Lepsze dane o eksporcie wsparły złotego

0
171
pieniadze_PL

pieniadzeNEWPierwsza w nowym tygodniu sesja nie przyniosła wyraźnych zmian na rynkach wobec braku nowych danych czy informacji, które mogłyby istotnie wpłynąć na globalny nastrój. Indeksy giełdowe w Europie oscylowały w pobliżu poziomów z otwarcia, a euro jedynie tymczasowo straciło do dolara.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Większe zmiany wystąpiły za to na europejskim rynku długu, gdzie rentowności obligacji krajów peryferyjnych strefy euro zanotowały zauważalne wzrosty (rentowność 10-latki portugalskiej wzrosła o 7 pb do 1,70%, podczas gdy skala zmian dla hiszpańskiego i włoskiego długu była nieco mniejsza – średnio 3 pb). W tym samym czasie rentowność niemieckiej 10-latki pozostała względnie stabilna oscylując blisko 0,15%. Sporo się działo również na amerykańskiej giełdzie – indeksy giełdowe zamknęły się nieco pod kreską w oczekiwaniu na publikacje wyników kwartalnych spółek – dziś wyniki finansowe za I kw. poda m.in. Intel, ale również bank JP Morgan.

Tymczasem w Polsce, NBP opublikował dane z których wynika, że w lutym zanotowano nadwyżkę obrotów bieżących 116 mln €, m.in. dzięki mocnemu wzrostowi eksportu i umiarkowanemu importowi. Ten pierwszy wzrósł o 10,7% r/r, najszybciej od grudnia 2013, do czego przyczyniło się zapewne ożywienie gospodarcze w strefie euro. Dynamikę importu ograniczały wciąż dość niskie ceny surowców. Oczekujemy, że dobre wyniki handlu zagranicznego przyczynią się do przyspieszenia wzrostu gospodarczego w Polsce w kolejnych kwartałach, nawet do ok. 4% r/r w IV kw. 2015.

Kurs EURUSD spadł wczoraj w trakcie dnia do 1,052 zbliżając się do lokalnego minimum na 1,046. Wobec braku nowych impulsów, euro odrobiło część strat poniesionych w pierwszej połowie sesji i na koniec dnia EURUSD był blisko 1,057. Wczorajsza sesja była już szóstą z rzędu, kiedy euro traciło do dolara. Ostatnią taką serię odnotowano pod koniec stycznia 2014, a dłuższą (osiem sesji spadków) w maju 2012. Dzisiaj poznamy dane ze strefy euro i z USA, które jednak wg nas nie wywołają przełomowych zmian w obrazie EURUSD.

Istotniejszy dla rynku powinien być wynik jutrzejszego posiedzenia EBC i ton wystąpień członków FOMC zaplanowanych na ten tydzień. Już dzisiaj, jeszcze w trakcie europejskiej sesji, głos zabierze Nayarana Kocharlakta, szef Fed w Minneapolis, który jednak w tym roku nie ma prawa głosu w FOMC. Sądzimy, że dziś kurs EURUSD pozostanie w przedziale 1,046-1,10.

Kurs EURPLN wahał się wczoraj od początku dnia tuż poniżej poziomu otwarcia. Tak jak się spodziewaliśmy, dane o saldzie obrotów bieżących zaskoczyły na plus i w kolejnych godzinach sesji złoty zyskiwał nieco do euro; EURPLN osiągnął prawie 4,0. Dzięki zatrzymaniu spadków i lekkiemu odbiciu EURUSD, USDPLN oddalił się od sesyjnego maksimum na ok. 3,82 i na koniec dnia był blisko poziomu z otwarcia. EURPLN waha się blisko 4,0 i czeka na impuls, który pchnąłby go poniżej tego poziomu albo zainicjował wyraźniejszą realizację zysków. Dziś poznamy ważne dane z Europy i USA, ale wg nas istotniejsze dla złotego będą jutrzejsze wyniki posiedzeń RPP i EBC.

Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności długu wzrosły o 2-4 pb, najmocniej na środku i długim końcu krzywej. W efekcie obie krzywe się nieco wystromiły. Zachowanie polskiego rynku nie odbiegało wczoraj o notowań na rynkach peryferyjnych. Wzrosty IRS spowodowały również przesunięcie w górę krzywej FRA, przy czym największe wzrosty notowano dla stawek na najdłuższe terminy (o prawie 10 pb). Dzisiejsza sesja będzie przebiegała pod wpływem sytuacji na rynkach bazowych w oczekiwaniu na jutrzejszy wynik posiedzenie RPP.

Dalsza korekta na rynkach peryferyjnych może pchnąć tymczasowo rentowność krajowej 10-latki nieco powyżej 2,35%. Wiceminister finansów, Artur Radziwiłł, powiedział wczoraj, że deflacja w Polsce może się skoczyć wcześniej, niż to zakłada projekcja NBP (tj. w IV kw. tego roku). Zdaniem wiceministra, w drugiej połowie 2015 resort mógłby przeprowadzić niewielką emisję obligacji na rynek szwajcarski i wg niego możliwa byłby do osiągnięcia ujemna rentowność. Natomiast minister finansów Mateusz Szczurek powiedział, że w tym tygodniu Komitet Stały RM zajmie się aktualizacją programu konwergencji.

Członek zarządu NBP, Eugeniusz Gatnar, powiedział wczoraj, że ostatnie umocnienie złotego do euro nie niepokoi banku centralnego. Zwrócił uwagę, iż EURPLN spadł, ale jednocześnie krajowa waluta nie zyskuje do dolara czy franka.

Leave a Reply