne z prawdą.

© 2026 Wojciech Otłowski
Zdradził też, że podjęcie pracy stricte pisarskiej poprzedza zbieranie pomysłów, drobiazgowe kreowanie relacji i powiązań między bohaterami, zatem są to powieści w stu procentach dopracowane, a do tego – wciągające i niepozbawione pierwiastka humoru (to tyczy się serii „Kozak i Wolf”), zatem warto sięgnąć po nie i zatopić się w lekturze.
Fotografie w postaci pokazu slajdów: Wojciech Otłowski
O literaturze i nie tylko – spotkanie z Jackiem Dehnelem w Suwałkach
Literacko i serialowo – spotkanie autorskie z Jakubem Żulczykiem
Pisać mądrze i ciekawie… Przypadki Zygmunta Miłoszewskiego (film)











