Wachlarz interpelacji zgłoszonych podczas ostatniej sesji Rady Miasta był bardzo różnorodny. Naszych rajców zajmowały drogi osiedlowe, obwodnica, bezpieczeństwo na placach zabaw i waga przeznaczona dla samochodów ciężarowych, która nie przynosi takich zysków, jakich samorząd oczekiwał.
Zdzisław Przełomiec z klubu „Łączą nas Suwałki” dopytywał o przyszłość obwodnicy miasta. Jak wiadomo, do podpisania umowy z firmą, której zadaniem było wykonanie dokumentacji, nie doszło. Okazało się, że jedno z przedsiębiorstw tworzących konsorcjum znalazło się na „czarnej liście” GDDKiA. Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk sprawę śledzi na bieżąco. Podczas sesji poinformował radnego Przełomca i rajców innych klubów, że decyzja Krajowej Izby Odwoławczej potwierdziła tylko stanowisko białostockiego oddziału GDDKiA, dotyczącą wykluczenia konsorcjum z przetargu. Po uprawomocnieniu się wyroku do pracy nad dokumentacją inwestycji przystąpi Transprojekt Gdański, oferent, którego propozycja była kolejną pod względem cenowym. – Opóźnienie będzie wynosiło około 1,5 miesiąca. To nic strasznego – uważa prezydent. Zadaniem firmy ma być zakończenie opracowywania dokumentacji w terminie 17 miesięcy od dnia podpisania umowy. Kolejne etapy pracy nad obwodnicą będą zależały od tego, czy w budżecie państwa zostaną zabezpieczone środki. Czesław Renkiewicz zapowiada, że ma w zanadrzu argumenty, którymi będzie mógł się posłużyć, lobbując na rzecz budowy drogi.
Podczas sesji na mównicy wystąpiła również Anna Ruszewska, która apelowała o sprawdzenie stanu placów zabaw i usunięcie uszkodzeń powstałych po zimie. Z kolei Janusz Krzesicki interesował się tematem ulicy Dmowskiego – nierównościami i kłopotami komunikacyjnymi mieszkańców.
Zbigniew De-Mezer poruszył dość drażliwy temat, jakim są kontrole TIR-ów prowadzone przez Inspekcję Transportu Drogowego przy ulicy Utrata. Niedawno okazało się, że pieniądze, które miasto włożyło w budowę zatoczki, nie zwrócą się tak szybko, jak sądzono. Z kasy miejskiej na ten cel wydano ponad 300 tys. złotych. Prezydent poruszył w tym przypadku kwestię odwołań przewoźników od decyzji ITD i zawirowań prawnych. – Zostały wprowadzone zmiany, które mówią o nakładaniu kar nie w przypadku przekroczenia nacisku na daną oś pojazdu, tylko o przekroczeniu wagi całkowitej samochodu. Teraz waga powinna być całkiem inna. Kar będzie znacznie mniej – tłumaczył Czesław Renkiewicz. To ciekawa informacja, w końcu nie często zdarza się, by samorząd wyrzucał 300 tys. złotych w błoto.
Mariola Szczypiń z PiS zapytała o zasady wyborów dyrektorów zespołów suwalskich szkół. Okazało się, że krótsze niż 5-letnie okresy powoływania dyrektorów na stanowisko wiążą się z licznymi problemami. Na przykładzie Zespołu Szkół przy ulicy Szpitalnej, który ma zostać powiększony we wrześniu o SP nr 11, jeden z nich widać doskonale. W składzie komisji konkursowej, oceniającej kandydatów na stanowisku dyrektora zespołu szkół nie będzie będzie przedstawicieli nauczycieli i rodziców dzieci z podstawówki. – Duża społeczność szkolna została pozbawiona wpływu na wybór dyrektora. To wynik zbyt przypadkowego podejmowania decyzji. Brak szacunku do zapisów ustawy – stwierdziła radna. Ratusz ma zająć się tematem.
Radny Grzegorz Gorlo poprosił z kolei o informacje na piśmie dotyczące liczby stanowisk prac w miejskich firmach i spółkach, gdzie pensje przekraczają 6 tys. złotych brutto. W świetle ostatnich doniesień dotyczących rezygnacji prezesów spółek ze stanowisk i zatrudniania ich następnie jako dyrektorów w tych samych firmach, interpelacja nie wydaje się pozbawiona sensu.












