
Od początku środowej sesji na globalnym rynku utrzymywał się bardzo dobry nastrój. Wsparciem dla indeksów giełdowych były wyniki wyborów w USA, w których ku zadowoleniu inwestorów Republikanie przejęli kontrolę nad amerykańskim Senatem oraz zwiększyli przewagę w Izbie Reprezentantów. Dodatkowo, po południu opublikowano kolejne optymistyczne dane z USA.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
Raport ADP, który traktowany jest przez inwestorów jako wskazówka przed piątkowymi oficjalnymi danymi rządowymi, pokazał silniejszy od prognoz wzrost liczby etatów poza rolnictwem w październiku. Opublikowane dziś rano dane o zamówieniach przemysłowych w Niemczech we wrześniu były słabsze od oczekiwań, sygnalizując, że wzrost w największej europejskiej gospodarce w II półroczu pozostaje słaby.
Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy bez zmian, co było sporym zaskoczeniem. Spodziewaliśmy się, podobnie jak większość analityków, cięcia o 25 pb. Dodatkowo, niektóre prognozy wskazywały na możliwość jeszcze głębszej obniżki stóp; rynek finansowy też wyceniał obniżkę w skali większej niż 25pb. Dlatego też na rynku stóp procentowych nastąpiła korekta po ogłoszeniu decyzji. Niestety, w trakcie konferencji prasowej RPP nie przedstawiła żadnych czytelnych wskazówek odnośnie przyszłych decyzji ani nawet jasnego uzasadnienia podjętej decyzji. Wciąż widzimy przestrzeń dla jednej obniżki o 25 pb (choć nie jest pewne, czy w grudniu), co jest uzasadnione wynikami nowej projekcji NBP (publikacja Raportu o inflacji 12 listopada) i zostanie potwierdzone przez najbliższe dane.
Rynek prawdopodobnie wciąż będzie wyceniał dalsze luzowanie polityki pieniężnej w nadchodzących miesiącach (jeśli nie w grudniu, to w I kw. 2015). Dlatego też korekta zaobserwowana po decyzji RPP (i prawdopodobnie w najbliższych dniach) może okazać się tymczasowa, zwłaszcza jeśli zmaterializuje się nasza prognoza niskiego CPI (oczekujemy -0,5% r/r w październiku) . Należy jednak pamiętać, że następnego dnia po publikacji CPI zobaczymy wstępny szacunek PKB za III kw., który może okazać się równie ważny (RPP sugerowała wczoraj, że wzrost PKB jest nawet ważniejszy od CPI). Jeśli rynek zacznie wyceniać agresywne obniżki, przekraczające dodatkowe 50 punktów bazowych, jak miało to miejsce w ostatnich dniach, to w naszym odczuciu będzie to przesada.
Kurs EURUSD poruszał się wczoraj od początku dnia w trendzie spadkowym, dolar był wspierany przez oczekiwania na solidny wzrost amerykańskiej gospodarki (wzmocnione dodatkowo przez wyniki wyborów w USA). Po osiągnieciu 1,246 i wraz z rozpoczęciem sesji za oceanem impuls spadkowy uległ zatrzymaniu, po czym nastąpiło dobicie. Dzisiaj rano kurs jest blisko 1,25, a głównym wydarzeniem dla rynku będzie zapewne wynik posiedzenia EBC. Inwestorzy liczą, że w kontekście ostatnich słabych danych ze strefy euro (w tym dzisiejszego porannego odczytu z Niemiec) ton komunikatu banku centralnego będzie bardziej gołębi niż przed miesiącem. Naszym zdaniem jest ryzyko, że inwestorzy się rozczarują, co powinno być impulsem do umocnienia euro.
Kursy EURPLN oraz USDPLN były wczoraj bardzo zmienne, a głównym czynnikiem generującym podwyższone wahania była niespodziewana decyzja RPP. Utrzymanie stóp NBP bez zmian miało wyraźny pozytywny wpływ na złotego, który umocnił się w krótkim czasie do 4,22 za euro i 3,375 za dolara. Jeszcze przed konferencją RPP nastąpiło odreagowanie, a zostawienie przez Radę w komunikacie drzwi otwartych dla dalszych obniżek stóp wstrzymało złotego przed umocnieniem. Ostatecznie, kursy EURPLN i USDPLN zakończyły sesję blisko poziomów z otwarcia. W nocy na polskim rynku nie zaszły duże zmiany. Dziś rano EURPLN jest blisko 4,23. Pomimo wzrostu wahań w reakcji na decyzję RPP, w szerszym kontekście sytuacja nie uległa przełomowym zmianom, kurs nadal oscyluje na podwyższonym poziomie, jaki osiągnął po nagłych wzrostach z drugiej połowy października. Wynik dzisiejszego posiedzenia EBC może przesądzić o tym czy EURPLN przebije 4,24 czy w kolejnych dniach będzie spadać w kierunku 4,18.
Na krajowym rynku stopy procentowej niespodziewana decyzja RPP wywołała gwałtowne osłabienie obligacji. Rentowności 2- oraz 5-letnich benchmarków wzrosły o ok. 10 pb, a 10-letniego o ponad 5 pb. Odpowiednie stawki IRS przesunęły się w górę w podobnej skali. Miesięczny WIBOR spadł o 2 pb, a 3- i 9-miesięczne o 1 pb. Rynek jest mocno rozczarowany wczorajszą decyzją Rady. Polskie obligacje zyskały ostatnio bardzo wyraźnie w oczekiwaniu na dalsze luzowanie polityki pieniężnej w kraju, więc teraz znaczna realizacja zysków nie powinna dziwić. Dodatkowo, widzimy ryzyko, że dziś EBC nie będzie brzmiał tak gołębio jak rynek ma nadzieję, co może dodatkowo ciążyć krajowemu długowi. Także dzisiejsza aukcja długoterminowych obligacji może wywierać dodatkową presję na sektor 10 lat. Warto jednak pamiętać, że Rada zostawiła drzwi otwarte dla dalszych obniżek stóp i przyszłotygodniowe dane o inflacji mogą ożywić oczekiwania inwestorów na dalsze cięcia. Nasza prognoza CPI (-0,5% r/r) jest poniżej konsensusu (-0,4% r/r).
Dziś w centrum uwagi znajdzie się aukcja obligacji. Ministerstwo Finansów zaoferuje WZ0124, DS0725 i WS0428 o łącznej wartości 2-4 mld zł. Będzie to ostatnia aukcja regularna w tym roku, co przy niskiej podaż powinno skutkować relatywnie dużym popytem. Wczorajsza przecena na rynku długu zwiększa atrakcyjność papierów z długiego końca krzywej. Wyniki aukcji mogą w krótkim terminie wpłynąć na nastroje inwestorów, którzy będą oczekiwali na decyzję EBC i jutrzejsze dane z rynku pracy w USA.









