Batalia toczy się o miejsce do treningów piłkarskich. Z prowadzącym dziecięcą „Akademię 2012” Wojciechem Kowalewskim dyrektor OSiR-u rozwiązał umowę bez podania przyczyn. Zainterweniowali rodzice, którzy chcą poprosić o pomoc prezydenta Suwałk.
Uczestnicy zajęć sportowych w „Akademii 2012” prowadzonej przez znanego bramkarza z końcem listopada stracą szansę na rozwijanie swoich pasji. Rodzice, którzy przyszli we wtorek do PWSZ na spotkanie w tej sprawie, nie kryli rozżalenia i złości. Dyskusja dotycząca dalszych działań została sprowokowana przez opiekunów młodych piłkarzy, którzy podpisali list skierowany do prezydenta Suwałk. Z Czesławem Renkiewiczem będą rozmawiać w najbliższy czwartek w Urzędzie Miasta. Rodzice nie rozumieją, dlaczego pozytywna inicjatywa, mająca na celu dobro ich dzieci, została przez OSiR skreślona.
Treningi piłkarskie w „Akademii” odbywają się od sierpnia. Dopóki aura na to pozwalała, maluchy wraz z trenerami przebywały na „Orlikach”, m.in. przy Szkole Podstawowej nr 11. O tej porze roku zajęcia na świeżym powietrzu to kiepskie rozwiązanie. Wojciech Kowalewski umowę z dyrektorem OSiR-u na wynajęcie hali podpisał z wyprzedzeniem. Za niedopatrzenie innych nie powinien odpowiadać, a tak właśnie stało.
W szkółce piłkarskiej Kowalewskiego trenuje ponad 100 dzieci, wciąż chcą się dopisać kolejne. Podczas spotkania rodzice podkreślali, że zaufali profesjonaliście, przekonał ich poziom prowadzonych zajęć. W liście do prezydenta piszą wyraźnie o „niezadowoleniu z polityki sportowej władz Ośrodka Sportu i Rekreacji w Suwałkach” i wspieraniu „grupy uprzywilejowanej z urzędu”. Zarówno im, jak i założycielowi „Akademii” chodzi wyłącznie o rozwiązanie sprawy, nie o eskalację konfliktu. To, co zaszło, sprowokowało ich do zadania pytania prezydentowi o to, „czym różnią się nasze dzieci od tych, które chodzą na zajęcia do innych szkółek piłkarskich”. Działanie OSiR-u oceniają jako „akt nieczystej konkurencji”.
Co prawda Wojciech Kowalewski podkreśla, że dysponuje instrumentami prawnymi, które mogą pomóc mu w szybkim rozwiązaniu sporu, jednak liczy na „pokojowe” rozprawienie się z zaistniałą sytuacją. – Nie chcę by ten konflikt narastał. Nikt nam teraz nie odpowie, dlaczego zostaliśmy wyrzuceni, a tę sytuacją traktujemy jako naukę – mówił podczas spotkania Kowalewski.
„Akademia 2012” jest prywatną inicjatywą bramkarza. Realizację pomysłu rozpoczął w Suwałkach. Z propozycją prowadzenia zajęć piłkarskich niemal od razu zwrócili się do niego samorządowcy z sąsiednich miast. Założenie w nich oddziałów „Akademii” to kwestia czasu.
Nie tylko „Akademia 2012” ma problemy lokalowe. Klub szachowy Javena, w którym trenują mistrzowie i przyszli mistrzowie różnych szczebli, też nie ma swojego miejsca.
Fot. Niebywałe Suwałki













